a raczej z jej (potencjalnymi) wyborcami, a raczej - ludźmi nieprzychylnie nastawiaonymi do PIS. Do rzeczy.
W naszym demokratycznym państwie mamy prawo do swoich poglądów, tych politycznych także, i możemy popierać ugrupowanie najbliższe naszym poglądom.
Ale często, to kogo popieram bądź to kogo nie darzę poparciem, wpływa na postrzeganie mojej osoby przez innych uczestników życia publicznego. Chciałem się zająć osobami, których w Polsce jest naprawdę sporo - niechętnych działaniom PIS, czyli najczęściej wyborców PO.
Przez najtwardszy elektorat PIS osoby te są uznane za lemingów, pożytecznych idiotów, osoby z poczuciem, że jak dowalą PIS to będą lepsze. Fala krytyki wobec takich osób spływa codzień z notek salonowych sympatyków PIS.
Co cechuje takie osoby? Można powiedzieć, że kierują się w życiu poglądem TVN - czyli krytykują to co zrobił Kaczyński, bo trąbią o tym w stacji Waltera. Czyli - źle zinterpretował słowa o zdradzie, bo przesłanie Herberta jest inne (skądinąd Herbert w Rzeczpospolitej kłamcówŁysiaka był przedstawiony w bardzo dobrym świetle, jako poetę antysalonowego - czyli Kaczyński dobrze wybrał źródło inspiracji), źle że liczy się dla niego tylko Smoleńsk, w Śląsku widzi Niemców, reasumując: ciągle chwieje nastrojami społeczeństwa, niszczy społeczną równowagę i dlatego nie ma innych tematów na TVN, bo Kaczyński sma je podsuwa dziennikarzom pod nos.
Kontrargumentów przeciw tym tezom przedstawiał nie będę - w komentarzach pojawią się one na pewno, co nie znaczy że wielu z tych kontrargumentów nie podziele. Skupię się jednak na próbie obrony zarzutów fanów PO wobec PIS i ogólnego obrazu tej grupy. Wykorzystam przykłady znane z moich obserwacji mojego środowiska.
Łykanie newsów z Tvn - czyli to "lemingowanie" - koronny argument PISowców. Oczywiście, jest tu pełna zgoda, że wiele osób opiera swój światopogląd na TVN, na takiej wizji Polski. Czy jednak mają do tego prawo, czy powinni zostać przetworzeni na prawdziwych Polaków w wizji PISu. bo według skrajnych Pisowców - leming jest tylko organizmem polskojęzycznym? Tu ma opinia się trochę rozbiega, bo z drugiej strony - mamy ludzi wierzących w wiadomości z Gazety Polskiej i Radia Maryja. I oni sa lepsi, czy są tacy sami? IMO - tacy sami, tylko łykają wszystko, ale z innych źródeł.
Salon24 mocno wpłynął na moje opinie polityczne i bardzo przybliżył je do PIS. Tak, bo jednak gdy ktoś głosi, że przewodnicy w Częstochowie są mocno za partią Kaczyńskiego, i krytykuje jakieś jego wypowiedzi, to jestem trochę zniesmaczony. Ale z drugiej strony - czy ta osoba jest gorszym człowiekiem?
Z moich obserwacji wynika, że osoby nie lubiące PIS to raczej osoby starsze i w średnim wieku, tzn. że u nich ta niechęć jest najbardziej widoczna. Są to osoby, które spokojnie stać na przeżycie od 1 do 1 i jeszcze im starczy pieniędzy, żyją ponad średnią, ale nie są jednak bardzo zamożne. Czy jednak miałbym im odmawiać człowieczeństwa? Nawet wręcz przeciwnie, osoby będące za PO są bardzo pomocnymi osobami, i poglądy polityczne kompletnie nie wpływają na cechy osobowości. Większość jest też praktykującymi katolikami.
Ale - w tematach politycznych osoby te mają swoją wizję i są bardzo zacięte. Czy jednak ta niechęć do Kaczyńskiego to efekt postawy Prezesa PIS, który dąży do jakiś zmian, przewrotów? Ta grupa Polaków chce miec świety spokój. Czy to jakiś uraz do czasów po upadku komunizmu, gdy wielkie nadzieje szybko upadły? Oni mają zapewniony byt, i mimo że dorobili się go uczciwie, pracą, nie chcą już zmian, a Kaczyński chce jakiś zmian, ale czy to tylko mowa-trawa, czy prawdziwe chęci?
A o Smoleńsku co sądzą? Są zmęczeni, ten temat trudno mi oceniac, bo to rzeczywiście przekroczyło jakies granicę, ale za to już trzeba winić polityków którzy robią na tym swój polityczny interes i media. Ale jednak dla mnie cena chleba > Smoleńsk, bo on jest ważny, ale nie najważniejszy!
Nie wiem czy nadal demonizowac Platformersów, czy zachować stoicyzm? Chyba jednak bliżej mi do Zenona z Kitonu w tej kwestii. Bo jak już mówiłem, mogę oddać głos na partię X czy Y, ale nie będę jej wyznawcą i mogę ją skrytykować. Więc jeśli pisowski bloger mówi, że lemingi to zło, aty bądź lepszy i gań je il możesz, bo jesteś za PIS i jesteś lepszy - to nie daj mu się sprowokować.
Bo uważanie się za lepszego, bo jestem za PO czy PIS - to już jest chore. A przecież nawet PIS nie jest doskonały i piszą to jego wyborcy.
Ale na PO na pewno nie zagłosuje.
Eee, pogrubie to, bo do niektórych to nie dociera, i pisza mi jakies bzdury w komentach, niech wiedzą że...
Bloger Gubisz Ostrość nie odda głosu na Platformę Obywatelską w wyborach parlamentarnych. Może odda głos na PIS, ale tego jeszcze nie wie, ale wie to, że wyznawcą tej partii nie zostanie i wiele rzeczy mu się w niej nie podoba, ale widzi w niej tez sporo pozytywów.
Miłego dnia ;]



Komentarze
Pokaż komentarze (9)