Gubisz Ostrość Gubisz Ostrość
216
BLOG

Smutasy czy skupieni?

Gubisz Ostrość Gubisz Ostrość Polityka Obserwuj notkę 0

Temat mocno wyeksploatowany przy okazji świąt państwowych, ale ciągle się pojawiający. Znaczy, że trzeba nad nim zastanowić. A chodzi o formę obchodzenia świąt państwowych.

Teraz wszystko chce się unowocześnić. Młodzi ludzie są odporni na wiedzę książkową - więc koniecznie trzeba przekazywać informacje za pomocą wszelkich nowinek technicznych. Skupimy się na historii - teraz jej trzeba dotknąć, poczuć 5 zmysłami - tak jak w muzuem Powstania Warszawskiego. Tak samo mamy obchodzić święta państwowe.

Takie przekonanie wyraził duchowy przywódca elit Platformy, Bartoszewski. Że Polacy to naród smutasów, i umiemy tylko palić znicze, oddawać hołd poległym i ogólnie - patriotyzm to jedna wielka martylologia i poczucie, że za Polskę trzeba zginąć. Takie poczucie ma sporo młodych ludzi, elit artystycznych, wyrażając je w swoich dziełach.

Ale moje pytanie jest następujące - jak unowocześnić obchody 3 maja? Przecież są jakieś imprezy, wystawy, co ma jeszcze być? Polacy nie wyjdą na ulice jak Amerykanie, bo niby z czego mają się cieszyć? Większość traktuje święta majowe jako wyjazd na działkę i grill, i narzeka na lipną pogodę.

Mamy się cieszyć, tak? Ale jak, z czego? Wielu chyba nie ma powodów do radości, bo neguję obecną władzę, co było tematem prezydenckiego wystąpienia. To ci niby od martylologi - chcący upamiętniać śmierć. Ale życie nie składa się z samych radości, a nasza historia tym bardziej. I tak większość Polaków miałoby problem z wymienieniem króla, który uchwalił tą Konstytucje.

Więc może jednak przypominać Polakom historię przy okazji świąt? Oczywiście nie encyklopedycznie i nie wszystkie szczegóły? Ale oczywiście nowocześnie, bo inaczej się nie da. Niby zawsze coś się mówi o tym wydarzeniu, lecz ile osób ogląda te programy? Ile szuka w internecie?

Z konstytucji można się jako tako cieszyć, podobnie 11 listopada. Ale takiego 1 września - to nie ma żadnych powodów do radości. I jednak wtedy nie trzeba się smucić, by nie urazić duchowego przywódcy elit. Ale może jednak się skupić, jednak szanować tą przelaną krew - ale chyba przede wszystkim wiedzieć, kto, kiedy i czemu? I obojętnie czy dotyczy to 3 maja, 15 sierpnia czy 1 września.

Wiem, że piewcy postępu mają mnie za ciemnogród Bo ufam prawdzie i wierzę w dzień sądu Wieczny fanatyk, młot na czarownice Tępię lewactwo i z głupoty szydzę Wojownicy tolerancji mają mnie za faszystę Bo mam stałe poglądy ich są tylko mgliste Wiatr jest bogiem, sterem tych chorągiewek Głoszą tolerancję - reaguję gniewem Bo z tego hasła wyrobili sobie nawyk Że kłamstwa są lepsze od każdej sprawy A moralne dziwki głoszą relatywizm Bym na czerwonych więcej się nie krzywił Kochał generała, Kiszczakowi oddał honor Myślał wybiórczo, wierzył w każde słowo Które pisze gazeta organ centrolewu Ci, co donosili bronią teraz innych TW Świat puka się w czoło, jeśli mu nie wierzę W imię kłamstwa dzieli kraje na papierze Nie ustanę w walce, wciąż jestem sobą Wierzę w prawdę, honor i serbskie Kosowo Mam takie poglądy pokazują mnie palcem Mam takie poglądy, ciągle z czymś walczę Myślę inaczej, jestem jednostką wolną Na głupotę świata odpowiadam non conformo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka