Sporo obywateli stoi w rozkroku. Mentalnie będąc pod wpływem rządów Tuska, ale jednocześnie coraz bardziej chcąc od niego uciec? Ale dokąd?
Dla przeciętniaka akcja pedofilska była dobra - może ma małą córkę,syna, a działanie przeciw pedofilowi - komuś, kto mógłby zniszczyć życie małego dziecka - zawsze daję jakąś formę zabezpieczenia. Przeciętniak popierał działania rządu w sprawie dopalaczy - pewnie ma też starsze, dorastające dziecko. Młodzi smakują życie, poznają dobro i zło, więc lepiej że nie mają dostępu do śmiertelnego zła. A teraz - jak patrzy na akcje kibiców - pan przeciętniak lubi futbol, od 1 ligi do Gran Derbi, może jego syn chodzi i kibicuje lokalnemu klubowi, a tu zamykane stadiony, akcje antyrządowe. Media mówią że kibole niszczą, biją i taki wizerunek istnieje w Polsce od lat. Prawda - wśród kibiców mamy osoby które są po prostu przestępcami i w działalnośc kibicowską mieszają siłę. Ale zawsze wrogość do danego klubu, a przyjaźń z innym była elementem rywalizacji.
Kibice mają ogromną siłę, którą mogą wykorzystać. Są waleczni, więc niebezpieczni dla władzy - która nie lubi niepoprawnych. Trzeba z nimi walczyć. Ale walka Tuska skończy się na zamknięciu 2 stadionów - ale spodziewam się mocnych akcji kibiców trwających do końca rozgrywek, no i w nowym sezonie.
Zauważyłem, że działania kibiców podobają się zwolennikom PIS - bo są antyrządowe. Czy Kaczyński będzie chciał wykorzystać rzesze kibiców w rywalizacji z Tuskiem. Sporo kibiców to patrioci, narodowcy - jednak czy obdarzą zaufaniem Kaczyńskiego - który też chciał walczyć ze stadionowym bandytyzmem?
Takie nastroje społeczne, potęgowane drożyzną, i pewnie kolejnymi problemami, wykorzystała by tylko jedna formacja - problem w tym że nie wykorzysta, bo nie istnieje. Nazwałem ją "międzyPOPIS", bo mieściła by się pomiędzy tymi partiami. Dlaczego uważam, że międzyPOPIS mógłby walczyć o zwycięstwo?
PIS ma spory, mocny elektorat, który wierzy w Kaczyńskiego jak w mesjasza, musi przyjść, odsunąć od władzy PO, rozliczyć rządy i ulepszać Polskę. Jest obdarzony zaufaniem, ale... Ale oprócz twardzieli musi pozyskać luźny, najbardziej wartościowy, bo obiektywnie patrzący elektorat, no i skubnąć przeciętniaków z PO. A antyPIS nadal będzie działał, no i jest spora grupa, która nie chce ani Tuska, ani JK.
Jest jedna rzecz, która też może zniechęcić np. mnie do PIS. Zderzenie tych wielkich nadziei z mocą odzyskanej władzy. Po prostu - uważam, że Kaczyński, który musi i chyba chce, nie? zrobić wiele dla dobra kraju, nie zrealizuje swojego programu, skupi się wyłącznie na Smoleńsku i rozczaruje pełnych nadziei wyborców. I mówie to jako człowiek, który chce poprzeć JK, i ma ku temu jakies podstawy.
MiędzyPOPIS nie byłby nastawiony na wojnę. Czy ta wojna PO-PIS jest słuszna, nie wiem. Ale w kolejnej kadencji będziemy mieli jej dalszy ciąg, co może sprawić, ze sprawy dotyczące rozwoju państwa znikną w kolejnych tematach zastępczych, dyskusjach o wypowiedziach itp. PO będzie miało twardy orzech do zgryzienia - utrzymywać władze jak w latach 07-11, czy coś zrobić?
Kibice podgrzewają trudną atmosfere wokół Tuska. ALe on wciąż ma ogromną siłę. Siła ta jest też wytworem mediów - Wyborczej, TVN. PIS wciąż ma łatkę fanatyków i jej się nie pozbędzie. MiędzyPOPIS mógłbyc partią dla nie fanatyków, dla zwykłych ludzi - ale partią prawicową i konserwatywną. Ale nie zajmującą opinii teoriami zamachu helem czy mająca w szeregach politycznych krzykaczy. Ale czy są w Polsce dobrzy politycy?
Tej partii środka bedzie bardzo brak, to nie PJN który nie wiem czym jest, ani UPR-WIP, która może zagrozić PIS, zabierając młodych i zniechęconych do wszystkiego, wyborców. Ale jej brak sprawia, że to między PO i PIS będzie toczyć się najostrzejsza walka. Tylko co jak oblaimy rząd Tuska? Znowu rozczarowanie??



Komentarze
Pokaż komentarze (13)