Fatalne informacje o stracie ostatnich ostoi prawicowej publicystyki - tygodnika Uważam Rze i Rzeczpospolitej spowodowały smutek, żal i nawet wściekłość wielu osób. UR kupowało wiele osób w wieku 18-30 lat. Dlaczego? Bo nie wszyscy są "młodymi, wykształconymi" dla których idolem jest Michał Szpak, prawa gejów są najważniejsze, a Polska jest ciemnogrodem, grajdołem z którego trzeba ucieć bądź zamienić go w kraj lewicowo-liberalny. Polska, patriotyzm, historia to pojęcia które są ważne - a nie niepotrzebne. Ja wiem i wierzę, że w Polsce jest więcej konserwatystów, którzy mają dość robienia z Polski na siłę kraju na modę salonową. Gdyby w wyborach głosowali tylko moja rodzina i znajomi oraz osoby z którymi dyskutuje w internecie - Polską rządziła by partia z pakietu PIS/UPR/WIP.
Mimo że realna siła konserwatystów, albo inaczej - przeciwników lewicowo-liberalnej ekspansji jest zaniżana i niedostrzegana, skądś się biorą ci, którym poglądy Wyborczej czy Wprostu się podobają. I niestety, mimo spadku sprzedaży tygodników opinii i gazet codziennych, wiele osób wciąż będzie sięgać po prasę, w której praktycznie zmienia sioę tylko tytuł - reszta jest taka sama. PISowi coś się nie podoba, powiązania polityków PIS z kimś tam, analiza psychiki JK, krytyka prawicy, historia o dyskryminacji, rozmowa z artystą który nienawidzi Polski, kocha Zachód ale siedzi nad Wisłą, lansowanie pisarza geja, etc, etc. I mimo że sukces PO dali ludzie, którzy raczej nie zaglądają do takich gazet, to ich środowiska za pomocą telewizji, mediów elektronicznych dają do zrozumienia że lepiej wybrać Tuska niż Kaczora, bo Kaczor to zło, zło i nie da praw gejom.
Druga strona nie ma już prawa głosu w mainstreamie. A miała - UR dzięki w miare korzystnej cenie, i innemu spojrzeniu niż pozostałe tygodniki zyskała tytuł lidera sprzedaży. Można się nie zgadzać z wieloma tezami stawianymi przez dziennikarzy w UR, można odnieść wrażenie, że sprzyjają PIS. No ale dziś nie ma obiektywizmu, szkoda bo szkoda, ale dziennikarz to też człowiek, i też ma poglądy. Ale wolę pisowanie w UR niż antyPISowanie Władyki i Janickiego. Warto jednak przeglądać chociaż co tam w liberalnych tygodnikach piszą - choćby w EMPIKU. Bo trzeba poznać opinie z każdej strony i dopiero wysnuć własną. Błędem byłoby opierać się wyłącznie na publikacjach jednej strony.
I przyszła mi do głowy myśl - no skoro nas nie chcą w mainstreamie, to - internet! Przecież internet to cała siła polskiej prawicy, tu, jakby w podziemiu można poznać inne opinie niż mędrców z TVN, można też poznać niepowiedzianą w tv prawdę, całą prawdę.
Mamy S24 - silny portal blogerski, z każdym dniem popularniejszy. Więc...
Moja propozycja/wizja jest następująca - trzeba wykorzystać potencjał salonu, to że zagląda tu coraz więcej ludzi niezadowlononych, że jest tak jak jest, potencjał wielu znanych blogerów - wiadomo, że z niektórymi mi średnio po drodze, ale mają siłę i piszą dobre notki, no i myślę, że paru znanych publicystów mogłoby odkopać swoje blogi, paru je założyć, wykorzystać formułe S24 Live, w skrócie - stworzyć całodobowy dziennik opinii o charakterze prawicowym, z opiniami nie tylko znanych publicystów, ale też zwykłych blogerów. Cały czas niech to będzie niezależne forum publicystów, dla każdej strony, ale chciałbym, żeby było to miejsce inne, które skupiało by tych, którym wiele spraw nie jest obojetne, a ich poglądy odbiegają od linii TVN, GW, Polityki.
Czy da radę zmienić Salon, który i tak już jest medium niepoprawnym? Na pewno można by trochę zmienić nastawienie wielu blogerów, banowac spamujących trolli i komentatorów nie mających nic do powiedzenia. Nie wiem jak jest możliwość, czy można by było stworzyć taką inicjatywę. To już zalezy do władz Salonu i znanych ludzi prawicy. Ale rzucam tylko taki pomysł. Fakty sa takie:
- Salon 24 miał wyłączność na wywiad z Obamą. Nikt inny, tylko pan Janke.
- Prawicowe poglądy są dziś najabrdziej widoczne w internecie
- W kampanii wyborczej 2011 zakazane są spoty w TV i radiu oraz bilbordy, oznacza to, że główną metodą dotarcia do wyborcy będzie internet
- Osób o poglądach konserwatywnych jest Polsce dużo, dużo więcej niz stara się nam to wmówić, coraz więcej osób szuka informacji w necie, gdyż w TV i prasie nie jest pokazana cała prawda
Ludzie, dałoby radę? Nie wiem czy da się coś uratować z UR i Rzepy, ale jeśli będzie tak jak zapowiadają internauci, nie ma czego ratować. Czy może trzeba postawić na nowoczesność i zmobilizować siły, tak by w Polsce, na jesieni coś się zmieniło. Warto uważać inaczej, niż inni, ale niech ci myslący innaczje niż główny nurt mają swoją przystań. I niech ona stanie się poteżną twierdzą!



Komentarze
Pokaż komentarze (9)