Gubisz Ostrość Gubisz Ostrość
655
BLOG

Polska bez Platformy

Gubisz Ostrość Gubisz Ostrość Polityka Obserwuj notkę 4

Dla wielu najlepszym scenariuszem dla Polski byłoby odsunięcie Platformy od władzy. Dla mnie też, ale pokuszę się o coś większego - wizję Polski bez partii Platforma Obywatelska w ogóle.

Czytając różne blogi, teksty, itp. można wysnuć wniosek, że partia Tuska zniszczyła kraj, doprowadziła do katastrof i konfliktów, i broni władzy za wszelką cenę, oferując małą stabilizację - czyli brak przewrotnych zmian w kraju i ochrona przed tymi zmianami (czytaj: PIS). Jednak z Polską nie jest najlepiej, a żyje się lepiej tylko przestępcom i różnej masie ludzi złych i przebiegłych. Polska PO broni 3 RP - czyli układu z komunistami.

Przeciwników takiej Polski - czyli zwolenników PIS PO wkurza i walczą z nią na wszelkie sposoby. Taka rola opozycji. Ale, czy ukryte marzenie każdego zwolennika partii - zniknięcie największego konkurenta - byłoby lepsze, czy gorsze dla kraju, partii, ludzi? Pofantazjujmy.

Upadek PO (przy załozeniu, że PIS ma władzę) zmienia bardzo sporo. PIS może opanować cały system władzy od najniższych szczebli, dokonuje gwałtownych zmian i naprawia błędy poprzedników, zyskuje pewnie nowych, nawróconych członków. Jednak co z resztą?

Radykalni zwolennicy PO pewnie założyli by nowe ugrupowanie, jednak ewentualny upadek Platformy musiałby się dokonać po spektakularnym wydarzeniu - takim, że ewentualne inicjatywy byłych członków PO zyskiwały by takie poparcie, jak ruch Janusza Palikota. Zyskało by też SLD - do łona partyjnego powróciły by przechrzty, które poszły do PO raczej dla korzyści. Choć może partia postkomunistyczna też by padła?

Dlaczego piszę o takiej wizji? No bo jeśli coś nam zagraża, coś jest złe, to musimy to zniszczyć. A jeśli PO czyni tyle szkody, to nie powinna istnieć. Albo powinna zamienić się w opozycję koncesjonowaną wobec PIS - po uprzednim oczyszczeniu z wojskowych, lewicowych, sbków i ludzi tej władzy, czyli niegroźnej partii wobec władzy.

Polska bez PO byłaby Polską lepszą? Pewnie teraz tak, ale czy podobne myśli ograniały nas w roku 2005? Wtedy PO dawała jeszcze jakaś nadzieje, miała pomysły, była partią, która chciała coś zrobić. Uważam, że gdyby doszło do POPISu - byłyby to najlepsze rządy w historii Polski. Choć, może kiedyś? Te partię musiałby jednak przyjść takie oczyszczenie szeregów, że chyba wypłukałyby się z wartości, jakie reprezentowały.

Skoro jednak Polska bez Platformy - mamy jedną wielką partię - PIS. Czy mamy wtedy demokrację. A może jednak demokracja jest zła, bo nie pozwala na realizację wszystkich planów, swobodne rządzenie. Niby zły ustrój, choć lepszego nie wymyślono. Władza jednej partii to jednak nienawidzona komuna - ale czy wielu zwolenników PIS nie byłoby zadowolonych  z nawet takich rządów swojej partii. Przecież - subiektywnie i obiektywnie patrząc = byłby one lepsze dla Polski, bo tak nam się mówi. A opozycja - czyli zachowanie demokracji - może być koncesjonowana.

Tak, taka wizja Polski może na nas czekać - ale także że strony Platformy, u nich taka koncepcja też znalazłaby spore poparcie. Czy to byłby jednak środek na konflikty, wojnę i inne zło wszelakie - czy doprowadziłby do utraty demokracji, która jednak wciąż jest fikcją? A to, które rozwiązanie wybierasz, zależy od tego, do którego ugrupowania jest ci bliżej. Pamiętajmy, że niektórzy chcą też powrotu do ustroju monarchistycznego/ bardzo silnego prezydenta - dla nich też demokracja nie ma sensu.

Osobiście - trudno mi powiedzieć, ale lepsza Polska bez takiej Platformy, jaką mamy dziś, ale czy koniecznie pod rządami PIS? Chyba tak. Pod rozwagę i do dyskusji.

O, to już rok jestem na Salonie24? Coś się zmieniło?

- Moje poglądy stały się jeszcze bardziej prawicowe

-Mówie nie PO i SLD, ciągle jestem nie do końca przekonany do PIS, ale prawie cały S24 mnie do tego namawia, więc chyba PIS (jou)

-Byłem parę razy na stronie głównej, lecz nadal muszę pracować nad swoją marką

Mam nadzieje, że za rok będziemy w innej Polsce. Ale też poprawi się poziom dyskusji, i może kiedyś wrogowie podadzą sobie ręce.

 

Wiem, że piewcy postępu mają mnie za ciemnogród Bo ufam prawdzie i wierzę w dzień sądu Wieczny fanatyk, młot na czarownice Tępię lewactwo i z głupoty szydzę Wojownicy tolerancji mają mnie za faszystę Bo mam stałe poglądy ich są tylko mgliste Wiatr jest bogiem, sterem tych chorągiewek Głoszą tolerancję - reaguję gniewem Bo z tego hasła wyrobili sobie nawyk Że kłamstwa są lepsze od każdej sprawy A moralne dziwki głoszą relatywizm Bym na czerwonych więcej się nie krzywił Kochał generała, Kiszczakowi oddał honor Myślał wybiórczo, wierzył w każde słowo Które pisze gazeta organ centrolewu Ci, co donosili bronią teraz innych TW Świat puka się w czoło, jeśli mu nie wierzę W imię kłamstwa dzieli kraje na papierze Nie ustanę w walce, wciąż jestem sobą Wierzę w prawdę, honor i serbskie Kosowo Mam takie poglądy pokazują mnie palcem Mam takie poglądy, ciągle z czymś walczę Myślę inaczej, jestem jednostką wolną Na głupotę świata odpowiadam non conformo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka