Dziś dyskutowaliśmy u Dominika Wójcickiego. Odsłoniłam wszystkie karty, dlaczego cenię Conchitę Wurst. Stwierdziłam, że dobrze będzie treści moich komentów skompletować tu. Niech pozostaną na wieczną pamiątkę. :)
Zraniły mnie prymitywne ataki na Conchitę. Doszukiwanie się chęci zrobienia kariery i kasy kiczem.
Kiedyś na moim osiedlu pracowała bardzo serdeczna, cudowna pani listonosz. Miała zaburzenia hormonalne. Straszne. Rósł jej zarost gorszy od mężczyzny. Depilowała go. Wyrywała włos po włosku. Jak to musiało boleć! Jak ona się męczyła, żeby nie narazić się na ataki głupich, prymitywnych samców i samic.
Dla mnie mogłaby chodzić z brodą do pasa. To była dusza człowiek i serce na dłoni. Kochana kobita. Mąż ją zostawił. Pewnie przez tą brodę - samiec wstrętny. Została sama z dziećmi. Tyle się tej ciężkiej torby nadźwigała... Ojej, chyba będę płakać.
Ale zanim się rozpłaczę, to chętnie zagryzę jeszcze jakiegoś wrednego samca. Bo ja już tak mam. :)))
Ten artysta wygrał dlatego, że dokonał mistrzowskiej manipulacji. Pod postawę tolerancji podłożył perfekcyjną muzycznie kompozycję. Do tego doskonałe wykonanie i...
I nie było wyjścia. Musiał wygrać. :)
To się nazywa genialny strateg. Przyda mi się taka baba/chłop jak będziemy odwalać Armagedon. Zwycięstwo murowane! To mój człowiek. :)))
Bloger Vitello powiedział: "Sprawa listonoszki jest rzeczywiście smutna i przykra, ale nie ma związku z "austriacką Kiełbasą""
Ja odpowiedziałam: Ma. Dzięki takim odważnym Kiełbasom ludzie oswoją się z odmiennością i nie będą reagować wścieklizną. I potem taka pani listonosz będzie mogła chodzić z brodą (bo leczenie hormonalne jak widać guzik pomogło) i nie będzie musiała narażać się na ból depilacji i nikt nie będzie patrzył na nią z obrzydzeniem, ani wyśmiewał.
Conchita poświęciła się dla wielkiej sprawy! I za to się ją ceni. :)
Bloger Karzo powiedział: "Thomas Neuwirth podczas konferencji pasowej powiedział - Nie chcę być kobietą. W domu jestem bardzo leniwym facetem".
Ja odpowiedziałam: Patrz mój koment wyżej:
Conchita poświęciła się dla wielkiej sprawy! I za to się ją ceni. :)



Komentarze
Pokaż komentarze (86)