– To dla mnie ogromne wyróżnienie, że zarząd FIDIC i stowarzyszenia członkowskie obdarzyły mnie takim zaufaniem. Moja droga do tego momentu wiodła przez wiele ról w federacji i zrobię wszystko, by wesprzeć naszą CEO FIDIC Susannę Zammataro, zarząd oraz całą globalną społeczność członkowską we wdrażaniu przyjętej strategii. Moje podejście do tej roli będzie proste, zamierzam słuchać i pracować wspólnie ze wszystkimi członkami na rzecz naszego wspólnego celu, jakim jest jak najlepsze reprezentowanie branży. Jestem dumny, że jako pierwsza osoba z Polski obejmę tak wpływową rolę w kierownictwie FIDIC. Chcę w tym miejscy podziękować wszystkim, którzy przez lata wspierali mnie w tej drodze – mówi Adam Białachowski, prezes B-Act.
FIDIC działa od 1913 r. i skupia krajowe stowarzyszenia inżynierów konsultantów z blisko 100 państw. Federacja opracowuje wzorcowe warunki kontraktowe stosowane w inwestycjach infrastrukturalnych na całym świecie, w tym w projektach współfinansowanych przez Bank Światowy i międzynarodowe instytucje rozwoju. Obecność pierwszego Polaka w kierownictwie organizacji oznacza realny wpływ na kształt standardów, według których realizowane są inwestycje w kraju i za granicą.
Droga Adama Białachowskiego w federacji rozpoczęła się od wolontariatu w strukturach młodych liderów oraz od pracy w Contracts Committee, zespole opracowującym nowe warunki kontraktowe. W 2023 r. w Singapurze został wybrany do zarządu FIDIC, gdzie objął funkcję skarbnika. We wrześniu 2025 r. w Kapsztadzie powierzono mu stanowisko wiceprezydenta, jako pierwszemu Polakowi w historii organizacji.
Wybór ma także wymiar praktyczny dla krajowej branży. Adam Białachowski wskazuje dwa priorytety dla polskiego rynku, są to wsparcie eksportu usług inżynierskich, zwłaszcza w projektach finansowanych przez instytucje wielostronne, oraz edukację zamawiających publicznych w zakresie zrównoważonego podziału ryzyka i odchodzenia od najniższej ceny jako jedynego kryterium wyboru ofert.
– Polscy inżynierowie mają dziś unikalną perspektywę. Przeszliśmy w kilka dekad drogę od gospodarki rozwijającej się do czołowej dwudziestki, więc rozumiemy zarówno rynki dojrzałe, jak i te, które dopiero się budują. Jak mało kto znamy też własne błędy z okresu transformacji infrastrukturalnej, a to czyni z nas wiarygodnych doradców. Chcę, żeby polskie firmy inżynierskie zdobywały międzynarodowe kontrakty jako główni konsultanci, a nie podwykonawcy, i żeby młodzi inżynierowie z naszego regionu widzieli, że globalna kariera jest w ich zasięgu – dodaje Adam Białachowski.


Komentarze
Pokaż komentarze