harup harup
122
BLOG

Dziennik czerwcowy - 6 - prewencja a interwencja

harup harup Polityka Obserwuj notkę 2

 

W środę przeczytałem w S24 notkę, w której autor przytacza opinie z po-wtorkowej prasy zagranicznej i o dziwo, są one dość wyrozumiałe dla Polaków. Nawet, to już przekracza wszelkie wyobrażenia, wpływowy dziennik holenderski odwołuje, jako nieprawdziwe, wcześniejsze paszkwilanckie doniesienie innej holenderskiej gazety o owym „chrumkaniu” na stadionie w Krakowie.
Szczerze mówiąc, jestem tym zdumiony. Ani mile, ani niemile. Jeżeli jeszcze w związku z meczami dzisiejszymi zachodnie media stwierdzą, że także nieliczni, poszkodowani Rosjanie właściwie sami sobie są winni, gdyż uderzali szczękami o pięści naszych polskich koziołków – to zrozumiem , iż przyjaźnie oczekuje się od nas abyśmy dzisiaj zrobili Rosjanom poprawkę.
---
Oglądałem parę razy różne filmy nakręcone z utarczek kibiców i szczerze mówiąc nie bardzo wiem jak mogło do nich dojść przy tak rozumnym, wg Ratusza, użyciu policji. Chyba, że policja działała wg planu zakładającego użycie oddziałów prewencji bez prewencji a raczej w trybie następczej interwencji. Jakiś spec, wychwalając w radiu pod niebiosa całą akcję, mówił o użyciu „punktowym”. A zatem interwencje punktowe. W takim trybie wszystko jest jasne: oczywiście bójki muszą się odbyć i zachodnie tuby propagandowe dostają swoją karmę.
Może jednak i tak być, że nie ma zmowy a w grę wchodzi całkowita indolencja pewnej pani, zgaduję - niegdyś wielkiej urody w typie semickim, którą parę razy widziałem w telewizji jako specjalistkę od bezpieczeństwa miasta, czy jakoś tak.
---
W czterech dziadów z naszego rocznika, ba - naszej grupy studenckiej, umówiliśmy się do dość eleganckiego baru pewnego aktora, w piwnicy przy Krakowskim. By posączyć piwo i trochę wspólnie popatrzeć na mecz, trochę pogadać. W drodze na spotkanie, po wyjściu ze stacji metra przy Świętokrzyskiej, popatrzyłem na budowę „odcinka centralnego”. Jak to na budowie: tu i ówdzie sterty kamieni, potłuczonego asfaltu. I nagle zajarzyło mi w głowie – rany boskie, przecież w bezpośrednim sąsiedztwie tej zbrojowni jest strefa kibica !
I drugie zajarzenie: bałagan na skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Akurat obszar tego skrzyżowania, to nie to nie jest miejsce, w którym przy okazji Euro należy kreować tego rodzaju wrażenia, przykre wrażenia. Czy przez bodaj 5 lat nie można było tak posterować planem budowy II linii metra tak, by przyspieszyć zakończenie lub w ogóle opóźnić rozpoczęcie „odcinka centralnego” ?
---
Miejmy nadzieje, że ani w dzisiejszym meczu warszawskim, ani we Wrocławiu, nic wielce przykrego się nie wydarzy. O postawę Rosjan się nie martwię – chyba dobrze nafaszerowano ich pielgrzymkę agentami rosyjskiej policji i w razie czego, to poprzestaną na reakcjach obronnych. Myślę, że W. Putin tym samym dość skutecznie wspomógł D. Tuska i „antytuskowe” a przypadkowo taka fraza mi się składa - antypolskie,  a także antyrosyjskiepomysły,da Bóg, a spełzną na niczym.
Syreni śpiew jednych mącicieli o prowokacji PiS’u, a ich cichych  kompanów z innymi znakami czołach– o „prowokacji Tuska”, krótko mówiąc śpiew „koczowników” (mamy tu sporo ich emisariuszy) idzie w poduszkę.
Oczywiście, Jarosław Kaczynski nie złapał okazji. To o nim pisałem w notce Operacja "Stadion 2012"

---      

Zachowując sympatię dla braci Czechów, życzmy im dzisiaj dobrej gry. I zdecydowanej, choc nieznacznej przegranej.

harup
O mnie harup

Mieczysław Kwieciński, mieszkaniec Wa-wy. Człowiek z drugiego rzędu.Certyfikowany przez IPN jako cnotliwy nie-TW.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka