Dzię będzie o dwóch traktatach...
Przyjmę kolejność chronologiczną, zatem najpierw umowa podpisana dokładnie 516 lat temu - Traktat z Tordesillas, pomiędzy Izabellą Katolicką i Janem Portugalskim, czyli potwierdzenie postanowień bulli Inter caetera. Dziś rzecz zupełnie niewyobrażalna - władcy dwóch państw w wyniku umowy podzielili się światem, już nawet nie wyznaczając potencjalnych stref wpływów, ale po prostu przydzielając sobie poszczególne terytoria. Czy w gruncie rzeczy z traktatu coś pozostało? Wystarczy podać jeden mały przykład - dziś na świecie językiem portugalskim posługuje się ok. 210 mln osób, z czego... jedynie ok. 10 mln to miekszańcy samej Portugalii. Warto też dodać, że Mozambik i Angola uzyskały niepodległość dopiero w 1975 roku!
Ale 7 czerwca to nie jest "pojedyncza rocznica traktatowa". Dokładnie 6 lat temu dobiegał końca 1. dzień głosowania w referendum nad przyjęciem przez Polskę Traktatu ateńskiego. Z tej okazji chciałbym podziękować wszystkim, którzy zagłosowali wówczas za ratyfikacją. W końcu to dzięki tej decyzji wczoraj i dziś w telewizji nie było codziennego jazgotu (cisza wyborcza), a ja odbyłem dziś wizytę w pobliskim lokalu wyborczym.
Oczywiście podane przeze mnie przykłady konsekwencji naszej akcesji, to drobnostka, niemniej jednak ciekawe, czy za pół tysiąclecia łatwo można będzie wskazać główne skutki przyjęcia Tratatu ateńskiego.


Komentarze
Pokaż komentarze