Dziś będzie o SLD i Ordynacji Wyborczej do Parlamentu Europejskiego...
W marcu 2009 pan poseł Iwiński był łaskaw zadeklarować ( http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6437668,Iwinski__Nie_bede_kandydowal_do_europarlamentu.html ):
"Ja nie kandyduję". Wspomniał przy tym o niekonstytucyjności ustawy w kontekście zasady równości w głosowaniu...
1. Trybunał Konstytucyjny już ustawę badał - co prawda chodziło o zupełnie inną kwestię niż wątek poruszany przez p. Iwińskiego, ale oznacza to, że jak komuś zależało na zbadaniu zgodności ustawy z Konstytucją RP, to mógł stosowny wniosek do TK złożyć ( http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20041301400&min=1 )
2. Pan poseł Iwiński dość szybko o swej deklaracji zapomniał i w wyborach wystartował. Obecnie, po porażce, jest jednym z głównych orędowników zmiany ordynacji - http://www.rp.pl/artykul/16,320126.html . Zdaje się, że partia stoi za nim murem.
3. A teraz cofnijmy się do roku 2003... Jest już po referendum, ale przed akcesją, wiadomo, że powoli nadchodzą wybory do PE. Trzeba zatem uchwalić ordynację, w końcu, po licznych przejściach, nadchodzi dzień głosowania - http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&4&64&209 (331 za, 74 przeciw). Ustawa uchwalona głównie siłami SLD-UP, PO i PiS. W tym w SLD wszyscy głosujący (181) "za". A w tym m.in..... p. Iwiński ( http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/InfoForPPIDec?OpenAgent&19747&SLD&Za )
Taki oto człowiek jest posłem nieprzerwanie od 1991 - zatem od 18 lat ma bezpośredni wpływ na jakość stanowionego w Polsce prawa.... Cóż...


Komentarze
Pokaż komentarze