Dziś znów będzie o pewnym pułkowniku...
Z okazji szczytu tzw. G8 (czyli de iure G7+Rosji) Włochy po raz drugi w ostatnim czasie odwiedził płk. Kaddafi. Jak znów donosi "Rzeczpospolita":
"Muammar Kadafi kazał zatrzymać swoją limuzynę na środku autostrady i wysiadł z niej. Następnie przez kwadrans, trzymając w rękach biały parasol chroniący go przed słońcem, szedł poboczem. Nie jest jasne , co skłoniło pułkownika do tak oryginalnego zachowania. Wiadomo natomiast, że wywołało to kompletną konsternację i przerażenie wszystkich włoskich funkcjonariuszy ochrony z jego eskorty. Włoskie media określiły to wydarzenie jednym słowem: show."
Cóż... "prawdziwy przyjaciel" znów ośmiesza Włochów... Smutne...


Komentarze
Pokaż komentarze