O liście Roberta Krasowskiego napisano chyba już wystarczająco dużo. Piękna manipulacja polegająca na ominięciu tematu, czyli etycznego i prawnego aspektu ujawnienia Kataryny.
Przeciwstawienie frustratów, którzy nie ponoszą odpowiedzialności (pierwszy part tekstu), a dziennikarzy mających procesy (drugi part), pomiędzy nimi dwa razy od niechcenia wspomniana Kataryna, a na koniec wyjaśnienie, że swoje słowa kieruje tylko do niewielkiej grupki.
Ale ja o czym innym- o tych frustratach. Plujących gdzie się da, pełno ich w Internecie, na Salonie też trochę. Skąd oni się wzieli?
Rodzą się tacy, chowają się, a później Wy panie red. Krasowski na nich zarabiacie. Wy dajecie im w gazetach, telewizjach pożywkę.
Dla kogo puszczany jest Palikot?
Dla kogo do studia zaprasza się krzykliwych idiotów?
Dla kogo jest Szkło kontaktowe?
Dla kogo robi się idiotyczne leady?
Dla kogo przeprowadza się wywiady z Jacykówem?!?!?!
Nie macie wyboru. Większość potrzebuje jedynie chleba i igrzysk. Najlepiej sprzedającą się gazetą na rynku jest Fakt!
I wy im to dostarczacie, zarabiacie na nich. Aprobujecie ich prymitywne żądze utwierdzając ich w tym, że są normalne. Bo gdyby nie były to media by ich nie serwowały, prawda?
Nieubłagalne prawa rynku, jeśli nie wy to ktoś inny by ich zagospodarował.
Czy pan naprawdę nie widzi, że to współtworzy?




Komentarze
Pokaż komentarze (2)