Od wczoraj poczytałem sobie trochę napomnień adresowanych do naszych biskupów. Próbowałem się też, nieśmiało włączać do dyskusji, ale dziś rano, na Mszy dojrzałem do napisania własnej notki.
Dzisiejsze czytania są wręcz porażające, oto fragmenty z Księgi Wyjścia, Psalmu i Ewangelii:
- Pan rzekł do Mojżesza: Zstąp na dół, bo sprzeniewierzył się lud twój, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej. Bardzo szybko odwrócili się od drogi, którą im nakazałem, i utworzyli sobie posąg cielca ulanego z metalu i oddali mu pokłon, i złożyli mu ofiary...
- Postanowił ich zatem wytracić,
gdyby nie Mojżesz, Jego wybraniec;
on wstawił się do Niego,
aby odwrócił swój gniew, by ich nie niszczył. - Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie świadectwo. A przecież nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie. Nie odbieram chwały od ludzi, ale wiem o was, że nie macie w sobie miłości Boga. Przyszedłem w imieniu Ojca mego, a nie przyjęliście Mnie. Gdyby jednak przybył kto inny we własnym imieniu, to byście go przyjęli. Jak możecie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie odbieracie chwałę, a nie szukacie chwały, która pochodzi od samego Boga? Nie mniemajcie jednak, że to Ja was oskarżę przed Ojcem. Waszym oskarżycielem jest Mojżesz, w którym wy pokładacie nadzieję. Gdybyście jednak uwierzyli Mojżeszowi, to byście i Mnie uwierzyli.
Jeżeli sobie uświadomimy, że Mojżeszem naszych czasów i naszego Narodu jest Jan Paweł II, to może wreszcie zaczniemy się bić we własne piersi. Współczujmy tylko współbraciom, szczególnie tym, którzy byli bardzo blisko naszego Błogosławionego Rodaka - Orędownika Golgoty Wschodu, że nie potrafią oddzielić ziemskich uwikłań od blasku prawdy - Veritatis splendor, która zawsze idzie w parze z Bożym Miłosierdziem.
A chrześcijańskie miłosierdzie nie może istnieć w kłamstwie.
Nawet nie będę tu wymieniał kłamstw, które nam wmawiano od pierwszych godzin po katastrofie, a trwających w opinii wielu do dziś, choć badania dostępnych dowodów zdecydowanie je obaliły - można je znaleźć w obfitości w innych notkach. Trzeba tylko chcieć i uwierzyć Mojżeszowi.
Nadal zachęcam do podpisywania apelu. Pamiętajmy, że wspólną modlitwą można i góry przenosić, a tu chodzi tylko o cofnięcie poparcia dla jakiegoś krętacza i oszczercy.





Komentarze
Pokaż komentarze