Dziś w czytaniach mszalnych Eliasz przypomina o czasach najtrudniejszych i sposobie ich przetrwania.
Tym sposobem jest naśladowanie Chrystusa. Powstał Eliasz, by uśmierzyć gniew przed pomstą.
Zastawiające, że na Górze Przemienienia, obok Pana Jezusa stanęli jedynie Mojżesz i Eliasz.
W Ewangelii Pan Jezus uczy nas modlitwy Pańskiej, a św. Mateusz dodaje po niej:
Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.
Rok 2012 wielu zapowiada jako koniec tego świata, ale nauczanie Jana Pawła II daje nadzieję na pogodne życie w nowym tysiącleciu.
Trzeba tylko sobie uświadomić, że mamy wsłuchać się działanie Ducha Świętego i odnawiać oblicze tej Ziemi.
Jest nam potrzebna świadomość, że najlepszą metodą tej przemiany jest SOLIDARNOŚĆ opisana w 1987 roku w encyklice "Sollicitudo rei socialis".
Jeżeli sobie uświadomimy, że ta papieska SOLIDARNOŚĆ zaczęła się 2 czerwca 1979 roku, na Placu Zwycięstwa w Warszawie, a teraz w czerwcu 2012 mija jej właśnie 33 lata - wiek Chrystusowy, to trzeba tylko odczytać zdarzenie godne zamknięcia Ofiary, jaką ta SOLIDARNOŚĆ poniosła w Smoleńsku.
Takim, trudnym do przecenienia, wydarzeniem może być, wynikające z Chrystusowej miłości nieprzyjaciół przebaczenie.
Nie - zapomnienie, ale ujawnienie prawdy wobec całego świata, jak wobec całego świata zaistniało kłamstwo smoleńskie, oraz przebaczenie wykonawcom zamachu i zacierania śladów - niech żyją z sumieniem ciężkim jak u Judasza. A zleceniodawcami ujawnionej na satelitarnych zdjęciach zbrodni niech się zajmie Trybunał Haski.





Komentarze
Pokaż komentarze (4)