Henryk Cioch Henryk Cioch
220
BLOG

Dziesięć lat minęło, a „konstytucji spółdzielczej” wciąż nie ma!

Henryk Cioch Henryk Cioch Prawo Obserwuj temat Obserwuj notkę 3

 Minęła połowa obecnej kadencji Sejmu i Senatu. Jak tak dalej pójdzie, to po raz kolejny (4 lub 5) nie uda się uchwalić nowego prawa spółdzielczego, tzw. konstytucji spółdzielczej, jak również nowego spółdzielczego prawa mieszkaniowego. Niemrawo działa bowiem kolejna Sejmowa Komisja Nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw z zakresu prawa spółdzielczego.

Gdy chodzi o tzw. konstytucję spółdzielczą, to prace nad nią trwają z przerwami od końca 2003 r. Mija więc 10 jubileuszowa rocznica tych prac parlamentarnych. Nawet, gdyby ta ustawa została uchwalona jeszcze w tej kadencji, w co nie za bardzo wierzę, to i tak będzie ona miała marginalne znaczenie dla spółdzielczości polskiej, bo co chwila kolejna branża spółdzielcza jest przekształcana w spółki handlowe. Nie tak dawno taką szansę dano spółdzielniom pracy. Obecnie z tej szansy – lada chwila – będą mogły skorzystać spółdzielnie handlowe (Społem i Samopomoc Chłopska).

Również jeden z projektów złożonych w Sejmowej Komisji Nadzwyczajnej przez Klub PO, poświęcony spółdzielczości mieszkaniowej, zakłada likwidację tego tworu „poprzez przekształcenie spółdzielni mieszkaniowych we wspólnoty mieszkaniowe”.

Co zatem pozostanie z polskiej spółdzielczości? Spółdzielnie europejskie? Działa na podstawie odrębnej ustawy chyba tylko jedna spółdzielnia tego rodzaju.

Zastanawiające jest również, że nie można od lat uchwalić ustawy dla spółdzielni uczniowskich, a jest ich kilka tysięcy. Projekty były odrzucane w pierwszym czytaniu.

Co zatem powoduje, że spółdzielczość w innych krajach Unii Europejskiej ma się doskonale, a u nas od lat jest systematycznie degradowana?

Należy pamiętać, że spółdzielczości na ziemiach polskich nie tworzyli B. Bierut, W. Gomułka (byli także w okresie II RP działaczami spółdzielczymi związanymi ze spółdzielczością rolniczą i spółdzielczością mieszkaniową), lecz ks. S. Staszic, Prezydent RP S. Wojciechowski, czy też F. Stefczyk.

Spółdzielczość polska dysponuje nadal olbrzymim majątkiem. Ma ona wieloletnie tradycje na ziemiach polskich sięgające pierwszej połowy XIX wieku. Nie wolno jej niszczyć. Należy ją pielęgnować i wspomagać. Niestety, niewielu obecnych rządców, to chce zrozumieć. Nie wiem także, kto, różnej maści liberałom, wbił do głowy, że forma spółki jest korzystniejsza od spółdzielni. Obie są potrzebne, ale służą one do osiągania odrębnych celów.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka