z góry i pod górę
Piszę także na: http://przysposobienie.blogspot.com
40 obserwujących
980 notek
1013k odsłon
  3689   5

Abramsy a nauka z września 1939

Jak to było dawniej?

W okresie międzywojennym pochodzące z Francji czołgi Renault FT 17 długo stanowiły podstawę polskich sił pancernych. Skutecznie wspierały działania polskiego wojska w wojnie z bolszewikami w 1920 r. Jednak w latach 30-ych były już sprzętem przestarzałym i właściwie nie nadawały się do prowadzenia skutecznych działań. Polska próbowała tworzyć własne konstrukcje, takie jak bazujący na brytyjskim Vickersie czołg 7TP, ale własna produkcje nie wystarczała na pokrycie zapotrzebowań wojska. Podjęte z Francją negocjacje na temat zakupu przez Polskę nowych czołgów długo nie przynosiły efektów. Francuzi oferowali nam model Renault R-35, który nie spełniał wymagań stawianych przez wojsko polskie i odmawiali sprzedaży nowszych od R-35 czołgów. W obliczu narastającego zagrożenia ze strony Niemiec władze polskie ustąpiły w negocjacjach z Francuzami i zdecydowały się na zakup 100 sztuk „niechcianych” R-35. Jednak pierwsza (i jedyna) partia tych czołgów dotarła do Polski dopiero w lipcu 1939 r. Broń ta nie miała (bo nie mogła) praktycznie żadnego znaczenia podczas walk we wrześniu 1939 r. Jednostki w nią uzbrojone były dopiero w trakcie formowania.

A paradoks historii sprawił, że obecnie znaleźliśmy się w podobnej sytuacji

Tak, teraz jest podobnie... Liczebnie nadal podstawowym sprzętem pancernym w arsenale polskiego wojska są maszyny, które lata swojej świetności mają już dawno za sobą. Tak... Czołgi z rodziny T72 kiedyś były nowoczesne i stanowiły groźną broń państw Układu Warszawskiego. Tak jak francuskie Renault FT pod koniec I WŚ, które w swoim czasie nie miały sobie konkurencji.

I to nie jest koniec analogii... W latach 30-ch czołgów FT nie dało się już modernizować. A były podejmowane w Polsce takie próby. Dokładnie tak jak z maszynami z rodziny T72.

Podobnie jak przed II Wojną należało zatem podjąć decyzję co dalej. Podjąć próbę zbudowania sił pancernych własnym sumptem, w Polskich fabrykach lub kupić gotowe rozwiązanie gdzieś za granicą. Oczywiście gdzie kupić też wywoływało dyskusje. Choć do wyboru były tylko oferty francuskie lub brytyjskie.

Jak to się skończyło wiemy z akapitu pierwszego powyższej notki.

Cóż... Może zatem należy się cieszyć, że współczesne władze polski nie powielają błędów swoich poprzedników z okresu międzywojennego.

Tak... Czołgi Abrams nie będą produkowane w Polsce. Ale na wyposażeniu naszego wojska pojawią się szybko. I będziemy mieli czas na szkolenie ich załóg oraz wprowadzenie tych maszyn do jednostek liniowych.

Lubię to! Skomentuj330 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale