z góry i pod górę
Piszę także na: http://przysposobienie.blogspot.com
40 obserwujących
980 notek
1013k odsłon
  1169   2

Dlaczego szerokość strefy, w której wprowadzono stan wyjątkowy wynosi 3 km?

Jak już emocje trochę opadły to można się tak na spokojnie zastanowić nad tym dlaczego szerokość strefy, na której wprowadzono stan wyjątkowy to 3 km wzdłuż granicy z Białorusią. 

Bo sama konieczność wprowadzenia takiego staniu i utworzenia strefy wolnej od pajaców, aktywistów und polityków/celebrytów wydaje się być  bezdyskusyjna. 

Otóż określenie "3 km wzdłuż granicy" powoduje, że zasięg tej strefy może być dla przeciętnego obywatela trudny do określenia i wielu będzie miało problem z ustaleniem czy już aby nie znaleźli się w obszarze, na którym ogłoszono stan wyjątkowy.

Ale załóżmy, że nie o to chodzi... Bo chodzi zapewne o to aby po wsiach nadgranicznych i drogach bezpośrednio przy samej graniczy nie kręcili się żądni sensacji dziennikarze oraz inni pożyteczni służbom białoruskim turyści. I to zapewne wystarczy do zapewnienia w miarę normalnych warunków pracy dla SG oraz działania dla WOT. Może nawet miejscowi rolnicy odetchną z ulgą i wreszcie przestaną się obawiać o to, że tłum "turystów" zadepcze im pola i łąki.

Tak... Granica tej strefy będzie miała sztuczny i nienaturalny przebieg. Może nawet jakieś podwórko zostanie tak podzielone, że dom będzie w strefie a stodoła już poza strefą. Ale to mieszkańcy regionu jakoś zniosą. W końcu od lat żyją przy granicy, która na wielu odcinkach ma wyjątkowo nienaturalny przebieg bo była kreślona od linijki na biurku generalissimusa Stalina.

Tak więc może załóżmy, że te 3 km to po prostu absolutne minimum do zapewnienia ochrony granicy, a jednocześnie nie powodujące komplikacji w funkcjonowaniu regionu oraz gmin przygranicznych.


A tak już na marginesie...

Gdyby szerokość tej strefy była większa (np. 5 km) to w rejonie nadbużańskim, tam gdzie granica z Białorusią kończy przebieg na linii rzeki Bug, w rejonie wsi Niemirów, doszłoby do tego, że stan wyjątkowy mógłby obowiązywać także na jakimś małym obszarze należącym administracyjnie do województwa mazowieckiego. 

Tak... Od granicy państwa na wschodnich obrzeżach wsi Niemirów (gm. Mielnik, woj. podlaskie) do granic gminy Sarnaki (woj. mazowieckie) jest mniej niż 3,5 km.

A patrząc na to jakie są możliwości intelektualne części naszej pożal się... opozycji. To może lepiej nie dawać im za dużo do myślenia. Bo Borys Budka już swego czasu widział czołgi skierowane przez Kaczyńskiego do pacyfikacji Warszawy. Tak więc lepiej dla opozycji aby nie musiała szukać na mapie jakie są granice województwa mazowieckiego. 


Ps

Sprawa została właściwie wyjaśniona w komentarzu Zwierzaka.

Szerokość strefy objętej stanem wyjątkowym nie jest określona w prezydenckim rozporządzeniu jako 3 km wzdłuż granicy. Strefa ta obejmuje nadgraniczne obręby ewidencyjne, których wykaz znajduje się we wspomnianym rozporządzeniu.

https://dziennikustaw.gov.pl/D2021000161201.pdf

A te 3 km to pewnie wynik sugestii z przekazu medialnego. 

Lubię to! Skomentuj72 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka