Gorące tematy:

z góry i pod górę
Piszę także na: http://przysposobienie.blogspot.com
26 obserwujących
685 notek
500k odsłon
1712 odsłon

Francja jako dostawca broni

Wykop Skomentuj29

Światowa czołówka

Francja znajduje się w 5 największych eksporterów uzbrojenia na świecie (wg SIPRI), a „piątka” ta dostarcza około 74% sprzedawanej innym krajom broni oraz sprzętu wojskowego. Jednak według tego samego źródła (SIPRI) pozycja Francji w gronie liderów na rynku handlu bronią ostatnimi czasy wyraźnie spada. W latach 2011-2015 francuska zbrojeniówka sprzedała o około 10% mniej sprzętu w porównaniu z poprzednią pięciolatką. Mimo tego spadku Francja nadal jest liczącym się dostawcą uzbrojenia, ale musi liczyć się z rosnąca konkurencją. Musi się liczyć zwłaszcza z Chinami, które urosły do roli trzeciego na świecie producenta i eksportera broni.

 

W takiej sytuacji (spadek sprzedaży, rosnąca konkurencja) utrata kontraktu z Polską może rzeczywiście zaboleć francuski sektor zbrojeniowy.

 

Dostawy broni jako narzędzie polityki

Francja dostarcza broń oraz sprzęt wojskowy do wielu krajów afrykańskich oraz Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Do roku 1967 Francja była też jednym z głównych dostawców uzbrojenia (głównie samolotów) do Izraela. Jednak zmiana polityki francuskiej na proarabską spowodowała, że w obliczu wojny z sąsiadami Izrael nagle został pozbawiony dostaw broni oraz części zamiennych do już używanego, pochodzącego z Francji sprzętu. Rolę Francji przejęły USA, ale niesmak pozostał.

 

Biorąc pod uwagę czynnik polityczny, Polska negocjując zakup uzbrojenia, musi sobie zagwarantować ciągłość dostaw broni oraz części zamiennych bez względu na zmiany w aktualnej polityce dostawcy. I ten warunek dotyczy nie tylko zakupów we Francji.

 

Nauczka z września 1939

W okresie międzywojennym pochodzące z Francji czołgi Renault FT 17 długo stanowiły podstawę polskich sił pancernych. Skutecznie wspierały działania polskiego wojska w wojnie z bolszewikami w 1920 r. Jednak w latach 30-ych były już sprzętem przestarzałym i właściwie nie nadawały się do prowadzenia skutecznych działań. Polska próbowała tworzyć własne konstrukcje, takie jak bazujący na brytyjskim Vickersie czołg 7TP, ale własna produkcje nie wystarczała na pokrycie zapotrzebowań wojska. Podjęte z Francją negocjacje na temat zakupu przez Polskę nowych czołgów długo nie przynosiły efektów. Francuzi oferowali nam model Renault R-35, który nie spełniał wymagań stawianych przez wojsko polskie i odmawiali sprzedaży nowszych od R-35 czołgów. W obliczu narastającego zagrożenia ze strony Niemiec władze polskie ustąpiły w negocjacjach z Francuzami i zdecydowały się na zakup 100 sztuk „niechcianych” R-35. Jednak pierwsza (i jedyna) partia tych czołgów dotarła do Polski dopiero w lipcu 1939 r. Broń ta nie miała (bo nie mogła) praktycznie żadnego znaczenia podczas walk we wrześniu 1939 r. Jednostki w nią uzbrojone były dopiero w trakcie formowania.

 

Wniosek. Negocjować to trzeba umieć. I trzeba wiedzieć, kiedy negocjacje zakończyć.

Wykop Skomentuj29
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale