z góry i pod górę
Piszę także na: http://przysposobienie.blogspot.com
26 obserwujących
706 notek
545k odsłon
403 odsłony

Infantylizm opozycji. Jak rozmawiać z dziećmi o sprawach poważnych?

Wykop Skomentuj10

Każdy rodzic, który musiał ze swoim dzieckiem odbyć poważną rozmowę np. o tym co się wydarzyło w szkole wie, że nie jest to prosta sprawa. Jak tłumaczyć dziecku konsekwencje zachowań? Jak uczyć właściwego postępowania i pracy nad sobą, a nie tylko przywalać kary, których sensu dziecko i tak nie rozumie? Zwłaszcza, że znaczna część rodziców nadal wierzy, że prosty system kar i nagród działa...

Ja mam trochę inne doświadczenia ale też czasami czułem, że już naprawdę nie wiem jak o "poważnych sprawach" rozmawiać z moimi dziećmi. Dlatego tez w pewnym momencie zapisałem się na kurs: "Jak rozmawiać z dziećmi aby nas słuchały, jak słuchać aby do nas mówiły". Program kursu był bardzo ciekawy i połączony z ćwiczeniami jak stosować nowoczesne metody wychowawcze w kontaktach dziećmi. Próby ich stosowania pokazały mi jednak, że często sprawdza się to też w relacjach z ludźmi całkiem dorosłymi. Naprawdę... Bo dorośli zachowują się czasem jak dzieci i jak dzieci nie potrafią oceniać konsekwencji swoich działań.

Przykłady takich postaw oraz braku rozumienia ich konsekwencji u dorosłych ludzi dostarcza codziennie internet i samo życie. Dorośli uprawiający w internetach tzw hejt lub "mowę nienawiści/język pogardy" są jak dzieci, które dorwały się do smartfona i rozsyłają po sieci kompromitujące zdjęcia swojego kolegi lub koleżanki. Dobrze się bawią i w ogóle nie czują, że mogą tym zachowaniem komuś wyrządzić krzywdę.

Plucie na samochód, przyklejanie obraźliwych karteczek do szyb będzie dla rozwydrzonych dzieciaków wyśmienitą zabawą i "zabawną" formą skarcenia nielubianej osoby. Niestety przykład zachowania pewnej grupy "totalnie infantylnych" działaczy niby "opozycji" pokazuje, że i niektórzy "dorośli" mają problem z właściwą oceną podobnych zachowań.

Niestety z dziećmi łączy ich jeszcze jeden element...

Otóż dzieci przyłapane na gorącym uczynku lub po późniejszym jego ujawnieniu czują strach, a czasem wręcz przerażenie, lecz często nie czują w tym związku z tym co same wcześniej robiły. Dziecko przyłapane przez nauczyciela na niszczeniu szkolnego mienia będzie czuć strach przed karą, będzie bać się reakcji nauczyciela, rodziców itp. ale nadal nie będzie czuć, że jest to efekt jego wcześniejszych zachowań. Ten związek dziecku dopiero trzeba będzie uświadomić i na tym polega wychowawcza rola wprowadzania dyscyplinujących konsekwencji, a nie tylko przywalenie kary.

Niestety reakcje części opozycji po ujawnieniu kto sto stoi za infantylnym ale bezczelnym atakiem na dziennikarkę (napad na Magdalenę Ogórek)  świadczą o tym, że ludzie ci zachowują się jak dzieci przyłapane przez dorosłych na jakieś "brzydkiej" zabawie. Czują tylko dziecięcy strach przed karą oraz głęboki dziecinny żal do tego kto ich przyłapał i przerwał tak... dobrą zabawę.

Jeżeli dodamy do tego słabe możliwości przywódców opozycji (patrz: Schetyna, Petru, dinozaury Kopacz...) to naprawdę można się poważnie zastanawiać jak tu o poważnych sprawach rozmawiać z ludźmi, którzy jeszcze do takiej dyskusji zwyczajnie nie dorośli.

Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka