"Po "polskich obozach" przyszła pora na pisanie, że Polacy "mordowali Żydów dla rozrywki".
Takie określenie padło właśnie w brytyjskim "The Times". Pojawiły się też zarzuty, że Polska wciąż nie wypłaciła odszkodowań za mienie żydowskie zagrabione podczas wojny i tuż po niej - przez władze komunistyczne."
Nie jestem ani prawnikiem ani historykiem ale może ktoś z forumowiczów wyjaśni mi czy nie powinno się wytoczyć procesu z tytułu kłamstwa oświęcimskiego i kto to powinien zrobić.
"Kłamstwo oświęcimskie (negacjonizm, rewizjonizm Holocaustu - ang. Holocaust Denial, niem. Holocaustleugnung, fra. négationnisme, hiszp. negacionismo) - twierdzenie w języku prawnym przyjmujące, że powszechnie przyjęta interpretacja holocaustu jest albo w dużym stopniu przesadzona, albo całkowicie zafałszowana.
Kłamstwo oświęcimskie jest powszechnie potępione, jako niezgodne z prawdą historyczną, oraz niezgodne z pamięcią i czcią dla ofiar Holocaustu. W wielu krajach, w tym w Polsce, istnieją obostrzenia prawne, nakładające na organy państwowe obowiązek ścigania z urzędu osób szerzących kłamstwo oświęcimskie. Według byłego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Leona Kieresa i szefa pionu śledczego IPN Witolda Kuleszy także mówienie o "polskich obozach zagłady" zalicza się do kłamstwa oświęcimskiego "



Komentarze
Pokaż komentarze (2)