Ostatnio brałem udział w kilku spotkaniach. Były to spotkania zarówno rodzinne jak i koleżeńsko-towarzyskie. Miały one jeden wspólny mianownik. Na nich się nie rozmawiało na nich się przesłuchiwało.
Na jakich jesteś studiach?
Kiedy kończysz studia?
Ile zarabiasz?
Ożeniłeś się?
Ile zarabia twoja żona?
Kiedy będziecie mieć dziecko?
Ile zarabia twoje dziecko?
Uważam że to są pytania osobiste i może ktoś nie ma ochoty mówić na jakich jest studiach bo nie dostał się na żadne, albo para nie może mieć dzieci lub po prostu uważa że to nie jest rzecz do opowiadania kiedy robią dzieci.
Rozmowy polegały na "obwąchaniu" jak największej ilości osób a uśmiech satysfakcji pojawiał się na twarzy jak jakiś delikwent przyznał się do "porażki" w odpowiedzi na któreś pytanie.
Zawsze uważałem że kulturalna rozmowa polega na tym że należy starać się nie urazić rozmówcy. Nie poruszając tematów które mogą sprawić przykrość rozmówcy.
Czego sobie i innym życzę



Komentarze
Pokaż komentarze (1)