15 obserwujących
51 notek
86k odsłon
2367 odsłon

Program wyborczy, czyli merytoryczne powody niegłosowania na PiS

Wykop Skomentuj196


Od kilku lat debatę publiczną zdominowały emocje. Niestety negatywne. PiS wprowadził do języka debaty publicznej segregację quasi moralną określając pejoratywnie wszystkich swoich oponentów nie tylko ze świata polityki, ale również całe grupy społeczne. I tak z dnia na dzień stałem się lewakiem, potomkiem SB-ków, złodziejem, komuchem, beneficjentem Okrągłego Stołu, zdrajcą, ogólnie gorszym sortem. Najpierw mnie to zdumiało, ze względu na wyjątkową abstrakcyjność tych zarzutów, następnie rozwścieczyło. Tępota i podłość kryjąca się za taką retoryką nieodmiennie mnie zdumiewa. Tym większe negatywne odczucia wywołuje formacja polityczna, która na takim paliwie buduje swoją pozycję polityczną. To nie są tylko moje jednostkowe doświadczenia, dotyczą zapewne co najmniej połowy społeczeństwa. Jednak jako osoba w miarę racjonalna, staram się mimo wszystko ograniczyć emocje i zastanowić się nad tym, co powinno stanowić podstawę dokonywania wyborów politycznych, czyli programem danych partii oraz ich wizją roli państwa i sposobu rządzenia krajem. 

Więc biorąc w fenomenologiczny nawias emocje, przyglądam się propozycjom PiSu w pięciu najważniejszych, fundamentalnych dla mnie, i jak sądzę dla Polski, sprawach. 

  1. Państwo scentralizowane, czy ograniczone do niezbędnego minimum przekazujące możliwie dużą samodzielność samorządom.
  2. Socjalizm dużych transferów socjalnych, czyli państwo “dające” różnym grupom społecznym z budżetu, czy też liberalizm rozumiany jako minimalizowanie obciążeń podatkowych (niższe podatki, duże kwoty wolne od podatku).
  3. Kontrola państwa nad sądownictwem i prokuraturą, czy niezależność sądownictwa i prokuratury.
  4. Zmniejszanie integracji z UE na rzecz większej samodzielności państw narodowych, czy też dążenie do wdrażania idei Europy ściśle zintegrowanej, ze wspólną polityką zagraniczną, obronną, gospodarczą.
  5. Państwo neutralne światopoglądowo, nie zajmujące się kształtowaniem postaw moralnych obywatel, pozostawiające im całkowitą (ograniczoną jedynie prawem) wolność w tych zakresach, czy też Państwo chcące kształtować obywateli wg przyjętej przez siebie wykładni etycznej (budowa nowych elit etc.).

Na wszystkie te pytania moja odpowiedź jest inna niż wizja PiS. Polska, w której chciałbym żyć to kraj, w którym polityki i państwa jest jak najmniej i pełni ono funkcję służebną w stosunku do obywatela. PiS pragnie państwa wszechobecnego, które nie pozwala o sobie zapomnieć.  

Podsumowując, nawet jeśli odłożę zupełnie na bok gniew, który odczuwam patrząc na te zajadłe i nienawistne twarze pisowskich funkcjonariuszy i słuchając ich podłej retoryki, nie znajduję w sprawach fundamentalnych żadnych wspólnych punktów.

I żadna propaganda, żadna manipulacja medialna z jakiejkolwiek strony nie wpłynie na istotę tego fundamentalnego rozdźwięku. Medialne “sensacje”, “afery”, “skandale”, “orania” itp. mogą wpłynąć tylko na emocje. Nie zmienią meritum.

Dlatego warto na chwilę złapać oddech od tego szaleństwa dookoła i na spokojnie się zastanowić nad kwestiami fundamentalnymi dla nas i dla przyszłości naszych dzieci.


Wykop Skomentuj196
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka