Często krytyka historycznej wiarygodności Ewangelii zapomina o wyciągnięciu wniosków z tego, że Jezus został ogłoszony Mesjaszem w tej właśnie Palestynie, gdzie żył pod uważnym spojrzeniem tysięcy ludzi, a zwłaszcza koalicji jaka się przeciw Niemu uformowała pomiędzy wszelkiego typu władzą żydowską jaki i rzymską.
Uznano Go od razu jako Chrystusa, bowiem już około 50 roku (jak stwierdzają najstarsze listy św. Pawła) powstawała na Jego temat teologia, liturgia wraz z pieśniami i modlitwami. Nawet sam Piłat pilnował Judei jeszcze do 36 r, czyli kilka lat po skazaniu Galilejczyka. Ernest Renan zauważył, że rodzina saduceusza Annasza, który odegrał pierwszoplanową rolę w skazaniu , zachowuje urząd i – mając wpływy jak nigdy dotąd – prowadzi zażartą walkę przeciw rodzinie uczniów Jezusa.
Współczesny biblista Alfred Lapple stwierdza, że gdyby Apostołowie a wraz z nimi inne pierwotne wspólnoty oddaliły się chociażby w najmniejszym stopniu poprzez swoje nauczanie i pisma od prawdy to wykopałyby własnymi rękami grób dla rodzącego się Kościoła, bowiem żyło jeszcze zbyt wielu z tych, którzy widzieli Jezusa i potrafiliby zdemaskować kłamców. Zawartość przepowiadania przeszła przez sito krytyki o wiele surowszej niż ocena nowoczesnych szkół.
Zwróćmy uwagę, że epizod zaparcia się Piotra ukazany został z najbardziej krępującymi szczegółami właśnie w Ewangeliach synoptycznych, tych które odzwierciedlają najstarsze przepowiadanie w miejscach najbardziej niebezpiecznych dla tych, którzy chcieliby je fałszować. W Palestynie gdzie sytuacja polityczna i społeczne jeszcze się nie zmieniła (przed 68 r), gdy świątynia nie była zburzona a naoczni świadkowie żyli nadal.
To nie przypadek, że w Ewangelii Jana, która stanowi ostatnią redakcję, już po katastrofie jaka zmiotła starożytny Izrael, apostołowie przedstawieni są w bardziej korzystnym świetle, nie ma niektórych wydarzeń z Ewangelii synoptycznych, które zdradzałyby niezrozumienie lub brak wiary pośród uczniów.
Ale poza „historycznością wymuszoną: Synoptycy podają zdania i zachowania Jezusa, które mogłyby narazić jego wiarygodność jako Mesjasza.
Np. On sam nie wie, kiedy nadejdzie „koniec świata” i „Jego powtórne przyjście”.
W 10 rozdziale w Ewangelii Mateusza Chrystus wysyła z misją dwunastu apostołów dając im takie polecenie: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela – dedykujemy ten fragment każdemu, szczególnie, którzy utrzymują, że Ewangelie zostały ukształtowane w środowisku nieżydowskim. Tysiące uważają, że Ewangelie kształtowały się, jako teksty późne, gdy chrześcijaństwo przybierało już swój uniwersalny charakter.A tu proszę On zabrania udania się do pogan!
Marek, rozdział 10, 17. Młodzieniec zwraca się do Jezusa:”Nauczycielu dobry”, a On się odcina:Czemu nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry tylko sam Bóg. Taka odpowiedź jest niezmiernie dziwna, przy założeniu że tekst został wymyślony z zamiarem uznania człowieka za Boga.
Dlaczego Zmartwychwstałego pierwsze zobaczyły kobiety – ich świadectwa nie były w Izraelu brane pod uwagę. Zresztą i apostołom słowa o spotkaniu ze Zmartwychwstałym Marii Magdaleny, Joanny i Marii wydały się czczą gadaniną i nie dali im wiary (Łk 24,9-11).
Po co, przy omawianiu tak decydującego dla wiary wydarzenia, najtrudniejszego do przyjęcia, wspólnota, która wszystko zmyśliła miałaby wprowadzać tak krępujący szczegół?
Zresztą ów cud ubogich niewiast, kobiet z ludu zachował się przez wieki bez zmian. Dla takiego Renana i innych wiara w zmartwychwstanie powstała właśnie z urojeń kilku rozhisteryzowanych kobiet.
A właściwie dlaczego godną pogardy śmierć Jezusa pokazano jako dokonaną na miejscu publicznym, a nawet najbardziej widocznym terenie Jerozolimy zapchanej ludźmi z okazji największego żydowskiego święta w roku??
A chwalebna chwila Zmartwychwstania została ukryta w ciemności grobu i nocy. Z tego naśmiewali się już Celsus i Porfiriusz zauważając, że nikt z Jego przeciwników nie widział Zmartwychwstałego.
Właśnie, skoro wszystko zmyślono to czemu nie było uroczystego tryumfu przed Sanhedrynem lub Piłatem z chorągwią w ręku. Było ale w Apokryfach. Ewangelie kanoniczne pokazują zjawienia się Jezusa tylko przyjaciołom i to choć jest dziwne jest wiarygodne.
Dziwni fałszerze ci twórcy chrześcijaństwa znajdujący przyjemność w umieszczaniu stwierdzeń w manuskrypcie, który tworzą o swoim bohaterze, które sprowadzą na nich same kłopoty. Grupę tych, którzy, głosząc Jezusa, wychodzą z ukrycia, natychmiast przenikają dramatyczne pytania: Czy mamy nadal zachowywać praktyki judaizmu?, Czy konieczne jest obrzezanie dla nawróconych z żydostwa? (150 tys w II wieku jak podaje Orygenes). Czy przepowiadanie ma wyjść poza zasięg narodu żydowskiego? Czy nadal zachowywać szabat? Jaką władzę przyznać kierownikom wspólnoty? Jak organizować kult?
Pytania naglące, wymagające natychmiastowych jasnych odpowiedzi dla życia i organizacji tej grupki, która chce zmienić świat. Póki co pytania te powodują dramatyczne konflikty wewnętrzne. Chrześcijaństwo od samego początku spotyka się ze schizmą i herezją a rodzą się one właśnie z dramatycznej niewystarczalności lub niejasności licznych punktów nauczania Jezusa.
I tu znowu pojawia się pytanie: jeśli to nauczanie wynika z samowoli jakiejś wspólnoty to dlaczego fikcyjnemu Mistrzowi każe się milczeć w sprawach tak istotnych?
Z Dziejów Apostolskich, z Listów świętych Pawła, Jakuba, Piotra, Jana, Tadeusza (Judy) wyłania się obraz ostrych polemik, prawdziwych kłótni powstających pomiędzy przeciwstawnymi prądami teologicznymi. Ale te same teksty wskazują, że usiłuje się je rozwiązać zawsze w oparciu o posiadane słowa Jezusa, nawet jeśli są one niejednoznaczne i płynne. A wystarczyłoby zmyślonemu Mesjaszowi kazać wypowiedzieć przecież jedno zdanie np. o obrzezaniu, nikt by się nie zorientował.
Zauważono, że Platon, „ewangelista” Sokratesa zawsze potrafił znaleźć odpowiedź swojego mistrza na wszystko.
Zwróćmy uwagę, że o ile trudno było zmyślać wydarzenia w miejscu i czasie to przecież zmiany w przepowiadaniu Jezusa nie powinny stanowić kłopotu. Słowa można podyktować w tajemnicy apostołom lub jednemu z nich.
Dlatego wierzono tylko tym, którzy widzieli, słyszeli osobiście, lub zebrali doświadczenia bezpośrednich świadków.
LIT :
Brandstaetter R.: Jezus z Nazarethu W drodze Poznań 2006
Ricciotti G. Dawne dzieje Izraela Pax W-wa 1956
Szamot M., Apokalipsa czytana dzisiaj, WAM Kraków 2000
Messori V.: Opinie o Jezusie Wyd. M 2004 Kraków
Giuseppe Ricciotti „Życie Jezusa Chrystusa” „Dawne Dzieje Izraela” PAX
Messori V., Umęczon pod ponckim Piłatem? Wyd M Kraków 1996
Messori V., „Mówią, że zmartwychwstał” Wyd M Kraków 2004
Rops D.: Dzieje Chrystusa Pax Warszawa 1987
Flawiusz J.: Dzieje wojny żydowskiej przeciwko Rzymianom Armoryka Sandomierz 2008
Szamot M.: Oto Ty Adamie WAM Kraków 2010
Ks. Starowiejski M.: Apokryfy Nowego Testamentu KUL Lublin 1986
Schreiner J.: Teologia Starego Testamentu Pax Warszawa 1999
Messori V.: Opinie o Jezusie Wyd. M Kraków 1994
Galbiatti A., Piazza A.: Biblia Księga zamknięta? Pax Warszawa 1971
i inne



Komentarze
Pokaż komentarze (10)