4 obserwujących
117 notek
117k odsłon
  270   1

Narwik 1940

Z punktu widzenia Szwedów najlepszym rozwiązaniem byłoby zachować neutralność podczas kolejnego europejskiego konfliktu, przypominającego swoją skalą Wielką Wojnę. Niestety jedna ze stron toczonej od września 1939 roku wojny – Niemcy – dostarczała Szwecji węgiel w zamian za dostawy rudy żelaza. Rządowi w Sztokholmie trudno było z tej wymiany gospodarczej zrezygnować, dlatego już w kwietniu 1939 roku poinformowano Berlin, że ruda żelaza będzie dostarczana do niemieckich portów nawet w warunkach wojennych. Sprawa wydawała się więc załatwiona. Istniał tylko jeden problem: niezamarzający norweski port w Narwiku, gdzie ładowano na statki szwedzką rudę, położony był nad Morzem Północnym. A tym samym był on narażony na atak ze strony brytyjskiej marynarki wojennej. Niemcy chcąc prowadzić wojnę z mocarstwami europejskimi musiały zapewnić sobie nieprzerwane dostawy rudy żelaza, a tym samym przejąć kontrolę nad portem w Narwiku.

ĆWICZENIA NAD WEZERĄ

Norwegia także chciała zachować neutralność, korzystając ze swojego korzystnego położenia geograficznego, nie mogła jednak zakazać silniejszym od niej państwom wpływania na jej wody terytorialne. A do takiej sytuacji doszło w lutym 1940 roku, kiedy niemiecki zaopatrzeniowiec Altmark wracał z rejsu po Oceanie Atlantyckim, mając na swoim pokładzie 299 brytyjskich jeńców wojennych. Byli to marynarze z zatopionych w grudniu 1939 roku przez pancernik Admiral Graf Spee statków handlowych pływającyh pod brytyjską banderą. 15 lutego przedstawiciele norweskiej marynarki wojennej weszli na pokład Altmarka. Nie była to ich inicjatywa, ale wynik presji rządu w Londynie. Być może zagrożono Norwegom, że jeśli tego nie zrobią, to śledzące Altmarka okręty Royal Navy zaatakują niemiecki zaopatrzeniowiec. Norwegowie nie znaleźli zamkniętych w ładowniach brytyjskich jenców lub też - co bardziej prawdopodobne – nawet nie próbowali ich znaleźć. 16 lutego Altmark skierował się w stronę położonego w zachodniej Norwegii Jossingfjordu. Nie płynął sam – towarzyszyły mu dwa norweskie torpedowce, tak więc teoretycznie eskorta okrętów państwa kontrolującego wody terytorialnego na których się znajdował, zapewniała mu ochronę. W praktyce Brytyjczycy postanowili dokonać abordażu, o czym poinformowali dowódców norweskich torpedowców. Komandor Philip Vian dowodzący HMS Cossack wydał swoim ludziom rozkaz wejścia na pokład Altmarka o godzinie 22:20, co doprowadziło do walki na pokładzie zaopatrzeniowca i śmierci siedmiu niemieckich marynarzy. To była cena, jaką trzeba było zapłacić za uwolnienie brytyjskich jenców.

Dla Adolfa Hitlera opisane powyżej wydarzenia były dowodem na współpracę rządów w Londynie i Oslo. Tak więc wódz Trzeciej Rzeszy mógł uznać, że Norwegia porzuciła politykę neutralności, angażując się w walkę po stronie aliantów zachodnich. Führer w swoich przemówieniach kierowanych do generałów nigdy nie zwracał uwagi na konieczność okupowania krajów skandynawskich. Podczas spotkania z Vidkunem Quislingiem w grudniu 1939 roku (Quisling był przywódcą norweskiej partii opozycyjnej Zjednoczenie Narodowe) podkreslał konieczność zachowania przez kraje skandynawskie neutralności. Quisling był innego zdania. Ten były attaché w Moskwie, uważający za największe zagrożenie dla Europy Związek Sowiecki, marzył o sojuszu niemiecko-norweskim, mającym się zawiązać po inwazji Trzeciej Rzeszy na Norwegię, dla której pretekstem miało być żądanie interwencji zgłoszone przez utworzony przez Quislinga rząd. Było to według niego do osiągnięcia, gdyż miał on poparcie 200 tys. Norwegów, wśród których byli ludzie na wysokich stanowiskach w rządzie i służbach specjalnych. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Niemiec ostrzegało Hitlera przed kontaktami z przywódcą Zjednoczenia Narodowego.

Niemcy, jeśli już zdecydowaliby się na inwazję na Norwegię, nie potrzebowali żadnego obcego rządu, który prosiłby ich o interwencję. Celem było zabezpieczenie strategicznych dostaw surowców, bez których prowadzenie wojny było niemożliwe. Tak więc należało działać i to szybko, biorąc pod uwagę zmieniające się okoliczności. 1 marca 1940 roku Hitler podpisał dyrektywę o okupacji Danii i Norwegii. Dowódcy wojskowi nie byli zachwyceni pomysłem przeprowadzenia inwazji w czasie, gdy trwały ostatnie przygotowania do – wszystko na to wskazywało – długiej i wyczerpującej wojny ze, wspieraną przez Wielką Brytanię, Francją. Dowódca sił powietrznych Luftwaffe feldmarszałek Hermann Göring dowiedział się o planowanej operacji o kryptonimie Ćwiczenia Nad Wezerą 2 marca, co wywołało jego wściekłość do tego stopnia, że odmówił podporządkowania Luftwaffe wyznaczonemu na dowódcę operacji generałowi Nikolausowi von Falkenhorstowi. Falkenhorst miał konsultować swoje plany z zastępcą Göringa generałem Milchem. 5 marca podczas konferencji w Kancelarii Rzeszy Göring stwierdził, że plan okupacji Norwegii nie będzie mógł zostać w praktyce zrealizowany. Hitler wykluczył go z udziału w dalszych konferencjach do końca miesiąca.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale