Fot. Pexels.com / Roger Brown
Fot. Pexels.com / Roger Brown
Instytut Monitorowania Mediów Instytut Monitorowania Mediów
48
BLOG

"Nie działają tylko wypłaty" – jak internet rozlicza Zondacrypto

Instytut Monitorowania Mediów Instytut Monitorowania Mediów Gospodarka Obserwuj notkę 0
Afera wokół Zondacrypto została wyjątkowo jednoznacznie oceniona przez internautów. Z analizy Instytutu Monitorowania Mediów (IMM) wynika, że aż 90 proc. postów i komentarzy zawierających opinię na ten temat to głosy krytyczne.

Kryzys giełdy kryptowalutowej jest przez internautów łączony wizerunkowo z politykami prawicy, a jego wpływ na reputację mogą także odczuć sponsorowane przez kontrowersyjną instytucję finansową kluby i organizacje sportowe.

Zondacrypto. Problemy z wypłatą środków oczami internautów

W ciągu zaledwie pięciu dni – między 5 a 10 kwietnia – temat problemów z wypłatami klientów Zondacrypto wygenerował mediach społecznościowych 33,4 tys. wzmianek i ponad 520 tys. interakcji. Sprawa stała się areną szerszej bitwy narracyjnej: o powiązania prawicy z nieregulowaną giełdą, weto prezydenta Nawrockiego w sprawie ustawy o kryptoaktywach czy pieniądze wypłacane fundacjom Zbigniewa Ziobry i Przemysława Wiplera.

image

Głównym kanałem dystrybucji treści o aferze okazała się platforma X/Twitter. Choć odpowiadała za zaledwie 10,6% wzmianek, osiągnęła aż 45,6% wszystkich interakcji – łącznie 237 tys. reakcji, komentarzy i udostępnień. To właśnie tutaj wiralowe posty dziennikarzy śledczych i polityków koalicji rządzącej uzyskiwały po 7-8 tysięcy interakcji. Na Facebooku ukazało się 13,9 tys. wzmianek oraz 128,7 tys. interakcji. Na tej platformie posty z informacjami na temat wpłat na fundacje prawicowych polityków przekraczały 11,5 tys. interakcji.

Dominujące zarzuty

Analiza postów i komentarzy w mediach społecznościowych pokazuje, że dyskusji towarzyszył silny ładunek emocjonalny. Eksperci IMM wyodrębnili pięć głównych wątków tematycznych:

  • spadek rezerw, problemy z wypłatami i podejrzenia o niewypłacalność – dominujący wątek, podsycany sarkastycznymi komentarzami;
  • powiązania polityczne Zondacrypto – wpłaty na fundacje polityków prawicy (konkretne liczby i nazwiska napędzały wiralowe udostępnienia);
  • weto prezydenta Nawrockiego w sprawie ustawy o kryptoaktywach – temat łączącyy politykę z rynkiem finansowym;
  • krytyka rządu Tuska i “whataboutyzm” – odpowiedź obozu prawicy na temat afer KPO, OFE, Amber Gold;
  • rola Konfederacji i Sławomira Mentzena – oskarżenia o odpowiedzialność za promowanie kryptowalut; to wątek uzupełniający, lecz nasycony silnymi emocjami).

Internauci krytyczni

Analitycy IMM przyjrzeli się także wydźwiękowi wypowiedzi w mediach społecznościowych. Po wykluczeniu 60,7% wzmianek o charakterze neutralnym, głosy krytyczne stanowią 90%, a wspierające zaledwie 10% (5 156 wzmianek negatywnych wobec 591 pozytywnych). Obrońcy prawicy i prezydenta Nawrockiego skupili się głównie na odwracaniu uwagi – pytaniach o Amber Gold, KPO, OFE i finansowanie kampanii Trzaskowskiego.

Jedyną próbą instytucjonalnej odpowiedzi było oświadczenie posła Przemysława Wiplera zapowiadające kroki prawne wobec premiera Tuska. Nie wpłynęło to na dominujący trend krytyki. Siła przebicia obozu prawicy okazała się znikoma – stanowiła zaledwie 1,8% wszystkich postów. W dyskusji internetowej wokół Zondacrypto dominowały cztery emocje:

  • Oburzenie i gniew – dominowały po obu stronach sporu. Krytycy prawicy kierują gniew wobec polityków PiS i Konfederacji za domniemane branie pieniędzy od giełdy w zamian za blokowanie regulacji. Krytycy rządu oburzają się na premiera Tuska, który – ich zdaniem – zamiast zajmować się państwem, robi “afery koperkowe”.
  • Nieufność i podejrzliwość – wobec prezesa Zondacrypto i jego zapewnień o bezpieczeństwie środków, wobec polityków prawicy podejrzewanych o korupcyjne powiązania, ale też wobec samego Tuska i jego konferencji, komentowanej j jako polityczna manipulacja.
  • Strach i niepokój – widoczne we wpisach przede wszystkim użytkowników giełdy obawiających się utraty oszczędności. Wielokrotnie przywoływane porównania do Amber Gold potęgują ten lęk, przywołując wspomnienie jednego z największych skandali finansowych w Polsce.
  • Pogarda i lekceważenie – kierowana w dwie strony: ku inwestorom traktowanym jako naiwne ofiary i ku klasie politycznej jako całości – zarówno rządzącej, jak i opozycyjnej.

Czego oczekują internauci?

Analiza IMM wykazała trzy główne oczekiwania wyrażane w dyskusji:

  • pełne wyjaśnienie powiązań polityczno-finansowych i pociągnięcie winnych do odpowiedzialności,
  • skuteczna regulacja rynku kryptowalut i ochrona konsumentów,
  • zabezpieczenie środków klientów Zondacrypto i powstrzymanie odpływu aktywów.

Potęga timingu i sarkazmu

Analiza duplikatów wykazała, że zaledwie 7% treści stanowiły powtórzenia. Media społecznościowe stały się miejscem, gdzie jednolinijkowe podsumowania z szokującymi liczbami – 99-procentowy spadek rezerw bitcoinów, 76 mln zł, 700 tys. zł – żyły własnym życiem niezależnie od oficjalnych doniesień prasowych. Szczególnie chętnie przez internautów były powielane treści o charakterze sarkastycznym. Zdanie To nieprawda, że Zondacrypto nie działa – nie działają tylko wypłaty, wpłacać ciągle można krążyło po sieci, wzmacniane przez algorytmy premiujące emocjonalny timing.

Kryzys relacji sponsorskich?

Skojarzenia wizerunkowe z aferą Zondacrypto mogą wpływać negatywnie na sponsorowane przez giełdę kluby i organizacje sportowe. Sebastian Bykowski, wiceprezes IMM, zauważa:

"Współprace sponsorskie w sporcie zawsze opierają się na transferze emocji i skojarzeń – marka korzysta z kapitału wizerunkowego klubu czy organizacji, a sponsorowany podmiot zyskuje finansowanie i możliwości rozwoju. W sytuacji kryzysowej ten mechanizm działa jednak w obie strony – negatywne emocje mogą „przenosić się” także na sponsorowanych.W przypadku afery związanej z Zondacrypto widać jednak wyraźne zróżnicowanie tego efektu w zależności od typu podmiotu. Analiza narracji medialnych pokazuje, że organizacje sportowe częściej stają się obiektem krytyki, szczególnie w kontekście decyzji zarządczych i odpowiedzialności za wybór partnera. W ich przypadku pojawia się narracja o możliwym braku weryfikacji sponsora lub uleganiu atrakcyjnym warunkom finansowym.Inaczej wygląda sytuacja klubów sportowych. Tutaj dominują przekazy przedstawiające je jako stronę poszkodowaną, która nie otrzymała należnych środków i ponosi konsekwencje działań sponsora. Dodatkowo, z perspektywy kibiców, kluczowe znaczenie ma ciągłość funkcjonowania drużyny i jej rozwój, co sprawia, że potencjalne negatywne skojarzenia są w większym stopniu amortyzowane przez silną identyfikację z klubem.To pokazuje, że w kontekście kryzysów sponsorskich nie mamy do czynienia z jednolitym efektem reputacyjnym. Znaczenie ma nie tylko sam fakt współpracy, ale także sposób, w jaki media i odbiorcy przypisują odpowiedzialność za zaistniałą sytuację. W tym przypadku kluby sportowe w dużej mierze korzystają z ochronnego efektu swojej marki i relacji z kibicami, podczas gdy organizacje są bardziej bezpośrednio oceniane przez pryzmat decyzji swoich władz."

Współprace sponsorskie w sporcie zawsze opierają się na transferze emocji i skojarzeń – marka korzysta z kapitału wizerunkowego klubu czy organizacji, a sponsorowany podmiot zyskuje finansowanie i możliwości rozwoju. W sytuacji kryzysowej ten mechanizm działa jednak w obie strony – negatywne emocje mogą „przenosić się” także na sponsorowanych.

W przypadku afery związanej z Zondacrypto widać jednak wyraźne zróżnicowanie tego efektu w zależności od typu podmiotu. Analiza narracji medialnych pokazuje, że organizacje sportowe częściej stają się obiektem krytyki, szczególnie w kontekście decyzji zarządczych i odpowiedzialności za wybór partnera. W ich przypadku pojawia się narracja o możliwym braku weryfikacji sponsora lub uleganiu atrakcyjnym warunkom finansowym.

Inaczej wygląda sytuacja klubów sportowych. Tutaj dominują przekazy przedstawiające je jako stronę poszkodowaną, która nie otrzymała należnych środków i ponosi konsekwencje działań sponsora. Dodatkowo, z perspektywy kibiców, kluczowe znaczenie ma ciągłość funkcjonowania drużyny i jej rozwój, co sprawia, że potencjalne negatywne skojarzenia są w większym stopniu amortyzowane przez silną identyfikację z klubem.

To pokazuje, że w kontekście kryzysów sponsorskich nie mamy do czynienia z jednolitym efektem reputacyjnym. Znaczenie ma nie tylko sam fakt współpracy, ale także sposób, w jaki media i odbiorcy przypisują odpowiedzialność za zaistniałą sytuację. W tym przypadku kluby sportowe w dużej mierze korzystają z ochronnego efektu swojej marki i relacji z kibicami, podczas gdy organizacje są bardziej bezpośrednio oceniane przez pryzmat decyzji swoich władz.

Analizę przeprowadzono na podstawie przekazów w social mediach opublikowanych w dniach od 5 do 10 kwietnia 2026 r.

Analizujemy nastroje i emocje w mediach tradycyjnych i społecznościowych. Od 25 lat budujemy narzędzia analityczne oraz prowadzimy wszechstronne badania przekazów mediowych. Jesteśmy największą firmą z branży monitoringu mediów w Polsce.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka