Media , które siła rzeczy niewiele z tego rozumieją
lubia robić szybkie, bezrefleksyjne wrzutki- tak było i koniec.
z kolei experci- w tym krajowi
wychodza poza swój zakres kompetencji i formułuja wnioski
xco do których nie maja podstaw
- nie uwzględnili tez istotnych ,zasadniczych faktów
I tak Onet rozgłasza:
-W 2013 r. biegli z Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu przeprowadzili badania dwóch ekshumowanych ciał ofiar katastrofy przy użyciu tomografii komputerowej. W opinii stwierdzili, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia czaszkowo-mózgowe oraz urazy klatki piersiowej, co wskazywało na śmierć w wyniku katastrofy lotniczej, a nie zamachu.
oraz
Międzynarodowy Zespół Biegłych z zakresu medycyny sądowej
Ich najistotniejsza konkluzja: "Analiza obrażeń ofiar katastrofy pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r., badanych przez Międzynarodowy Zespół Biegłych z zakresu medycyny sądowej oraz biegłych z Międzyuczelnianego Zespołu Biegłych, wskazuje, że wszystkie te osoby zmarły na skutek działania urazu mechanicznego o bardzo dużym nasileniu (następstwa urazów wielonarządowych).
"Brak pozostałości materiałów wybuchowych na przedłożonych przedmiotach wskazywałby, iż nie było bezpośredniego kontaktu pomiędzy badanymi przedmiotami a materiałami wybuchowymi" — brzmi konkluzja irlandzkich ekspertów.
----
No i ?
Czy to zamyka sprawę?
- To trochę tak jak w wierszu Tuwima
widza wszystko oddzielnie
a to trzeba złożyć w logiczna całość.
-
Jak sie mają te wnioski do faktu
z materiałów Podkomisji:
- 33 ciała nie miały uszkodzeń kręgosłupa szyjnego
albo to






Komentarze
Pokaż komentarze