TO BÓG MNIE STWORZYŁ,
TO BÓG POUCZYŁ MNIE, JAK ŻYĆ.
37 obserwujących
339 notek
360k odsłon
  317   4

Mój głos w dyskusji pod notką @GPS "Koronasceptycy"

Link do notki @GPS: https://www.salon24.pl/u/gps65/1183563,koronasceptycy


Szanowny Panie @GPS, 

Wg mnie Twoja notka, mimo dobrych chęci i ogólnie dużej dozy słuszności, także, podobnie jak w przypadku fake newsów, zawiera dużą część, znów wg mnie, oczywistości i część opinii, z którą, delikatnie mówiąc, niekoniecznie się zgadzam. 

Otóż, jeśli chodzi o przytoczony w notce konkretny tzw. „fake news”, zgadzamy się, jak mniemam, co do tego, że tzw. szczepienia p/covid, to eksperyment okołomedyczny na populacji całego świata. 

Zapewne zgadzamy się także co do tego, że eksperyment ten został wprowadzony przez zespoły ludzi, którzy mają ogromną wiedzę w różnych dziedzinach niezbędnych do przeprowadzenia takiego eksperymentu na taką skalę oraz ogromne środki finansowe i wielkie wpływy polityczne. 

Skoro tak, to, aby eksperyment mógł zaistnieć, w celu oceny jego wyników muszą być spełnione pewne warunki: 

1. musi być grupa - a nawet podgrupy [np. wiekowe, z podziałem na płeć, z podziałem na rasę, miejsce zamieszkania (duże/małe miasto, wioska/wieś), stan zdrowia (zdrowy/mający choroby przewlekłe, i in.] - poddana działaniu testowanego czynnika, 

2. musi być taka sama grupa (podgrupy) co do wielkości i kryteriów jw., grupa/grupy kontrolna, czyli taka, która otrzymuje placebo lub nie jest poddawana działaniu testowanego czynnika. 

Bez spełnienia tych warunków nie mamy już do czynienia z eksperymentem, a z działaniem chaotycznym z bliżej nieokreślonymi zamiarami, o co trudno jest jednak podejrzewać kowidowych eksperymentatorów - chaos tak, ale wywołany wśród manipulowanej ludzkości, ale na pewno nie u tych, którzy go przeprowadzają. Oni dokładnie wiedzą co robią, jak robią i po co to robią. 

Aby jednak podczas eksperymentu można było odróżnić jedną grupę od drugiej, musi być dokładna ewidencja osób biorących w nim udział, czyli dokładna wiedza do jakiej grupy się zaliczają – eksperymentalnej czy kontrolnej. 

Aby to osiągnąć, a jednocześnie nie wyjawić oficjalnie, że taki eksperyment jest prowadzony, i skoro, z tego powodu, nie można oznaczyć biorących udział w eksperymencie, to oczywistym się staje, że oprócz całej wielopiętrowej propagandy kłamstw, należało oznaczyć przedmiot eksperymentu, czyli w tym przypadku tzw. "szczepionki p/covid". 

Teraz: 

1. nikt z nas, zwykłych ludzi,  nie wie jakie są cele tego eksperymentu (możemy się jedynie domyślać śledząc i analizując dostępne dane i wydarzenia), 

2. nikt z nas, zwykłych ludzi, nie wie w jakich kwestiach chcą uzyskać wiedzę te siły, które ten eksperyment rozpoczęły. 

Nie jest niemożliwym, że tak kosztowny i tak precyzyjnie przygotowany i realizowany eksperyment ma "jedynie" na celu testowanie wpływu preparatów mRNA na ludzki organizm i to "tylko" w kontekście wirusa SARS-Cov2. 

Wg mnie jest całkiem prawdopodobne, że te badania na ludzkości świata są o wiele bardziej wszechstronne i o wiele bardziej groźne. 

Nie przeczę, że filmik, który stał się inspiracją dla Twego artykułu, jest tzw. "fake newsem", który ma za zadanie ośmieszyć "sensownych krytyków działań pandemicznych", bo nie wiem tego, ale nie zgadzam się, że, jak napisałeś, "To jest ewidentna bzdura, oczywisty fakenews. Tego nie ma nawet potrzeby weryfikować, bo w tej informacji nic się kupy nie trzyma." 

Mam nadzieję, że wykazałam powyżej, że trzyma się nie tylko "kupy", ale jest logiczne i, że jest potrzeba i to pilna, aby tę informację starać się zweryfikować. 

Jednocześnie osobiście przestrzegam przed pochopnym kwalifikowaniem takich i innych "dziwnych" informacji jako "fake newsów" tylko dlatego, że na pierwszy rzut oka wydają się absurdalne.

Przestrzegam też przed niedocenianiem skali cynizmu i ludobójczych skłonności psychopatów, którzy ten "eksperyment" zainicjowali i wprowadzili w życie. 

Pozdrawiam

Lubię to! Skomentuj36 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale