1 obserwujący
56 notek
21k odsłon
327 odsłon

Senat jest zaprzeczeniem idei JOW

okładka broszury przygotowanej na Konferencję JOW
okładka broszury przygotowanej na Konferencję JOW
Wykop Skomentuj7

Mija XX rocznica od konferencji w Nysie poświęconej jednomandatowym okręgom wyborczym.

To właśnie wtedy temat JOW ujrzał „światło dzienne” w Polsce. Trzeba jednak dodać, że wielkim propagatorem tej idei był prof. Jerzy Przystawa, który z grupą osób znających tę ordynację podjął się wprowadzenia jej w wyborach posłów do polskiego sejmu.
Dzisiaj, po XX latach od tej pierwszej konferencji, a wcześniej wielu lat działania w celu nagłośnienia wiedzy o tej właśnie ordynacji wyborczej można powiedzieć, że… temat JOW upadł całkowicie.
Owszem, powoływanie się na JOW w senacie jest próbą wskazania, że JOW w Polsce owszem, istnieje… ale nie jest to ten JOW, o którym była mowa na 1 Ogólnopolskiej Konferencji Samorządowej na temat Jednomandatowych Okręgów Wyborczych pod hasłem” „Poseł z każdego powiatu”.

Ponieważ jest to już XX lat od zorganizowania tej Konferencji (miała miejsce w dniach 13-14 listopada 1999 roku w Nysie), chciałbym przytoczyć duże fragmenty broszury przygotowanej przez organizatorów na tę okoliczność.  


Dlaczego JOW?
Instytucje powoływane przez obywateli powinny być przed nimi odpowiedzialne - że obywatele muszą być w stanie instruować, kontrolować, a w razie potrzeby odwoływać swych przedstawicieli w Sejmie, Senacie i w wybieralnych ciałach samorządowych, które z kolei powinny w ten sam sposób traktować urzędników państwa. Zasada ODOPWIEDZIALNOŚCI jest najważniejszą zasadą życia państwowego, a skuteczne i bezzwłoczne mechanizmy jej realizowania powinny być zapewnione przez Konstytucję
Obecny system polityczny w Polsce, oparty o tzw. proporcjonalną ordynację wyborczą z progiem dostępności, narzuca społeczeństwu dominację interesów partyjnych, generując w ten sposób korupcję klasy politycznej i poczucie obcości obywateli wobec własnego państwa, niszcząc poczucie odpowiedzialności obywatelskiej i zwykłej ludzkiej przyzwoitości.

Zasadnicza władza ustawodawcza i kontrolna - Sejm - a także władze samorządowe, powinny być wyłaniane na drodze wyborów wg większościowej ordynacji wyborczej opartej o Jednomandatowe Okręgi Wyborcze (JOW). Prawo wyłaniania kandydatów w okręgach wyborczych powinni mieć obywatele tych okręgów. Wybory oparte o JOW są od dziesięcioleci praktykowane w większości krajów demokratycznych - Anglia, Ameryka, Indie, Australia, Kanada, ostatnio zbliżyły się doń Włochy i Japonia.
W systemie władzy opartym o JOW obywatele wybierają ludzi, nie partie. Wymusza to odpowiedzialność posłów i radnych wobec obywateli, każe cenić i dostrzegać ludzką przyzwoitość, dobiera do władzy lepszych ludzi, wiąże obywateli z państwem, ogranicza korupcję elit partyjnych. Jest to system niezbędny Polsce. W szczególności, ze względu na jasno określoną relację terytorialną między posłem (lub radnym) a ich elektoratem, każdy obywatel wie wtedy, kto jest jego posłem (radnym).
 
Tylko ordynacja wyborcza oparta o Jednomandatowe Okręgi Wyborcze jest w stanie zapewnić polskiemu życiu państwowemu niezbędną energię, logikę i uczciwość. Jest to fundamentalny postulat ustrojowy.


Prof. dr hab. Andrzej Czachor



/…/


DEMOKRACJA ORDYNACJA MANIPULACJA


Wybieramy czy tylko głosujemy ?


Przyglądając się wynikom wyborów obserwujemy zdumiewające zjawisko: oto kandydat uzyskał w wyborach do Sejmu ponad 60 tyś. głosów, ale nie wszedł, natomiast innemu wystarczyło nieco powyżej 100 głosów i zdobył mandat posła (na milion trzysta tyś. uprawnionych w tym okręgu). Postawmy więc pytanie: czy my rzeczywiście wybieramy, czy może tylko głosujemy ? To fakt, że w wielu wypadkach tylko głosujemy, zaś wybór nie zależy od naszego głosowania. Umożliwia to obecna ordynacja wyborcza, według której przelicza się głosy na mandaty. Od przełomowego roku '89 w dalszym ciągu jesteśmy oszukiwani na skutek tej ordynacji, gdyż podział mandatów jest nieproporcjonalny do ilości otrzymanych głosów. Pomimo tego ta ordynacja nosi nazwę „proporcjonalna" ! Nie przewiduje ona odwołania posła przez wyborców. Wprowadzono ją chyłkiem, bez żadnej dyskusji społecznej, jako element konstytucji RR nie przedstawiając znaczenia jej rozwiązań. Mechanizm manipulacji:


1. Choć wyborcy głosują na konkretnego kandydata X, to ich głosy są wliczane na konto partii lub bloku wyborczego.
2. Aby kandydat X miał szansę na zdobycie mandatu nie wystarczy, że otrzyma dużo głosów, a nawet najwięcej ze wszystkich w danym okręgu wyborczym, ale najpierw partia lub blok, w którym kandydat X występuje, musi przekroczyć tzw. próg procentowy (np. 5%), czyli cała partia (blok) musi. zdobyć w sumie odpowiednio dużą ilość głosów.
3. Aby otrzymać mandat, trzeba też mieć dobre miejsce na liście. To zaś zależy od wpłaconej przez kandydata sumy oraz decyzji władz partii.
4. Ugrupowania, które przekroczyły próg wyborczy, dzielą się mandatami, ale podział ten jest nieproporcjonalny do ilości głosów. Partia, która wygrała wybory, na 1 mandat potrzebuje 20 tyś. głosów, natomiast partia, która przekroczyła próg, ale znalazła się na miejscu ostatnim, na 1 mandat potrzebuje aż 120 tyś. głosów. Czyli 120 tyś. wyborców raz ma 6 przedstawicieli, a innym razem tylko jednego.
5. W wyborach do Sejmu funkcjonuje tzw. Lista krajowa. Pozwala ona na to, aby mandat posła uzyskała osoba, na którą nikt nie zagłosował! Wystarczy, jeśli na liście krajowej danej partii, zajmuje wysokie miejsce (duża opłata i decyzja partii).

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka