17 obserwujących
157 notek
154k odsłony
  714   5

Alternatywna gospodarka dla osób niezaszczepionych

Jack Mac Lase
Jack Mac Lase

Do maseczek już przywykliśmy Dla większości Polaków wydają się naturalną częścią garderoby jak np. majtki. Człowiek bez maseczki traktowany jest jak przestępca. Nie może nic kupić w sklepie. Ludzie na ulicy mu złorzeczą. Teraz nadchodzi czas szczepionek. Niby dobrowolnych, a tak na prawdę obowiązkowych. Niezaszczepieni nie będą mogli podróżować, chodzić do kin, teatrów, na mecze, korzystać z transportu publicznego itp. Z czasem niezaszczepieni nie będą mogli nic kupić w sklepie czy podjąć pieniędzy z bankomatu. Oczywiście, gdy większość już będzie zaszczepiona, to zaszczepieni będą szczuci na niezaszczepionych, że to niby roznoszą choroby, są zagrożeniem dla zaszczepionych i tego typu debilizmy, które ludzie będą łykać jak młode pelikany. Już teraz mówi się o ograniczeniach w przyjmowaniu do przedszkoli i szkół dzieci niezaszczepionych na odrę, bo są zagrożeniem dla dzieci zaszczepionych. I ludzie w to wierzą, zamiast logicznie stwierdzić, że skoro zaszczepiony może zarazić się od niezaszczepionego, to znaczy, że szczepionka jest nieskuteczna. Jadąc np. do Burkina Faso szczepimy się przeciwko żółtej febrze, żeby na nią tam nie zachorować, a nie po to, żeby zwiększyć wyszczepialność tamtejszego społeczeństwa. Jako przykład skuteczności szczepionek podaje się zanik ospy prawdziwej. Ja w tej sprawie mam trochę odmienne zdanie, po zapoznaniu się ze sposobem jakim walczono z czarną ospą. Najprawdopodobniej czarna ospa sama zniknęła pod wpływem zmian nawyków higienicznych ludności świata.

Powracając do naszych szczepionek kowidowych, mamy się nimi szczepić dwa razy w odstępie trzech tygodni dwa razy w roku. Łącznie cztery zastrzyki rocznie. Ciekawe, że rządom i firmom farmaceutycznym nie wystarcza sam akt kupna- sprzedaży szczepionek i podzielenia się kasą społeczeństw danych krajów. Rządy chcą zmusić swoich obywateli do zaszczepienia się. I tu sprawa staje się dziwna, bo nie o same pieniądze chodzi w tym przypadku. Ważne jest wprowadzenie substancji szczepionki do organizmów obywateli. Nie będę tu snuł domysłów, dlaczego tak się dzieje, bo o tym już pisałem wielokrotnie.

Tutaj zastanowię się jak powstrzymać, a choćby spowolnić marsz Nowego Porządku Świata prowadzący nas do światowego niewolnictwa. Najpierw maseczki i dystans społeczny, potem niby nieobowiązkowe ale tak na prawdę przymusowe szczepionki, a potem jeszcze Bóg wie co, aż do zrealizowania celu, którego ja oczywiście nie znam, bo wielcy tego świata nie zwierzają mi się przy wódce ze swoich planów. Jak możemy zaobserwować wprowadzanie i luzowanie różnych obostrzeń zgodne jest z zaleceniami Instytutu Tavistock, którego badacze już lata temu opracowali plan działania. Dojdzie do tego, że rządzący dadzą nam wybór jak w Aschwitz. Możemy nie robić tego, co oni od nas oczekują, ale alternatywą jest śmierć. I oczywiście większość otumanionego społeczeństwa temu przyklaśnie.

Więc co możemy robić skoro mądre głowy wymyśliły już jak nas zniewolić?

Musimy zacząć tworzyć alternatywną gospodarkę dla niezaszczepionych: sklepy, hotele, kina, dyskoteki restauracje, szkoły, przedszkola, lecznictwo, transport itp. Skoro niezaszczepiony może zarazić zaszczepionego, więc niech zaszczepieni nie kręcą się w pobliżu miejsc przeznaczonych dla niezaszczepionych.

Jak ja sobie to wyobrażam?

Nie ma jeszcze tego dokładnie przemyślanego. Mam tylko pewne ogólne koncepcje, ale są inni, którzy to mogą dopracować, bo lepiej znają się na rzeczy.

Weźmy za przykład służbę zdrowia. Lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni są szczepieni w zerowej kolejności. Oczywiście jeden z drugim mogą się nie zaszczepić, ale najprawdopodobniej dość szybko pożegnają się z pracą. Jeśli już wylecą z roboty, to mogą zacząć działać w szarej strefie. Lekarze znają wielu ludzi, którzy potrzebują ich pomocy. W dobie koronawirusa kontakt z lekarzem jest utrudniony. Lekarze mogliby odwiedzać w domach swoich pacjentów za pewną opłatą oczywiście. Już sam kontakt z lekarzem wzmaga ozdrowieńcze siły w pacjencie i taki czuje się dużo lepiej i objawy choroby ustępują. Zdaję sobie sprawę, że ortopeda może mieć problem z leczeniem np. wątroby, ale może się douczyć. Wizyty domowe zwolnią lekarza z konieczności utrzymywania gabinetu lekarskiego, płacenia jakiś podatków i innych danin, więc taka działalność może być dużo tańsza dla pacjentów, a przynosić duże profity lekarzom. To samo tyczy się pielęgniarek, ratowników medycznych czy fizjoterapeutów. W swoim zakresie mogą świadczyć usługi w domach pacjentów.

Tworząc sklepy i restauracje dla nieszczepionych warto jest skorzystać z doświadczeń pani Jadwigi Łopaty i pana Juliana Rose'a promujących lokalna gospodarkę. Czyli restauratorzy i sklepikarze kupowaliby żywność od lokalnych rolników. Lokalne zakłady tkackie kupowałyby len i wełnę od plantatorów i hodowców. Gorzej byłoby ze świeżym mięsem. Indywidualny ubój jest zakazany. Od razu "życzliwi" sąsiedzi donieśliby do różnych służb weterynaryjnych . Obecnie donosiciele są na piedestale nie tylko w Polsce, ale i całej Unii Europejskiej. Są ładnie nazywani "sygnalistami'. Pewnie niedługo skorumpowani hierarchowie różnych kościołów kanonizują Judasza i Pawlika Morozowa i ogłoszą patronami sygnalistów.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale