16 obserwujących
177 notek
174k odsłony
  552   2

Dziwne zjawiska na niebie i na ziemi. Czy to jakaś niewidzialna wojna?

Jack Mac Lase
Jack Mac Lase
Od pewnego czasu z różnych stron świata dochodzą nas wieści o wybuchach wulkanów, pożarach, zatopieniach statków, powodziach i innych nietypowych zjawiskach. Czy to jest jakiś nowy typ wojny?

Moja mama, gdy wspomina druga wojnę światową, to mówi, że w jeden dzień przez Kraków przemieszczali się umęczeni polscy żołnierze, a w dwa dni później krokiem defiladowym wkroczyli Niemcy. Radia należało oddać. Za posiadanie radia groziła kara śmierci. Informacje czerpano głównie z megafonów rozstawionych na ulicach zwanych szczekaczkami, z obwieszczeń rozklejonych na murach i kto chodził do kina, z kroniki przed filmem. Z podanych wiadomości wynikało, że Niemcy zawsze wygrywali i parli do przodu. W tym czasie były ograniczenia w poruszaniu się, godzina policyjna, sklepy i tramwaje dla Niemców itp. 



image



Były niedobory towarów, system kartkowy. Potem Niemcy się wycofali, wkroczyli Rosjanie i tak się wojna skończyła. Oczywiście nie wspomnę o dzikim zasiedlaniu mieszkań przez Krakusów zaraz po wkroczeniu do miasta Armii Czerwonej i innych ciekawych przypadkach, ale to inna sprawa. I tak dla mojej mamy wyglądała wojna. Nic nie wiedziała o Stalingradzie, bitwie pod Moskwą, że nie wspomnę o bitwie o Okinawę. Ale za to, dzięki plotkom rozpuszczanym przez Niemców wiedziała, że Żydzi roznosili tyfus i przez to stanowili zagrożenie dla Polaków.

Już w 2019 roku pisałem o przygotowaniach do wojny "5 G - przygotowanie do wojny na terenie Polski?", a w pierwszej połowie 2020 pisałem już o wojnie "Covid - 19 - czy jesteśmy już na wojnie czy na drodze do światowego niewolnictwa?".

A teraz spójrzmy, co się działo przez te dwa lata. Mamy eksplozję w Bejrucie, tajemnicze zatonięcie największego irańskiego okrętu wojennego, na świecie wybuchają dziwne pożary, zamieszki w różnych krajach. Obecnie toczą się 42 konflikty zbrojne. Ale wszystko wskazuje na to, że obecnie toczy się jakaś wojna światowa, ale prowadzona metodami, że nie jesteśmy w stanie rozpoznać, że jakieś strony ze sobą walczą. Tak jak moja mama nie wiedziała, że Niemcy przegrali bitwę na Łuku Kurskim. Dowiedziała się dopiero po wojnie. Obecna wojna może rozgrywać się w kosmosie, na morzach na powierzchni i w głębinach, na lądach, również za pomocą broni klimatycznych i geofizycznych, w cyberprzestrzeni i za pomocą manipulowania świadomością ludzi.

​Ostatnio mieliśmy erupcje wulkanów na Wyspach Kanaryjskich i na wyspie Tonga, tak silną, że:

"W sobotę o 20:23 "zameldowała się" na Kasprowym Wierchu."

W ostatnich dwóch latach Chiny dotknęły katastrofalne powodzie:

​2020 (urszulakuczynska.wordpress.com):


"Od czerwca w południowych i środkowych Chinach nieprzerwanie pada deszcz, doprowadzając do największych od dekad powodzi.

Ewakuowano już ponad 2 000 000 osób, rośnie bilans ofiar śmiertelnych i strat w rolnictwie, przemyśle i ludzkim mieniu.

Dyrekcja stojącej w centralnych Chinach Tamy Trzech Przełomów – największej zapory wodnej i hydroelektrowni na świcie – już trzykrotnie spuszczała wodę ze zbiornika. Zbiornik jest zaprojektowany tak, aby przyjąć wodę do głębokości 175 metrów. Obecny poziom to już 165 metrów a wody wciąż przybywa. W koordynacji ze służbami innych prowincji, zaczęto otwierać śluzy tam na dopływach Jangcy i doprowadzać do kontrolowanego zalania terenu, by zmniejszyć presję na Tamę. "


2021 (dobrapogo24.pl):

"Pogoda szaleje niemal na całym świecie. Uderzyła kolejna katastrofalna powódź, ale tym razem w Chinach. W prowincji Henan położonej w centrum Chin spadło ponad 617 mm wody, z czego aż 202 mm w ciągu jednej godziny! Miejscowi katastrofalną powódź określili powodzią tysiąclecia. W mieście Zhengzhou wylała Rzeka Żółta. Woda zalała metro, gdzie zginęło co najmniej 12 osób. Na nagraniach i zdjęciach widać, że woda w wagonach sięgała ludziom po szyję. Wcześniej z zalanych stacji i wagonów metra zdołano ewakuować ponad 500 osób. Ofiar z pewnością może być więcej. W Zhengzhou mieszka ponad 12 milionów osób. Z zalanych terenów do tej pory ewakuowano ponad 100 tys. ludzi. Nadal wiele ulic jest zalanych i nieprzejezdnych."


Dziwne rzeczy dzieją się w kosmosie. Elon Musk docelowo chce wysłać w kosmos 42 000 satelitów do swojego internetu. Obecnie jest ich ponad 20 000. Projek Starlink prawdopodobnie docelowo nie ma służyć temu, o czym mówi Musk, czyli dostarczeniu kosmicznego internetu wszystkim potrzebującym, bo jak na razie cena podłączenia jest również kosmiczna:


"Oferta jest limitowana – zainteresowane osoby powinny śpieszyć się z zamawianiem usługi. Na cenę internetu satelitarnego dostępnego w ofercie SpaceX składa się:

miesięczny abonament – 449 zł,

dostawa – 276 zł,

cena sprzętu – 2269 zł.

Łączny koszt kosmicznego internetu od Elona Muska to prawie 3000 tysiące złotych"


Wygląda na to, że główne cele budowy sieci satelitów to nie były względy komercyjne, o czym może świadczyć taka oto przesłanka:


"Chiny zgłosiły dwa incydenty z satelitami SpaceX Elona Muska, które prawie uderzyły w swoją stację kosmiczną w tym roku".

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale