JAGA JAGA
31
BLOG

Moja prywatna akcja wyborcza

JAGA JAGA Polityka Obserwuj notkę 24

Robiłam dzisiaj drobne zakupy w niedużym sklepie, takim co sprzedaje wiertła, zawory, gwoździe i takie tam różności. Obsługiwał mnie współwłaściciel sklepu, człowiek ok. 30 lat, bardzo kompetentny, chętny do pomocy i niezwykle miły, nie tylko zresztą dla mnie, ale też i dla poprzedniego klienta. Tak sie złożyło, że zażyczyłam sobie m.in. wężyki po umywalkę 3/8" o określonej długości, których sprzedający nie mógł znaleźć. Wszystkie długości były, z wyjątkiem właśnie tej. Ponieważ bardzo się starał, zaglądał w różne kąty, więc obsługa trwała długo.

Na końcu dziękując za starania uwięczone sukcesem, spytałam go: czy idzie pan na wybory?

Spojrzał na mnie, uśmiechnął się i powiedział, że nie bo właściwie nigdy nie chodził na wybory.

- Jak to, czyżby było panu obojętne, kto i jak w kraju rządzi? Nie wierzę, przecież prowadzi pan sklep, płaci podatki i nie ma pan na to żadnych poglądów? - nie ustępowałam.

Przyparty trochę do muru, zaczął mówić: No wie pani, rodzina też mi to mówi, ale ja zawsze byłem taki aspołeczny...

- Przecież nikt panu nie każe pracować społecznie, tylko wybrać to co panu najbardziej pasuje, a kto najbardziej jest panu bliski? - drążyłam uparcie.

- No najbardziej to chyba Platforma, bo wie pani, chciałbym rozwijać ten biznes, płacić niższe podatki i w ogóle...

Nie wytrzymałam:

- Przecież wybory to nie konkurs piękności, tu nie ma tak, że wszyscy podobają się bez zarzutu. Zawsze coś pasuje bardziej, coś mniej, ale stać obok i czekać, aż wyboru dokonają za pana inni to przecież kompletny bezsens. Czy jak idzie pan do restauracji, to dania wybiera panu kelner czy to pan sam dokonuje tego wyboru według własnych preferencji?

Miałam wrażenie, że moje słowa coś w nim poruszyły. Przy drzwiach zatrzymałam się i jeszcze raz zapytałam:

- No jak, pójdzie pan?

- No chyba pójdę... - westchnął z rezygnacją.

I tak prawdopodobnie pozyskałam dzisiaj nowego wyborcę. Jeśli jeszcze zagłosuje na PO - to sukces podwójny.

A jutro chyba namówię jeszcze hydraulika. Też "podobno" nie idzie na wybory.

No, jeszcze zobaczymy... ;-)

 

 

JAGA
O mnie JAGA

e-mail

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Polityka