Pewnego dnia narzeczony wraca do domu i nie zastaje w nim swojej ukochanej. Czeka, czas mija, a ona nie wraca. Zaniepokojony zaczyna szukać i... odnajduje jej ciało zakopane w przydomowym ogródku.
To nie kryminalne opowiadanie. Ta historia wydarzyła się naprawdę ponad rok temu w północnych Włoszech.
Sprawcami okrutnej zbrodni są ojciec dziewczyny i jej dwaj wujkowie.
Dziewczyna Hina Saleem pochodziła z rodziny pakistańskich imigrantów. Chciała żyć w nowym kraju, tak jak wiele dziewcząt w jej wieku, po europejsku i nowocześnie. Nie chciała żyć zgodnie z muzułmańskimi zwyczajami i nie zgadzała się wyjść za mąż za wybranego jej przez rodzinę muzułmańskiego narzeczonego. Kochała Włocha i z nim chciała przejść przez życie.
Jej wybór był nie do zaakceptowania przez muzułmańską rodzinę, która po naradzie wydała na nią wyrok śmierci i „w obronie honoru rodziny" wykonała go.
Dzisiaj sąd w Brescii wydal wyrok na zabójców - dostali 30 lat więzienia.
W Europe jest wielu muzułmańskich imigrantów, również tych z Pakistanu. Ile jest jeszcze takich rodzin we Włoszech, ile jest takich rodzin w innych krajach Europy?
Ile młodych kobiet nie będzie mogło ułożyć sobie życia tak jak pragną, bo będzie to niezgodne z wolą fanatycznej rodziny i bezwzględnego, okrutnego postrzegania przez nich honoru rodziny ? Ile nieposłuszeństwo wobec woli rodziny przypłaci życiem?




Komentarze
Pokaż komentarze (15)