0 obserwujących
30 notek
21k odsłon
1048 odsłon

Kubica - zmarnowany talent

Wykop Skomentuj25

 Robert Kubica, kiedyś na wyrost - moim zdaniem - wybrany "sportowcem roku", znowu popisał się na kolejnym rajdzie w... sztuce rozbijania samochodów.
Tym razem wystartował w Rajdzie Meksyku. I już zaraz na samym początku doprowadził do kraksy. Na szczęście ani jemu, ani pilotowi nic się nie stało i ponoć mają kontynuować rywalizację.
Który to już z kolei samochód, który nasz kierowca zlikwidował? Nie jestem już w stanie policzyć.
Ściganie się samochodami to sport, gdzie balansuje się na granicy ryzyka, ale gdy sportowiec to ryzyko notorycznie przekracza, to należy zwątpić albo w jego umiejętności, albo w jego zdolność myślenia i przewidywania, a co za tym idzie - zdolność do skutecznej rywalizacji.
Nie zdziwię się, że gdy tak dalej pójdzie, to Kubica będzie musiał się pożegnać w ogóle ze sportem motorowym. Bo wątpię by sponsorzy w nieskończoność inwestowali w człowieka, który być może ma predyspozycje by wygrywać, ma być może do tego nawet umiejętności, ale brawurą, nieliczeniem się z prawami fizyki wszystko to zwyczajnie marnuje.
Bo tak naprawdę co Kubica do tej pory osiągnął? W najlepszym dla siebie 2008 roku, w wyścigach Formuły I zajął czwarte miejsce. Raz wygrał wyścig w Kanadzie. To była zapowiedź wielkiej kariery. Zaprzepaścił bezmyślną brawurą na jakimś rajdzie, gdzie pojechał trochę dla rozrywki, ledwo uszedł z życiem i musiał pożegnać sie z prestiżową Formułą I.
Przerzucił się na rajdy samochodowe. I tu to samo - jest ogromny talent, ale co z tego? - co wyścig, to rozbity samochód i stracone nadzieje na sukces.
Być może Kubica należy do tego typu ludzi, co przez całe życie się dobrze zapowiadali.
Tylko zapowiadali.


 

 










 

Wykop Skomentuj25
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport