Swego czasu w środowiskach Narodowców min. Sienkiewicz zasłynął stwierdzeniem, że należących do tych środowisk ma policzonych co do jednego… Zastanawiałem się jakiej metody przy liczeniu używał…
Po bijatyce gdyńskiej natomiast pan Sienkiewicz zasłynął innym powiedzonkiem:
„Monopol na przemoc ma w Polsce państwo, nie zaś bandyci.”
Co wczoraj kolportowały wszystkie media.
Otóż, panie Sienkiewicz… monopol na przemoc to miało państwo totalitarne…
Państwo prawa, w tym także Polska ma możliwość stosowania środków przymusu w sytuacjach, które to stosowanie uzasadniają.
Być może dla jakiegoś historyka jest to nic nie znacząca różnica, dla prawnika jest to jednak różnica ogromna…
Ja na przykład nie chciał bym aby III RP miała monopol na używanie przemocy. Nie po to walczono w Polsce tyle lat z ustrojem totalitarnym, żeby teraz jakaś forma tego ustroju powróciła i państwo polskie przypominało państwo totalitarne z powodu posiadania monopolu na przemoc i zapewne stosowania przemocy wobec swoich obywateli.
Zapomniał pan już?
Inne tematy w dziale Polityka