Niejaka Agnieszka Buczkowska, komentatorka Gazety Wyborczej(link) myślała, myślała i myślała i wymyśliła. Napisała epokowy tekst o„kupczeniu wizerunkiem zmarłych” – chwilę po tym jak Prawo i Sprawiedliwość odniosło sukces w zbieraniu podpisów. Co pisze ta wszechstronnie uzdolniona intelektualistka?
„… Kupczenie wizerunkiem zmarłych, wykorzystywanie tragedii i solidarności, jaka obudziła się w narodzie, jest moralnie obrzydliwe(…)Komitety wyborcze podliczyły zebrane głosy na kandydatów. Najwięcej wyszło kandydatowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu - 1,65 mln. W Opolu na Krakowskiej w ciągu godziny podpisywało się pod jego kandydaturą stu uprawnionych do głosowania obywateli. Za każdy podpis można było - jeśli się chciało (a chciał prawie każdy podpisujący) - otrzymać pamiątkowe zdjęcie tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii. Coś takiego w głowie mi się nie mieści. Nie przypuszczałam, że można być tak cynicznym i wyrachowanym, by w celu osiągnięcia korzyści politycznych wykorzystać tę ogromną tragedię…”
Tak o to sama Pani intelektualista Agnieszka podkreśla, że pamiątkę po tragicznie zmarłej parze prezydenckiej dostawały tylko te osoby, które tego same chciały …. ale i tak jest to dla niej „cyniczne kupczenie” i co tam jeszcze. Ja rozumiem, że dla Pani Agnieszki- jak ktoś się mnie pyta o pamiątkę po swoim Prezydencie to powinienem mu powiedzieć „ nic nie ma i nie będzie! On już nie żyje– won mnie stąd!”
Zresztą ciekawe jest, że Pani Agnieszka i inne podobne jej osoby nie używały tego argumentu, gdy po śmierci Papieża Jana Pawła II czy Bronisława Geremka „Gazeta Wyborcza” poświęcała im specjalne dodatki i ….zdjęcia z czarnym kirem. Ba! Pamiętam jak trzeba było płacić za zabranie serii specjalnych dodatków o Papieżu kupując Gazetę Wyborczą.Zresztą nie przeszkadzało im wtedy m.in. wykorzystywanie śmierci Geremka do politycznej agitacji jak naczelny Wyborczej na jego pogrzebie.
Czyli o osobach Wam bliskich można kultywować pamięć, a kiedy my chcemy robić to samo to jest to „kupczenie wizerunkiem zmarłych, wykorzystywanie i moralnie obrzydliwe”
Idąc Waszym tokiem rozumowania możny by było powiedzieć: „po co Kaczyńskim pogrzeb?” Przecież już nie żyją i jest to „moralnie obrzydliwe”.
A ja uważam, że kultywowanie pamięci o bliskich zmarłych jest naszym podstawowym obowiązkiem. Ponieważ naród to ciąg pokoleń tych, które były i tych, które będą. Swego czasu rozdawałem swoim znajomym zdjęcia z naukami Jana Pawła II oraz Józefa Piłsudskiego. Uważam, że w ten sposób robiłem coś dobrego.
Jednak dla pewnej grupy osób jest to „kupczenie wizerunkiem zmarłych, wykorzystywanie i moralnie obrzydliwe”.
To pokazuje tylko warsztat intelektualny tej grupy.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)