40 obserwujących
2138 notek
1166k odsłon
  60   0

Obiecująca. Młoda. Kobieta (Promising Young Woman) – w kinach poruszający dramat o zbrodni

Jan Bodakowski
Obiecująca. Młoda. Kobieta (Promising Young Woman) – w kinach poruszający dramat o zbrodni gwałtu

Na ekranach kin w całej Polsce w tym i w warszawskim kinie Kinoteka w Pałacu Kultury kinomani mają okazję zobaczyć amerykański dramat „Obiecująca. Młoda. Kobieta” (Promising Young Woman), który w poruszający sposób ukazuje skutki gwałtu, w tym i zatracanie się w zemście. Forma filmu kojarzy się z obrazami Larsa von Triera (choć nie ma ich teologicznej głębi).

Scenarzystką i reżyserką dramatu „Obiecująca. Młoda. Kobieta” (Promising Young Woman) jest Emeralda Fennelli. W filmie wystąpili: Carey Mulligan, Bo Burnham, Laverne Cox. Obraz zdobył pięć nominacji podczas do Oscarów (w tym za: film, reżyserie, rolę pierwszoplanową, scenariusz), cztery nominacje do Złotych Globów (w tym za film). Był nagradzany na wielu festiwalach.

Bohaterka filmu Cassie Thomas to trzydziestoletnia kobieta, która zrezygnowała ze studiów i kariery, po tym, jak je koleżanka ze studiów została zgwałcona przez kolegę z klasy – gwałciciel pozostał bezkarny, a ofiara popełniła samobójstwo.

Poczucie krzywdy wyniszcza kobietę, która zrezygnowała z życia, by prowadzić swoją niebezpieczną krucjatę przeciwko gwałcicielom wykorzystującym pijane kobiety. Bohaterka udaje pijaną i gdy dobiera się do niej facet, chcący wykorzystać jej bezbronność, uświadamia mu, że jego zachowanie to gwałt. Walka z niesprawiedliwością nie pozwala kobiecie żyć normalnie, skłania do krzywdzenia innych, narażania siebie na śmiertelne niebezpieczeństwo.

Film, choć opowiada o poważnym problemie, bywa momentami zabawny – trudno powiedzieć, czy nie nazbyt zabawny jak na film o problemie gwałtu, który wyniszcza nie tylko ofiarę, ale i jej bliskich.

Trudno oczekiwać by wszystko można było pokazać w jednym obrazie, ale można żałować, że nie ma filmu ukazującego, że przemoc seksualna, wynika z patologicznej popkultury przesyconej klimatami porno, którą szerzy lewica w celu demoralizacji ludzi, by rozpadły się więzi społeczne, co pozwalałoby lewicy na bezkarne zniewalanie zdemoralizowanych ludzi.

Ten nie pozostawiając obojętnym film, celnie ukazuje jak demoralizacja seksualna, tożsamość kulturowa ukształtowana przez przesyconą porno klimatami popkulturę niszczy życie, miłość, i prowadzi do odrażających zbrodni. Choć film to dynamiczny dramatyczny thriller, którego twórcy bawią się widzami, to moim zdaniem scenarzystka zgrzeszyła naiwnością. Brak realizmu scenarzystki widać w tym, że głosi ona, że gwałcicieli można zawstydzić, apelując do ich sumienia (co jest pokłosiem lewicowych bredni o dobrej naturze wszystkich ludzi w tym i kryminalistów), oraz w tym, że ostatecznie udaje się wyegzekwować sprawiedliwość (co jest pokłosiem lewicowej irracjonalnej wiary w dobroczynność urzędników państwowych).

Jan Bodakowski
image




Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale