Jan Bodakowski Jan Bodakowski
2249
BLOG

„Polactwo” Ziemkiewicza

Jan Bodakowski Jan Bodakowski Kultura Obserwuj notkę 2

Jan Bodakowski

Polactwo” Ziemkiewicza

 

Bardzo cenie publicystykę i beletrystykę Rafała Ziemkiewicza. Uważam że robi wiele dobrego (podobnie jak Waldemar Łysiak). Niemniej Ziemkiewicz jest tylko człowiekiem, ma swoje wady i zalety. Warto pisać o jednych i o drugich, i nie przekreślać Ziemkiewicza z powodu jego wad, tylko korzystać z tego co dobre (z baczną troską unikając tego co wadliwe). Wady swe Ziemkiewicz objawił w książce „Polactwo”.

 

„Polactwo” Ziemkiewicza to emocjonalne, nie poukładane, płytkie, refleksje o otaczającym świecie. Refleksie na przemian głupie i mądre. Wewnętrznie sprzeczna, emocjonalna, epatująca wulgaryzmami, proza w stylu Pająka czy Danikena. Podobnie jak u Pająka, efekciarski prawdy służą wciskaniu czytelnikom treści sprzecznych z rzeczywistością. Jest to metoda od wieków stosowana przez tajne policje, które wydając antyrządowe pisma, kreowały postawy pożądane przez rządzących. Co oczywiście nie oznacza że Ziemkiewicz czy Pająk są agentami.

 

Ziemkiewicz w swojej książce nieustannie narzeka, krytykuje i zionie nienawiścią. Niestety nie ma jakiegokolwiek pomysłu jak zmienić sytuację. Ziemkiewicz w swojej wizji Polski nie dostrzega nic pozytywnego, prócz Balcerowicza. Dusze i umysł ma skażone mrokiem. Ziemkiewicz wszystkich którzy go otaczają, prócz Balcerowicza, postrzega jako wieśniaków, prostaków o wykrzywionych ryjach. Dodatkowo Ziemkiewicz chce monopolu na krytykanctwo. Innym prawa do krytyki i narzekania odmawia. Krytykanctwo Ziemkiewicza jest kalekie, wykorzenione z tożsamości kulturowej. Jest krytykanctwem dla upajania się krytyką, nie dla miłości do prawdy czy pragnienia zmian. Krytykanctwo Ziemkiewicza razi euro oszołomstwem i nienawiścią do Polski i Polaków.

 

Plusy dodatnie Ziemkiewicza.

 

Do wartościowych refleksji Ziemkiewicza należy zaliczyć, niezbyt odkrywcze, wręcz prostackie, dzięki temu atrakcyjne dla czytelników (bo wreszcie coś rozumieją) przemyślenia o tym że:

 

- PRL tłamsił kreatywność Polaków. III RP, tłamsi ją dalej, skłania Polaków do lenistwa, demoralizuje i wytwarza w Polakach mentalność niewolniczą. PRL umożliwił awans społeczny lumpenproletariatowi, z którego wyrosły dzisiejsze elity III RP. PRL przeprowadził selekcje kadr ze względu na lojalność i ideowość. Dzięki temu biurokracja PRL była z roku na rok coraz głupsza. Cenzura PRL zajmowała się głównie likwidowaniem złych nowin. Realny socjalizm niszczył w ludziach troskę o dobro wspólne. Rządy PZPR były szkodliwe dla Polski. PRL przejawiała się w marnotrawstwie i militaryzmie. Porządni ludzie byli zastraszeni w PRL. PRL był syfem, a PZPRowcy byli syfnymi konformistami.

 

- Wszystkich świadków afery FOZZ zabito. „Baranina” miał kwity na władze wiec go zabito. Zabito Sekułe. SB chciało zabić Annę Walentynowicz.

 

- Komuniści, SB, zaprojektowali i przeprowadzili transformacje ustrojową dla własnej korzyści. Solidarność mogła wykorzystać przełom dla dobra polski ale tego nie zrobiła. Solidarność zaprzepaściła wielką historyczną szansę. Liderzy Solidarności okazali się zbyt małymi ludźmi, jak na tamte wyzwania. Transformacji dokonano, bo socjalizm był nie efektywny gospodarczo, i doprowadził do klęski gospodarczej. Byli SB stanowi dziś elitę ekonomiczną Polski. Rakowski zrobił dwie rzeczy. Jedną wstrętną czyli uwłaszczenie nomenklatury, drugą bardzo dobrą czyli ustawę o wolności gospodarczej.

 

- Amerykanie zaangażowani są w troskę o dobro wspólne. System USA wspiera przedsiębiorczość Amerykanów.

 

- KOR zmonopolizował opozycje. Za niszczenie teczek SB odpowiada Mazowiecki. Trzeba było krwawo rozliczyć komunę. Michnik i spółka byli temu przeciw. Środowisko Unii Wolności, Gazety Wyborczej, Tygodnika Powszechnego, gardzi Polską i Katolicyzmem by usprawiedliwić zbrodnie swoich rodziców komunistów, („Polactwo” str. 12) „oddając (...) nabożną cześć różnym czerwonym autorytetom, na które niejednokrotnie wylansowano zwykłe, stare dziwki z grubo zacerowaną cnotą”. Środowiska głoszące potrzebę stworzenia społeczeństwa obywatelskiego, nie upowszechniły własności bez której nie ma społeczeństwa obywatelskiego. Michnik ogłupił reszki polskiej inteligencji. Michnik i sp. popełnili zbrodnie ogłupiania Polaków. Michnik odpowiada za antynarodowe fobie, otumanionych przez Michnika, „byle cip”. Michnik i spółka żądają wyrzeczenia się polskości i wyznawania kosmopolityzmu. Dla Michnika komunistyczna przeszłość to coś wartościowego. Michnik i spółka bredzi o zagrożeniu państwem wyznaniowym, gdy pleni się demoralizacja, a Polki się kurwią. Inteligencja jako grupa jest głupia i konformistyczna. Jej kompleksy wykorzystuje Michnik i spółka Michnik i spółka bronili: zbrodniarzy i miernot z PRL, szemranego PRL i szemranej transformacji. W Polsce nie wolno krytykować Michnika. Kult Jaruzelskiego wykreował Michnik.

 

- Wałęsa jak doszedł do władzy to nie rozwalił post komuny, bo chciał ją wykorzystać do ugruntowania swojej władzy.

 

- Zachód sprzedał Polskę w Jałcie. Dziś zachód Polskę chromoli, a Polacy zachód w zadek całują. Zachód ma usta pełne frazesów o demokracji i niepodległości, a gdy jest mu to wygodne to wspiera reżimy. Zachód akceptuje reżimy by zachować stabilizacje.

 

- Dekolonizacja przyniosła Afryce komunistyczny terror. Zachód porzucił swoje kolonie bo opłacało mu się to ekonomicznie. Zachód zamkną swe rynki dla produkcji biednych krajów, co skutkuje nędzą a ta terroryzmem.

 

- Radni samorządu powinni pracować społecznie. Państwo opiekuńcze to marnotrawienie zasobów wytworzonych przez kapitalizm. Niski podatki to większe wpływy do budżetu.

 

- Polska potrzebuje kapitalizmu, rozwoju, uprzemysłowienia i awansu cywilizacyjnego. Polska musi odrzucić socjalizm. W Polsce jest za dużo biurokracji, przywilejów socjalnych, marnotrawstwa dokonywanego przez rząd. Ciężar braku prywatyzacji i utrzymania socjalu nie pozwolił Polsce się rozwijać. Bóg, Honor, Ojczyzna nikogo w Polsce nie interesują prócz wymierającego pokolenia AK i garstki młodzieży z Młodzieży Wszechpolskiej. W Polsce nie ma normalnej wolnej prasy. Pisma dla kobiet kreują kolorową utopie. Polska nie ma elit politycznych na które można było by liczyć. Polacy niepotrzebnie umierali za cudzą wolność, szczególnie za tych którzy Polaków wykorzystali. W wyniku tego, została unicestwiona polska inteligencja i elita, a w Polsce dominują miernoty o mentalności chłopów pańszczyźnianych. Uczciwi Polacy wyginęli w powstaniach. Przez to w Polsce namnożyli się konformiści. Niemcy i Komuniści wymordowali polski elity. Polacy zamiast bezsensownie giną w powstaniach powinni budować potęgę gospodarczą Polski. Nie ma wspólnoty łączącej Polaków. Jedyne co Polaków łączy to frazesy o Małyszu i Papieżu. Polacy mają prawo do niepodległości. Ci co oddali życie za Polskę, mają szczęście muszą widzieć Polski i Polaków za których oddawali życie. Polacy nie czują potrzeby czytania książek. Polacy mają skłonność do całkowicie nie irracjonalnego optymizmu i popadania w stany irracjonalnego uniesienia emocjonalnego. Polska realnie nie istnieje. Atak militarny jakiegokolwiek sąsiada na Polskę ukazał by wirtualność państwa polskiego. Na traktowaniu Polaków jak bydło można zarobić duże pieniądze (sam Ziemkiewicz zarabia na opisywaniu jacy to Polacy są głupi i leniwi).

 

- Niechęć do żydów usprawiedliwia: Ukrywanie żydowskiego pochodzenia przez zbrodniarzy komunistycznych. Zmowa milczenia co do żydowskiego pochodzenia zbrodniarzy komunistycznych. Antypolska propaganda żydów, oskarżających Polaków o odpowiedzialność za zagładę żydów podczas II wś. Bezprawne przejmowanie majątków w Polsce przez amerykańskich żydów, którzy w dupie mieli cierpienia europejskich żydów podczas II wś.

 

- Kto ma kasę steruje irracjonalnymi odruchami motłochu. Teza ta jest sprzeczna zresztą z inną tezą Ziemkiewicza że motłoch jest suwerenem w Polsce.

 

Tezy pozornie prawdziwe, a w rzeczywistości skażone błędem.

 

Ziemkiewicz w swej książce stawia tezy o polactwie. Swe rozważania zaczyna deklaracją, w duchu liberalnego zabobonu, że charakter narodowy jako cecha nie istnieje. Po czym całkowici sprzecznie z tą deklaracją, opisuje nową tożsamość ludu zamieszkującego Polskę czyli polactwa. Polactwo jest dumne ze swego chamstwa, pogardza kulturą, przesiąknięte jest komunizmem, ma mentalność chłopa pańszczyźnianego. Polactwo wyrosłe z komunizmu jest przesiąknięte agresywnym chamstwem (przejawem tego chamstwa były rozmowy Michnika z Rywinem). Agresja i chamstwo polactwa wyrasta z kultury wsi, kultury przesiąkniętej brutalną i naturalistyczną walką o byt i dominacje.

 

Niestety Ziemkiewicz jest zbyt leniwy, by stwierdzić że w Polsce żyje nie tylko polactwo, i tożsamość Polaków jest alternatywą dla polactwa. Nie wiadomo czy, w ogóle, Ziemkiewicz dostrzega istnienia w Polsce Polaków odmiennych od polactwa. Można to podejrzewać po fakcie że ubolewań Ziemkiewicza nad emigracją z Polski młodych zdolnych. Gorsząca jest też, obsesja nienawiści i pogardy jaką Ziemkiewicz żywi do proletariatu i chłopstwa. Jest ona tak głęboka że Ziemkiewicz tym warstwom przypisuje wręcz zezwierzęcenie, cechy groźnych bestii.

 

Polactwo dostało wolność, lecz dusze ma niewolniczego motłochu. Polactwo nie cierpi gdy mu się wypomina jego wady. Politycy w Polsce są nieuczciwi i głupi bo głupie polactwo ich wybrało. Polacy sami odpowiadają za to że wpakowali się w bagno. Polactwo ma mentalność parobków, uważa że władza powinna być za nich odpowiedzialna, i dlatego akceptuje zamordyzm. Jest siedem głównych grzechów polactwa: nieuczciwość objawiająca się w tym że wszyscy wszystkich oszukują, nieufność wszystkich względem siebie nawzajem, zawiść, lenistwo, kult nieudacznictwa, niezdolność współdziałania, utrata woli walki. Polactwo bardziej cieszy się z cudzego nieszczęścia niż z własnego szczęścia. Polactwo ma kompleks niższości dlatego nienawidzi tych co mają lepiej od polactwa. Na zawiści i złośliwości polactwa majątek robi Urban. Polactwo innym zazdrości majątku a samo ostentacyjnie konsumuje. Polactwo akceptuje system dyskryminacji ale samo nie chce być dyskryminowane. Polactwo za swych idoli obrało Gierka i Jaruzelskiego. Polactwo było fundamentem PRL. Transformacja ustrojowa rozbestwiła polactwo. W III RP polactwo wysuwa nieustanne roszczenia. Politycy III RP byli ludźmi zbyt małego formatu by przeciwstawić się tym roszczeniom. Ziemkiewicz uważa że głupie media są wynikiem preferencji polactwa.

 

Ziemkiewicz nie dostrzega że mieszkańcy Polski nie mieli kogo wybierać, nie wiedzieli że mają jakąś alternatywę. Wszelkie autorytety, media, szkoły, ogłupiały ich, i uniemożliwiały dokonanie lepszych wyborów. Mądrzy ludzie w Polsce nie mają, w wyniku PRL i transformacji ustrojowej, pieniędzy na kampanie. Ziemkiewiczowi umyka to że proces ogłupiania Polaków, od czasów II RP, też odpowiada za złe decyzje wyborcze Polaków. Ziemkiewicz wulgaryzuje i prymitywnie upraszcza kwestię odpowiedzialności za wybór ludzi głupich i nieuczciwych do władzy. Ziemkiewicz, i w kwestii mediów, wulgaryzuje i upraszcza problem. Głupie media, są wynikiem braku reguł rynkowych i ingerencji państwa w rynek medialny. Głupota odbiorców spowodowana jest publiczną oświatą, instrumentem ogłupiania narodu przez tyrańską władze. Ziemkiewicz nie dostrzega że system polityczny polski, tyrańska władza, został Polakom narzucony siłą.

 

Ziemkiewicz ma irracjonalną wiarę, że zachodni politycy, z UE, są mądrzejsi od polityków polskich, i jak przejmą władze nad Polską to będzie lepiej. Ziemkiewicz ignoruje fakty że zachodni politycy dokonują większych głupot u siebie i w okupowanej Polsce, niż głupoty dotychczas dokonywane w Polsce. Ziemkiewicz jak każdy fundamentalista, nie dostrzega faktów, że integracja z UE, skutkowała dla Polski wzrostem podatków, rozwojem ingerencji władzy (o zapędach totalitarnych) w gospodarkę i życie społeczne, pauperyzacją, rozrostem biurokracji, wszystkim tym co prowadzi do ubóstwa i patologii. Fakty nie pasują Ziemkiewiczowi do jego zabobonów. Ziemkiewicz dodatkowo przejawia schizofrenie. Raz logicznie dostrzega że zachód nie ma uczciwych intencji wobec Polski, szczególnie w polityce, by potem bredzić o tym jak zachód uzdrowi polską gospodarkę i sprawy społeczne. Co gorsze Ziemkiewicz w likwidacji Polski widzi możliwość uzdrowienia spraw społecznych. Jest to zboczony pomysł leczenia pacjenta poprzez zabicie go.

 

Ziemkiewicz twierdzi że Polacy miast ginąć powinni kolaborować z Niemcami, tak jak robili to Francuzi. Walkę z Niemcami Ziemkiewicz uważa za głupią. Niestety Ziemkiewicz nie dostrzega, że Niemcy w planach mieli wymordowanie Polaków, a nie koegzystowanie z nimi. Efekciarska teza Ziemkiewicza o potrzebie kolaboracji była nie wykonalna.

 

Totalne brednie Ziemkiewicza.

 

Ziemkiewicz wielbi Balcerowicza. Ubóstwia, bezkrytycznie i namiętnie, wręcz karykaturalnie, prezesa NBP. Jak sekciarz swego guru, jak kochanek kochanka. Objawy emocjonalnego szaleństwa Ziemkiewicza są gorszące dla czytelnika. Miłość ta jest żenująca, niesmaczna, chora i żałosna. Ziemkiewicz nie dostrzega w swej twórczości, aspirującej do miana pro wolno rynkowej, że Balcerowicz odpowiada za wprowadzanie w Polsce coraz to nowych podatków i ograniczeń wolności gospodarczej. Dla zakochanego Ziemkiewicza, Balcerowicz to geniusz, rzadki w Polsce przypadek autentycznego patrioty i człowieka oddanego idei. Balcerowicz według Ziemkiewicza, poświęcił się dla Polski, uratował ją przed klęską ekonomiczną. Pracuje za marne grosze, kiedy mógł by zostać prezesem banku komercyjnego i zgarniać kasę z pocałowanie ręki. Balcerowicz zamiast cierpieć nędze w Polsce, mógłby według Ziemkiewicza, zostać profesorem na najlepszym uniwersytecie w Ameryce. Albo żyć jak milioner z rzadkich wykładów na całym świecie. Krytycy Balcerowicza, to dla Ziemkiewicza, to wieśniaki i miernoty. Szkoda że Ziemkiewicz nie dostrzegł że krytycy Balcerowicza to przedsiębiorcy, a Balcerowicz to urzędas. Balcerowicz w rojeniach Ziemkiewicza wyrasta na mitologicznego herosa. Zapewne w następnej książce Ziemkiewicz będzie opisywał urodę i sprawność seksualną Balcerowicza, Balcerowiczowi można współczuć takiego fana jak Ziemkiewicz. Peany Ziemkiewicza o Balcerowiczu ocierają się o groteskową północno koreańską propagandę. Niedorzeczność argumentów Ziemkiewicza objawia się w tym że Ziemkiewicz nie daję jakiegokolwiek realnego argumentu na rzecz Balcerowicza. Ziemkiewicz nie pisze o jakiejkolwiek decyzji Balcerowicza pozytywnej dla Polski. Bo pewnie nie ma o czym, Balcerowicz nie podjął nigdy decyzji obniżenia podatków, czy decyzji o likwidacji barier w gospodarce. Fanatycznemu wyznawcy jakim jest Ziemkiewicz, nie są potrzebne fakty, wystarczą mu tylko dogmaty. Bezgraniczne uwielbienie Ziemkiewicza dla Balcerowicza spowodowane może być tym że Ziemkiewiczowi, absolwentowi polonistyki z czasów PRL, brak jest solidnej wiedzy ekonomicznej. Ignorancja Ziemkiewicza razi w jego braku pojęcia o kreacji pieniądza, mieszaniu pojęć (Ziemkiewicz nie wie że liberalizm współcześnie jest ideą bliską socjaldemokracji i ma niewiele wspólnego z wolnym rynkiem), nie dostrzeganiu wad monetaryzmu (którego błąd polegał na akceptacji ingerencji państwa w gospodarkę za pomocą polityki monetarnej). W swych peanach na cześć Balcerowicza Ziemkiewicz pomija że Balcerowicz był aparatczykiem komunistów i idolem Michnika i spółki, których to Ziemkiewicz nienawidzi.

 

Kolejnym idolem Ziemkiewicza jest Belka. Według Ziemkiewicza, ekonomista ceniony przez środowiska fachowe na świecie, poważnie traktowany w Davos i na Wall Street, wartościowy dla Polski człowiek. Ziemkiewicz na miano ekonomisty reaguje z nabożnym szacunkiem. Jak przedstawiciel dzikiego plemienia na szamana. Ziemkiewicz wydaje się być oszołomionym prestiżem „panów od pieniędzy”. Naiwność Ziemkiewicza objawia się też jego wiarą że Belka chce likwidować nadużycia i zbędne koszty w finansach publicznych (kosztem kumpli którzy dorwali się do koryta).

 

Ziemkiewicz głosi także że socjalizm w UE jest mniejszy niż był w niepodległej Polsce. Ta niezwykle głupia teza, świadczy o tym że Ziemkiewicz nic nie wie o UE.

 

Ziemkiewicz wciska kit że jego poglądy są reprezentatywne dla ludzi wykształconych, profesorów. Nie jest to prawda ponieważ inteligencja ma bardzo różnorodne poglądy.

 

Ziemkiewicz stawia też fałszywą tezę że rząd realizuje oczekiwania ludzi. W rzeczywistości rząd ignoruje opinie społeczną, np. w kwestii kary śmierci. Tym bardziej teza Ziemkiewicza jest fałszywa że nie ma wolnych wyborów w Polsce. Progi wyborcze, monopolizacja mediów przez antypolską opcje, państwowe finansowanie partii, brak własności i środków na działalność polityczną, uniemożliwia realne wpływanie Polaków na to kto pełni władze. Ziemkiewiczowi przede wszystkim umyka to że rząd korzystając z aparatu przymusu i terroru okrada ludzi. Pieniądze z tej kradzieży przeznacza na systematyczne ogłupianie i zniewalanie ludzi. Społeczeństwo jest marionetką w rękach władzy.

 

Ziemkiewicz trzeźwą ocenę stosunku żydów do Polaków ocenia jako wyraz prostactwa. Ziemkiewicz odmawia Polakom prawa do prawdy historycznej i czczenia męczenników na Żwirowisku. Ziemkiewicz tworzy też nową, lepszą historie, w której Zły Stalin, w imię filozofii dziel i rządź umieścił żydów, pewnie przy ich niechętnej temu postawie, we władzach PRL. Ziemkiewicz słusznie zauważa że miano żyda zatraciło cechy rasowe w debacie publicznej Polski.

 

Ziemkiewicz mianem głupawych pisemek, określa „Głos”, „Naszą Polskę”, „Nasz Dziennik” i „rydzykowe” pisma. Ziemkiewicz chce mieć monopol na spiskowe teorie dziejów, innym odmawia prawa do głoszenia politycznie niepoprawnych informacji. Ziemkiewicz brzydzi się prasą narodowo katolicką. Uważa że nie warto pisać o tym środowisku bo jest ono nie liczne. Ziemkiewicz nie kryje swej niechęci do Giertycha i Rydzyka.

 

Tożsamość Ziemkiewicza.

 

Można odnieść wrażenie że, Ziemkiewicz cierpi z powodu złośliwych uwag na temat, rzekomych semickich cech swojej fizjonomii („kędzierzawy brunet”). Tezę tą potwierdzały by, zapewnienia Ziemkiewicza o jego całkowicie polskim pochodzeniu i dumie ze swojego pochodzenia. Dziadek Ziemkiewicza był eNDekiem, wójtem Czerwińska nad Wisłą.

 

Ziemkiewicz deklaruje że (str.272) „Po części z (...) tradycji, ale przede wszystkim z wyboru, czuje się narodowcem i w jakimś stopniu uczniem Dmowskiego”. Ziemkiewicz ceni Dmowskiego za wskazanie interesu Polski i dróg do niego prowadzących. Odrzucenie cierpiętnictwa. Dmowskiego Ziemkiewicz karci za anty masonizm, antysemityzm i anty kapitalizm. Dzisiejsi narodowcy to dla Ziemkiewicza często komunistyczni kolaboranci, intelektualnie nie dorastający do Dmowskiego.

 

Ziemkiewicz jak każdy kombatant jest przywiązany do swojej przeszłości. Nie dopuszcza myśli że Solidarność była manipulowana przez SB. Nie potrafi pogodzić się z tym że był marionetką, Jego solidarnościowe kombatanctwo, jego dziewictwo polityczne, nie może nic skazić. Ziemkiewicz krytykuje rozbicie Solidarności w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy trzeba było zachować jedność w obliczu komunistów. Pychę Wałęsy. Michnika który wepchną Kaczyńskiego do obozu oszołomów (Olszewski, Macierewicz, Szeremietjewa). Zresztą Ziemkiewicz konstatuje że ludzie podziemia nie nadają się do władzy (więc czytelnik nie wie po co Solidarność miała by zachować tą jedność, pewnie by oddać się w opiekę Balcerowiczowi, który jako człowiek PZPR w opozycji nie był).

 

Ziemkiewicz wielokrotnie pisze o sobie, w swej książce jako o „małym misiu”. Można zażartować że prawdopodobnie samoświadomość bycia małym misiem jest kluczem do samoświadomości Ziemkiewicza i jego poglądu na świat. Filozofia Ziemkiewicza, idee Ziemkiewicza, to filozofia i idee „małego misia któremu księżyc nasrał na głowę”.

 

Jan Bodakowski

Brzydki. Biedny. Niedoceniony. Nielubiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura