Jan Bodakowski Jan Bodakowski
640
BLOG

Poznański cud eucharystyczny

Jan Bodakowski Jan Bodakowski Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 7

Jan Bodakowski

Poznański cud eucharystyczny

 

Nakładem wydawnictwa Rosemaria ukazał się uwspółcześniony reprint książki (wydanej za zezwoleniem władz kościelnych) Mieczysława Noskowicza „Trzy Najświętsze Hostie”. Pozycja ta opisuje cud eucharystyczny w Poznaniu, bluźnierstwo dokonane przez żydów które było przyczyną cudu, pogrom i spalenie na stosie bluźnierców. Historia ta, dziś nazywana antysemickim mitem, a przez wieki opisywana przez historyków i akta sądowe, jest współcześnie nieznana.

 

15 sierpnia 1399 roku w Poznaniu, przekupione przez (powodowanych nienawiścią do chrześcijaństwa) starszych gminy żydowskiej, dwie gojki (służące u żydów) dokonały kradzieży trzech Hostii z kościoła. Po kradzieży złodziejki przekazały Hostie żydom. W piwnicy domu zamieszkiwanego przez rabina żydzi dźgali hostie szpikulcami i nożami. Z Hostii tryskała krew. Dokonujący profanacji, w szale nienawiści, wznieśli straszny rejwach. Krzyki bluźnierców przyciągnęły wielu okolicznych mieszkańców. Jednym z nich była niewidoma od lat żydówka, która doznała łaski nawrócenia i uzdrowienia. Szum wokół sprawy spowodował że żydzi postanowili zniszczyć Hostie. Topili ją w studni i w dole kloacznym. Pomimo to Hostie wracały na miejsce bluźnierstwa w nienaruszonym stanie. Ostatecznie zakrwawione części stołu na którym dokonywano profanacji zamurowano w ścianie, a Hostie postanowiono zakopać poza miastem. Podczas przenoszenia Hostii napotkani kalecy i umierający doznawali uzdrowień. Jeden z nich podążył za żydami i widział jak zakopują coś na podmiejskim polu.

 

Tydzień później 22 sierpnia 1399 na podmiejskim polu młody chłopiec Paweł wypasał krowy. Pasterza zaciekawiło w pewnym momencie niezwykłe zachowanie zwierząt które oddawały część czemuś na polu. Okazało się że zwierzęta oddają cześć trzem lewitującym nad polem hostiom (podobne zdarzenie miało miejsce za życia świętego Antoniego Padewskiego). Ojciec Pawła Maciej skontaktował się z władzami miejskimi. Na miejsce cudu ostatecznie udały się władze, biskup, duchowieństwo. Przenoszone do kościołów hostie systematycznie wracały na pole. Wybudowano więc na nim kaplicę a z czasem kościół. Przybywający pielgrzymi byli uzdrawiani.

 

Proces karny przeprowadzony przez sąd miejski ustalił sprawców. Za spisek, świętokradztwo i kradzież, rabin, 13 starszych gminy i 2 gojki, zostali ukarani śmiercią. Świętokradców żywce spalono na stosie. Zbulwersowani świętokradztwem mieszczanie dokonali pogromu żydów. Po 45 latach na prośbę żydów sąd królewski wznowił proces. Trwał on 10 lat. Potwierdzono poprzedni wyrok i dodatkowo gminę żydowską skazano na co roczną darowiznę na procesje Bożego Ciała (800 tynfów czyli polskich srebrnych złotówek).

 

Mieczysław Noskowicz w swej książce opisał też historie Kościoła poznańskiego, przytoczył teksty dokumentów opisujących sprawę, kościoły związane z cudem eucharystycznym.

 

Jan Bodakowski

okładka książki

zdjęcia i tekst o cudzie z miesięcznika Arka

http://www.nasza-arka.pl/2002/rozdzial.php?numer=6&rozdzial=14

 

 

Brzydki. Biedny. Niedoceniony. Nielubiany.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Kultura