Choć wielokrotnie w Salonie24 krytycznie wypowiadałam się na temat warsztatu dziennikarskiego Moniki Olejnik, obiema rekami podpisuję się pod listem kolegów dziennikarzy w jej obronie.
Oto treść listu:
"Na łamach tygodnika "Fakty i Mity”, jego redaktor naczelny Roman Kotliński prowadzi brudną kampanię wymierzoną w dobre imię Moniki Olejnik - dziennikarki TVN 24 i Radia Zet. Atakuje dziennikarkę za przeszłość jej ojca, posługuje się przy tym insynuacjami i manipulacją.Wojciech Czuchnowskii Bertold Kittel
Nie ma znaczenia, że ci dziennikarze, autorzy tego listu, także w swoich publikacjach, bywało , że nie zachowywali należytej rzetelności. Bertold Kittel oskarżając o korupcję i przekraczanie uprawnień min. Romualda Szeremietiewa , który został po latach całkowicie uniewinniony. ( O ile mi wiadomo, nigdy Szeremietiewa, któremu te publikacje złamały karierę, nie przeprosił.) Publicystyka Wojciecha Czuchnowskiego jest jednostronnie napastliwa w stosunku do ludzi mających odmienne od niego poglądy, mówiąc wprost - prawicowe. Podobne grzechy braku bestronności i nadmiernego zaangazowania ideowego ( w różnym stopniu) miewają dziennikarze różnych opcji.
Jednak w sytyacji, gdy obrzydliwego, personalnego ataku na dziennikarkę dokonuje poseł RP - nasze środowisko powinno stanąć murem. W takich momentach, niezależnie od tzw. opcji, powinniśmy sie integrować. Poseł partii Palikota wykorzystuje materiały IPN, którą to instytucję ta partia postuluje zlikwidować. Poseł RP, który dopuszczał do współpracy w kierowanym przez siebie piśmie, mordercę Ks. Jerzego Popiełuszki. Sprawa musi znaleźć się w komisji etyki sejmu. Brak reakcji sejmu na takie zachowanie posła, przynosi ujmę Izbie.


Komentarze
Pokaż komentarze (236)