318 obserwujących
912 notek
3985k odsłon
  462   0

Balcerowicz potrzebny

 Wszyscy piszą o krzyżu. I trudno się dziwić. I mnie ręka świerzbi, żeby jeszcze napisać o tym, co myślę, kiedy czytam w Gazecie Stołecznej, że dwie noce temu odbyła się tam radosna i pokojowa manifestacja czy kiedy słyszę premiera mówiącego, że w tej sprawie potrzeba nam trochę poczucia humoru i więcej dystansu. Nie napiszę nic o tym, bo użyłbym słów bardzo ostrych.

Chcę Was jednak namówić dziś, byśmy podyskutowali o tym, o czym nikt rozmawiać nie chce. O VAT, o długach państwa, o tym, co długofalowo jest bardzo ważne. Rząd nie chce, bo mu niewygodnie, PiS nie mówi wiele, bo woli o czymś innym a SLD – bo tez woli o czymś innym. Wiemy o czym.

Myślę jednak, że jeśli nie obudzimy się za chwilę, będzie naprawdę źle. Cieszę się, że pisze o tym w Salonie24 profesor Aleksander Surdej, że pisze Jerzy Bielewicz, pisze Kłusownik, Lesiu1982 i kilka innych osób. Bo problem jest gigantyczny i narastający. Jeśli opinia publiczna nie zacznie naciskać na polityków, to skończy się znów na lukrowaniu rzeczywistości. Przypomnę, że w materii lukrowania ma zasługi rząd obecny jak i poprzedni. Na polu oszczędności zasługi ekipy PiS są mizerne, choć obecnej równie niewielkie.  Tak naprawdę dziś bardzo przydałby się nam Leszek Balcerowicz, który może nie był moim ulubionym politykiem ale nie fałszował i nie fałszuje rzeczywistości. Proponuje rozwiązania logiczne, choć bolesne. Wiem, że nie można już, tak jak na początku lat 90. zapominać o ludziach nie radzących sobie, bo stają się prędzej czy później obciążeniem dla wszystkich. Trzeba dla nich stworzyć programy pozwalające włączyć się do krwiobiegu gospodarki, trzeba wspomagać słabsze regiony, bo tam tez mieszkają Polacy i tam tez jest potencjał. Tylko trzeba to robić inteligentnie a nie tak, jak wspomagano politykę prorodzinną  przyznając wszystkim becikowe.

Ale przede wszystkim musimy ściąć wydatki, bo kasy mamy niewiele i za chwile obudzimy się z ręką w nocniku. Potrzebujemy poważnej polityki i poważnych decyzji. Mam wrażenie, że nie chce ich dziś ani PO, ani PiS ani SLD. Szkoda. Spróbujmy my wywrzeć nacisk i porozmawiajmy o tym, co należałoby zrobić. Może w końcu politycy ulegną. 

P.S. Przypominamo konkursie na teksty o Warszawie!

Lubię to! Skomentuj145 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale