My, obóz smoleński, z nienawiści nawet milczymy w złowrogiej ciszy
1. Z wpisu na blogu senatora Libickiego:
„..Obserwuję uważnie rozwój sytuacji na linii arcybiskup Michalik – obóz smoleński. Na razie trwa jednak cisza. Ciekawe dlaczego? Może to jest tak, że adwersarze arcybiskupa połapali się, że wybrali złą ścieżkę? Trudno powiedzieć. Niewątpliwie jednak, jeśli tą ścieżką będą podążć, to prędzej czy później, skończy to się dla nich tragicznie...”.
2. Na razie trwa cisza... ale senator Libicki tak się rozgrzał w walce z „obozem smoleńskim”, że nawet tę ciszę atakuje i grzmi – złą ścieżkę wybraliście! To znaczy, Panie Senatorze, że nawet milczeć nie wolno, że nawet i cisza też jest zła?
Kilka dni wcześniej Pan Senator zawiadomił, ze obóz smoleński po wypowiedzi biskupa zawył. Po czym dodał, ze teraz dopiero się zacznie!. To znaczy zawył, czy nie zawył? Dopiero się zacznie, czy już się zaczęło? Jest cisza, czy nie ma ciszy? Jest logika, czy nie ma logiki?
3. Dlaczego trwa cisza? Z nikczemności, Panie Senatorze. My, obóz smoleński, po wypowiedzi arcybiskupa Michalika milczymy, ale dobrze Pan wie, że nasze milczenie jest też jest nienawistne i złowrogie. Cokolwiek czynimy - mówimy, czy milczymy – czynimy źle. Jesteśmy bowiem obozem nienawiści, który okopał się, ogrodził i zamknął na wszechogarniające go dobro i miłość. Choćby tę miłość, która rozlewa się z felietonów senatora Libickiego.
4. Nie rozumiem tylko, skąd to niespodziewane ostrzeżenie – skończy to się dla nich tragicznie....
Coś Pan wie, Panie Senatorze, jakaś nowa tragedia wisi w powietrzu, koledzy z PO o czymś rozmawiali? Proszę Pana zatem, po sympatycznej skądinąd znajomości, o bliższe określenie zagrożenia.
Wybieram się bowiem na dyżur poselski do Łodzi... radzi Pan odłożyć?


Komentarze
Pokaż komentarze (47)