Na Bałtyku doszło do incydentu ze statkiem „Akrtik skaj” (Arttic SKY) należącym do tej samej spółki „Solczart”, co statek o podobnej nazwie "Arktik-si", który pływał pod banderą Malty i w sierpniu zyskał szeroki rozgłos po jego zniknięciu w wyniku porwania przez piratów. RUSSIA VOICE
Kolejny ładunek drewna do Afryki zagrożony ale co tak naprawdę przewożą po Bałtyku rosyjskie statki.
- *broń dla terrorystów
- * materiały radioaktywne
- narkotyki
Przecież ludzie na świecie i w Rosji zachodza w głowę jak i poco porywać statek z drewnem o wartości $ 1,4 mln USD John Pike, dyrektor Global Security.org, dostawca informacji wywiadowczych i wojskowych z zakresu obrony obrony - TWIERDZI ŻE PORWANIE BYŁO FAŁSZYWE.
Przecież 28 lipca Victor Matveev, właściciel Solchart, Helsinki, spółki która jest właścicielem statku, skontaktował się z rosyjskiej ambasady w Sztokholmie z dziwną historię o napaści na statek szwedzkich brygad anty-narkotykowych. Szwedzka Policja kręci nosem jedyny fakt to ponton. i podaje wersję rosyjską ....- Podając się za policję weszli na pokład fińskiej jednostki, a następnie związali załogę i przez około 12 godzin przeszukiwali cały statek. Potem uwolnili załogę i zbiegli - powiedział Ingemar Isaksson ze szwedzkiej policji kryminalnej
NOWA WERSJA TZW.PROWOKACJI MOSSADU
Financial Times”, „New York Times” i inne gazety ogłosiły, że 17 sierpnia odbito statek i uwolniono załogę – bez przelewu krwi. Ośmiu porywaczy i jedenastu marynarzy przewieziono do Moskwy, a czterech żeglarzy zostawiono na „Morzu Arktycznym”. Według pisma „Times of Malta” (11 września) statek, który obecnie zacumował na Wyspach Kanaryjskich, dokładnie przeszukano. Władze rosyjskie podkreślają, że nie znaleziono na nim nic nielegalnego. Jednostka ma być odholowana do Noworosyjska a potem oddana Malcie, jak podają agencje: Reutera (25 sierpnia) i RIA-Nowosti (3 września). Załoga została legalnie zamustrowana w Archangielsku. Podejrzewa się jednak, że przynajmniej kilku marynarzy współuczestniczyło w porwaniu. Niewiele wiadomo natomiast o piratach. Jest ich ośmiu; wywodzą się z Estonii, Łotwy i Rosji, najpewniej wszyscy rosyjskiego pochodzenia. Smaczku całości dodaje fakt, że – jak podał „Telegraph” (22 sierpnia) – porywacz Andrej Lunew został rozpoznany przez rodzinę jako zaginiony od trzech lat rybak, który miał utonąć podczas jednego z rejsów. A według tygodnika „Time” (31 sierpnia) brat innego pirata twierdzi, że Dimitri Bartenow (tak się ów porywacz nazywa) był bezrobotnym, który myślał, że dostał pracę, a został wmanewrowany (set up) w „grę polityczną”. Czy chodzi o to, że piratów zatrudniono pod fałszywą flagą?
- Myśleli, że wykonują robotę dla mafii, a tymczasem ich pryncypałem był Mossad?
- Czy napad był wyreżyserowany bez wiedzy uczestników, aby zamęt i rozgłos wokół „Arctic Sea” zasłonił prawdziwą misję statku?
- Kto blokuje czyje interesy i dlaczego marynarka wojenna Roski interweniowała w sprawie drewna.
- Kolejny incydent z rosyjskim statkiem z drewnem i nie wpuszczenie na wodach przyżbrzeznych Szewecji - znowu dają wiele do myślenia.
Kejow
Działam głównie w samotności piszę pracuję - staram się robić to co lubię. Poszukuję nowości przy pewnym konserwatywnym podejściu i racjonalnym spojrzeniu - ale nie omijam słowa fantazja. lex brevem esse oportet quo facilius ab imperitis teneatur - przepis prawny powinien być zwięzły, aby ludzie z nim nie obeznani tym łatwiej go przestrzegali, łatwiej mogli go zapamiętać ------------------------
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Gospodarka