Media rosyjskie o najnowszym porozumieniu gazowym Gazprom–PGNiG
Nie jest oczywistą korzyścią w warunkach kryzysowego spadku spożycia błękitnego paliwa. Najtrwalszą konsekwencją porozumienia, które miało zaspokoić doraźne potrzeby Polski, jest zawężenie pola manewru państwa w sferze gazowej. W tej sytuacji, zdaniem mediów rosyjskich, Warszawa będzie musiała zapomnieć o zamiarze dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia w gaz,w tym o planach budowy gazoportu.gazu rocznie dostarczała spółka RosUkrEnergo zlikwidowana w efekcie rosyjsko-ukraińskiego konfliktu gazowego). Obecny kontrakt, obowiązujący do 2022 roku, poszerzony o dodatkowe dostawy, przedłużono o 15 lat (do 2037 roku). PGNiG miał wprawdzie w planach przedłużenie kontraktu z 1993 roku (na dostawy ok. 80% importowanego gazu), ale zgodnie z życzeniem Rosji przedłużony kontrakt przewiduje dostawy całego importowanego do Polski surowca.
Zawarte przez Gazprom i PGNiG porozumienia, których treść znana jestz komunikatów obydwu firm oraz informacji medialnych, wymagają zatwierdzenia przez obydwa rządy i właściwe urzędy regulacyjne. Jeżeli zostaną one wprowadzone w życie, to bezpośrednie udziały obydwu koncernów w EuroPolGazie wzrosną z 48 do 50% kosztem postulowanej przez stronę rosyjską eliminacji trzeciego udziałowca – spółki Gas Trading i podziału jej 4-procentowego pakietu (w której PGNiG posiada 43,41% udziałów, Bartimpex Aleksandra Gudzowatego – 36,17%, Gazpromexport – 15,88%, co daje obecnie faktyczną przewagę w EuroPolGazie stronie polskiej). Od 2010 roku wzrośnie z 8 do 11 mld m 3wielkość dotychczasowych dostaw Gazpromu, o co zabiegała strona polska (do stycznia 2009 roku 2 mld m3
Komentarze mediów rosyjskich
Zawarcia polsko-rosyjskiego porozumienia gazowego nie komentowały główne kanały rosyjskiej telewizji, jednak odnotowała je prawie cała rosyjska prasa centralna. Poświęcone temu tematowi publikacje informowały o szczegółach zawartego porozumienia, które uznano za sukces Gazpromu („Gazprom zdobył Polskę”, Kommiersant, 2.11.2009). Autorzy przyznają, że z chwilą przerwania dostaw RosUkrEnergo bilans gazowy Polski był zagrożony. W publikacjach dominuje przekonanie, że Gazprom wykorzystał trudną sytuację Polski, która od początku roku nie otrzymuje ok. 25% gazowego importu (gaz dostarczany przez RosUkrEnergo), by wymusić ustępstwa.
Za najważniejsze ustępstwo strony polskiej komentatorzy rosyjscy uważają uzyskanie przez Gazprom parytetu udziałów w EuroPolGazie. Zdaniem dziennika Wiedomosti, po przejęciu kontroli nad Gazpromem przez ekipę Putinaw 2001 roku pogorszyły się relacje rosyjskiego monopolisty z Aleksandrem Gudzowatym. Konflikt polskiego biznesmena z wiceprezesem zarządu Gazpromu Aleksandrem Miedwiediewem sprawił, że lojalny przedtem wobec Gazpromu Gudzowaty zaczął grać po stronie PGNiG i dzięki temu polski monopolista od kilku lat kontrolował sytuację w EuroPolGazie. „Miedwiediew – cytuje portal NEWSru – zrealizował swoją zapowiedź, iż zrobi wszystko, by pozbyć się Gas Trading z tego schematu i by Gazprom odzyskał wpływ na spółkę”.
Korzystne dla strony polskiej było, według rosyjskiej prasy, rozstrzygnięcie kwestii taryf tranzytowych. Stanowiska stron były sprzeczne: Gazprom domagał się, by EuroPolGaz był przedsiębiorstwem non profit, a taryfy tranzytowe pokrywały tylko koszty jego funkcjonowania (tak stanowiła polsko-rosyjskie porozumienie międzyrządowe z 1993 roku), zaś PGNiG żądał podniesienia stawek. Prasa podkreśla, że Rosja uzależniła zgodę na zmianę warunków dostaw gazu od decyzji Warszawy w kwestii taryf. Niektórzy publicyści uważają osiągnięte w tej sprawie porozumienie za kompromis, przynoszący korzyści obu stronom. Stawka taryfowa, która powinna być określona do końca roku, będzie raczej niższa niż przewiduje polski regulator, ale zapewni minimalny dochód EuroPolGazowi (2–3 mln USD) oraz środki na spłatę kredytu Gazprombanku (ok. 300 mln USD).
Za „kapitulację Polski” (Kommiersant) większość komentatorów uznaje punkt nowego porozumienia gazowego dotyczący przedłużenia do 2037 roku kontraktu na dostawy surowca. Zdaniem gazety, jest to kolejne potwierdzenie faktu, że Europa Środkowa ma niewielkie możliwości dywersyfikacji dostaw gazu i staje się coraz bardziej zależna od rosyjskiego surowca. Kommiersant przytacza opinię rosyjskiego eksperta, że konieczność zakupu przez PGNiG drogiego rosyjskiego gazu w obliczu liberalizacji rynku może doprowadzić do bankructwa tej firmy. Zwiększając pakiet akcji w EuroPolGazie i przedłużając międzyrządową umowę z Polską (z 1993 roku) – pisze Nieft’ Rossii – udało się Gazpromowi załamać polskie plany dywersyfikacji dostaw gazowych.
Ewa Paszyc Tydzień na Wschodzie
KOMENTARZ
30 października Gazprom i PGNiG zawarły wstępne porozumienia korygujące dotychczasowe zasady polsko-rosyjskiej współpracy gazowej. Zmieniono warunki obecnego długoterminowego kontraktu gazowego, zasady kształtowania taryf przesyłowych oraz zapowiedziano zmianę struktury akcjonariatu spółki EuroPolGaz (operatora polskiego odcinka gazociągu Jamał–Europa).
W ocenie rosyjskich mediów, ogólny bilans nowego porozumienia gazowego Gazprom– PGNiG jest zdecydowanie korzystniejszy dla Moskwy. Gazpromowi udało się odzyskać kontrolę nad EuroPolGazem i nie dopuścić do nadmiernego wzrostu taryf tranzytowych. Ponadto nowe porozumienie gazowe zapewni koncernowi długoterminową obecność na polskim rynku i dodatkowe gwarantowane zyski. Dla Polski bilans ten, zdaniem rosyjskich mediów i ekspertów, jest mniej pozytywny. Nawet uzupełnienie brakujących dostaw (2 mld m
Kejow
Ps. Nie mogę w pełni skomentować brak danych dodatkowych
Działam głównie w samotności piszę pracuję - staram się robić to co lubię. Poszukuję nowości przy pewnym konserwatywnym podejściu i racjonalnym spojrzeniu - ale nie omijam słowa fantazja. lex brevem esse oportet quo facilius ab imperitis teneatur - przepis prawny powinien być zwięzły, aby ludzie z nim nie obeznani tym łatwiej go przestrzegali, łatwiej mogli go zapamiętać ------------------------
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Gospodarka