Członek prezydium Polskiej Izby Paliw Płynnych, Mirosław Kulak, złożył wniosek o upadłość własnej firmy. Kontrowersyjna decyzja skarbówki, "cios poniżej pasa od fiskusa", zrujnowały spółkę - relacjonuje "Puls Biznesu". Kulak, z wykształcenia mechanik samochodowy, były nauczyciel zawodu, zdeklarowany liberał, w pierwszej połowie lat 90. zajął się sprzedażą oleju opałowego. Wiedział, że łatwo nie będzie, ale nie przypuszczał, że wszystko tak się skończy. Wierzył w rynek. Tymczasem stracił własną firmę z braku pieniędzy na zapłatę blisko 1 mln zł, a może i więcej, karnej akcyzy naliczonej przez Urząd Kontroli Skarbowej
O sprawie pisałem kilka razy
http://jaron.salon24.pl/224963,katolickie-spojrzenie-na-ruinowanie-firm-pod-haslem-olej-opalowy
http://jaron.salon24.pl/145686,janusz-weiss-o-oleju-opalowym-protest-a-fiskus
http://jaron.salon24.pl/124585,pikieta-paliwowcow-urm-sejm-lamanie-prawa
Stanowisko Jacka Kapicy z Ministerstwa Finansów
Administracja celna trochę przygięła prawo i czyni z niego użytek niezgodny z Konstytucją RP.
Kejow




Komentarze
Pokaż komentarze