FANTAZJA MENAGERÓW DOPROWADZIŁA DO WINDOWNIA CEN ZAKUPU MOŻEJEK
Dopiero polska fantazja "menedżerska" wywindowała tę cenę czterokrotnie i jeszcze dołożyła 1 mld dolarów na inwestycje i to w dodatku głównie remontowe - zauważa wiceprezes KIG Janusz Wiśniewski.
WNP
STOSUNKI POLSKO LITEWSKIE
. Ambasador Zakarevicziene przypomniała, że tuż po zawarciu umowy Koleje Litewskie rozebrały 19-kilometrowy odcinek torów z Możejek do Łotwy, co uszczupliło możliwości eksportowe Orlenu. Ambasador wyraziła nadzieję, że problemy związane z rafinerią w Możejkach zostaną rozstrzygnięte. - Bardzo bym nie chciała, by PKN Orlen wycofał się z Litwy - powiedziała.
Mówiąc o stosunkach polsko-litewskich, które w ocenie niektórych polityków i publicystów ostatnio się ochłodziły, nowa ambasador odnotowała, że "w niektórych dziedzinach dwustronne stosunki są bardzo dobre, wręcz idealne", ale wyraziła też opinię, że "Litwa nie odrobiła pewnych prac domowych".
NA CZYM POLEGAŁA WADLIWA WERYFIKACJA Mažeikių Nafta
Możejki były rentowną firmą tylko w okresie doskonałej koniunktury w tej branży, czyli przed kupnem przez Orlen. Poza tym jej wcześniejszy właściciel, Jukos zatrzymał wszystkie duże inwestycje, żeby poprawić wyniki rafinerii. Dzisiaj, oprócz niskich marż, mamy - nie z naszej winy - olbrzymie problemy z kosztami logistyki na Litwie. W związku z tym po raz pierwszy dajemy na rynek sygnał, że wszystkie opcje są możliwe: od kontynuowania tej inwestycji - która na razie się nie zwraca - przez sprzedaż części udziałów, po całkowite wycofanie się z tego projektu. W przypadku podjęcia decyzji o sprzedaży bardzo ważnym elementem będzie cena - podkreślił Krawiec
Zakup Możejek to była decyzja polityczna czy biznesowa? Rząd PiS i prezydent Kaczyński w pewnym momencie potraktowali to jako wstęp do nowej unii polsko-litewskiej.
Pomysł narodził się jako projekt czysto biznesowy, ale ostatecznie na transakcję miały wpływ zarówno czynniki biznesowe, jak i polityczne, co ważne – wzajemnie się uzupełniające, a nie przeciwstawne. Gdy rozpoczynaliśmy prace nad transakcją, była pierwsza połowa 2005 r., zbliżały się wybory, nikt nie wiedział, w którą stronę potoczy się polska polityka. Po wyborach politycy zwycięskiej koalicji z dużą nieufnością podeszli do planów inwestycyjnych Orlenu. Szczęśliwie udało nam się niektórych z nich, szczególnie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, do tego przekonać.
ANALIZA
Polityczne poparcie na Litwie było słabe w chwili zakupu. Polityczna otoczka w strefie wpływu Rosji zadecydowała na kosztach logistyski , sieci sprzedaży. Stosunki dyplomatyczne Polska -Litwa mogły by być lepsze ale mamy fakty dokonane. Orlen nie zainwestował we własny segment wydobywczy - co jest kolejnym blędem ale dobrze że nie zaangażował się w rosyjskie i kazachstańskie złoża.
Co pokryje straty ?
Kejow



Komentarze
Pokaż komentarze (12)