kejow kejow
147
BLOG

Barak Obama wspierany przez Mossad oraz lobby Izraela w wybora

kejow kejow Polityka Obserwuj notkę 4
  Barack Obama twierdzi, że doprowadzenie do pokoju między Izraelem a Palestyńczykami będzie priorytetem jego administracji, przy czym akcentuje niezmienne zobowiązanie do zapewnienia bezpieczeństwa Izraelowi, którego w maju 2007 określił dla „The Jerusalem Post" „naszym najpewniejszym sojusznikiem i jedyną ugruntowaną demokracją na Bliskim Wschodzie".

 8 maja 2008 roku Obama w przemówieniu upamiętniającym 60-lecie powstania państwa Izrael powiedział, że jest „absolutnie przekonany, że nasza przyjaźń pomiędzy oboma narodami jest nie do złamania" i obiecał, że „zrobi co tylko będzie mógł (...) by nie tylko zapewnić bezpieczeństwo Izraela, ale też by zapewnić, że naród Izraela może rozkwitać i prosperować."

W debacie prezydenckiej 7 października Obama zademonstrował swoje proizraelskie stanowisko w kontekście zagrożenia irańskiego, mówiąc że broń atomowa w rękach Iranu byłaby „czynnikiem zmieniającym zasady gry (game-changer) w regionie", gdyż m.in. „zagroziłaby Izraelowi - naszemu najsilniejszemu sojusznikowi w regionie i jednemu z naszych najsilniejszych sojuszników na świecie."

Promująca Obamę Jewish Council for Education and Research wypuściła w październiku kontrowersyjne wideo, na którym prominentni Izraelczycy występując w prywatnym charakterze pochlebnie wyrażają się o kandydaturze Obamy. Shlomo Brom, emerytowany generał, mówi że Obama „będzie lepszym prezydentem dla Izraela" ze względu na zbyt duże podobieństwo polityki Johna McCaina do polityki George'a W. Busha; były szef izraelskiej służby wywiadowczej Mossad Ephraim Halevy określa Obamę „powiewem świeżego powietrza", a inny emerytowany generał Amram Mitzna widzi w tym szansę na zintensyfikowanie dyplomacji bliskowschodniej.
     Kampania ta wydawała się przynosić rezultaty: według sondaży Gallupa poparcie dla Obamy wśród amerykańskich Żydów od lipca 2008 roku stopniowo wzrastało - z 61% osiągając w połowie października aż 74%.

Na corocznej konferencji AIPAC, z przypiętymi plakietkami z amerykańską i izraelską flagą, Obama zadeklarował niepodzielność Jerozolimy - i nie trudno dostrzec, której stronie ‘konfliktu' (czytaj okupacji) powinien z punktu widzenia tego kandydata przypaść w udziale cały ten tort. Hillary Clinton skomentowała to dobitnie:

„Pozwólcie, że powiem to otwarcie. Wiem że senator Obama zostanie dobrym przyjacielem Izraela".

 

 

Dialog z Iranem reakcja Izraela

Izrael sceptycznie ocenił deklarację amerykańskiego prezydenta-elekta Baracka Obamy w sprawie gotowości nawiązania dialogu z Iranem. Zdaniem minister spraw zagranicznych Izraela Cipi Liwni, deklaracja taka może zostać przyjęta na Bliskim Wschodzie jako oznaka słabości i potwierdzenie fiaska działań, mających prowadzić do ograniczenia irańskiego programu atomowego. Żyjemy w regionie, gdzie często dialog - szczególnie zaś w sytuacji gdy wprowadzone zostały sankcje a następnie wraca się do rokowań - bywa interpretowany jako oznaka słabości - powiedziała Liwni, komentując w izraelskim radiu zapowiadaną przez Obamę zmianę strategii USA wobec Teheranu. Podczas konferencji przed wyjazdem do Izraela Barack Obama zapowiedział, że nadal uważa Izrael za cennego sprzymierzeńca. I "to się nie zmieni". Już w Jerozolimie wyraził nadzieję, że jego administracja zacieśni "specjalne historyczne więzy USA z Izraelem" i przyrzekł kontynuację walki z terroryzmem. Wspólnie z prezydentem Szymonem Peresem i premierem Ehudem Olmertem wyraził solidarność przeciwko "irańskiemu reżimowi, który sponsoruje terroryzm, chce uzyskać broń atomową i zagraża istnieniu Izraela".

POLITYKA

 

Postrzeganie działań Baraka Obamy z Polski w kwestii stosunków z Izraelem

Senator z Illinois poparł odmowę Izraela bezpośrednich negocjacji z Hamasem. "Trudno jest Izraelowi negocjować z ugrupowaniem, które nie respektuje prawa, ani nie reprezentuje narodu" - powiedział. przypominając, że rozejm między Izraelem a Hamasem wynegocjowano z pomocą egipskich mediatorów.
    Senator Obama wypowiedział się też w sprawie Iranu: "Nuklearny Iran będzie poważnym zagrożeniem. Świat musi powstrzymać Iran przed pozyskaniem broni nuklearnej".
    Obama pojechał też na Zachodni Brzeg spotkać się z palestyńskim prezydentem Mahmudem Abbasem, któremu obiecał, że jako prezydent "nie zmarnuje ani minuty", żeby zaangażować się w proces pokojowy.
        Doradcy senatora robili wszystko, żeby podróż nie wyglądała na prezydencką. - Senator Obama nie zamierza angażować się w bliskowschodnia politykę, przyjechał jedynie słuchać - tłumaczyła jego doradczyni ds. zagranicznych Susan Rice. - USA mają na razie tylko jednego prezydenta.

Gazeta Wyborcza i WWW.jewish.org.pl

 

Rozgrywki kadrowe w sztabie Baraka Obamy

Anthony Lake, doradca demokratycznego kandydata prezydenckiego Baracka Obamy od 2005 roku przeszedł na judaizm . 

Szefem sztabu Białego Domu, ma być Rahm Emmanuel  jest politykiem z Chicago, ale pochodzenia żydowskiego. Jego ojciec w latach 40. walczył w Palestynie w syjonistycznej partyzantce.  Emmanuel był głównym doradcą Billa Clintona, sześć lat temu został kongresmenem i już jest jednym z liderów Demokratów w Kongresie. Ma opinię polityka bardzo twardego i skutecznego, choć potrafiącego ubijać targi z Republikanami. W Białym Domu ma pełnić rolę szarej eminencji i egzekutora woli prezydenta w Kongresie.

kejow
O mnie kejow

Działam głównie w samotności piszę pracuję - staram się robić to co lubię. Poszukuję nowości przy pewnym konserwatywnym podejściu i racjonalnym spojrzeniu - ale nie omijam słowa fantazja. lex brevem esse oportet quo facilius ab imperitis teneatur - przepis prawny powinien być zwięzły, aby ludzie z nim nie obeznani tym łatwiej go przestrzegali, łatwiej mogli go zapamiętać ------------------------

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka