8 obserwujących
148 notek
500k odsłon
  8310   0

Naparstek intelektualny

 

 

 

Naparstek intelektualny, Wielce Szanowna Posłanka Scheuring Wielgus, zapowiedziała pozew przeciwko publicyście Stanisławowi Michalkiewiczowi, za jego tekst w sprawie zakłócenia przez posłankę Wielgus wykładu poświęconego Żołnierzom Wyklętym, w jednej z toruńskich szkół.

W owym tekście Stanisław Michalkiewicz odwołał się do polskiej historii najnowszej, przytaczając dobrze znany historykom okupacji niemieckiej w Polsce fakt, golenia głów gestapowskich k**ew do gołej skóry. Użyte w tekście pana Michalkiewicza określenie „gestapowskie k**wy” ma głębokie uzasadnienie w okupacyjnej historii obyczaju i języka. Tak bowiem, o paniach współpracujących z okupantem niemieckim we wszelaki sposób, wyrażała się warszawska ulica. Określenie użyte przez Michalkiewicza było w powszechnym obiegu, co potwierdzają liczne pamiętniki z tamtego czasu, zdeponowane w Archiwum Akt Nowych. Zatem z najwyższym szacunkiem należy się odnieść do wiedzy Stanisława Michalkiewicza, jako historyka i językoznawcy.

Publicysta ubolewa także nad zanikiem owego zwyczaju w czasach komunistycznych, ponieważ jak skonstatował „ku**y ubeckie już nie były strzyżone”.  Publicysta demonstruje tutaj swoje przywiązanie do dobrej tradycji, która jasno ukazywała społeczeństwu cezury między dobrem i złem, między postawami godnymi i łajdackimi. Jasno wyznaczała granice bezczelności i łajdactwa. Nazywała rzeczy po imieniu nie zamazując granic między tym co godne, a tym co niegodne i plugawe.

Do pełnionej przez Scheuring Wielgus funkcji publicznej Stanisław Michalkiewicz odnosi się z aż nadmierną referencją określając osobę posłanki „wielce czcigodną”. Cudzysłów jest mój. Pan Michalkiewicz napisał to bez cudzysłowu, za co podziwiam go podwójnie.

Czym zatem poczuła się dotknięta posłanka Scheuring Wielgus, w szerokich kręgach znana jako naparstek intelektualny, decydując się wystąpić o ochronę dóbr osobistych? Czy głębią i zakresem wiedzy historycznej i językoznawczej czasów okupacji niemieckiej w Polsce, którą zaprezentował Stanisław Michalkiewicz? Czy może przywiązaniem publicysty do tradycji, które to każe mu ubolewać nad zanikiem jej w stosunku do „k**ew ubeckich”?

No, bo w końcu, co sobie posłanka skojarzyła to już tylko jej sprawa, a może nawet jej problem. Był taki sierżant, któremu się wszystko kojarzyło z d*pą. I to też był jego problem, a nie armii.

Na zakończenie. Przytoczyłem szeroko znaną w kręgach różnych tzw. ksywę posłanki

Scheuring Wielgus – naparstek intelektualny. Proszę jednak zauważyć, że nigdzie nie napisałem, czy chodzi o objętość owego naparstka, czy jego zniewalający kształt, czy też o odwołanie się do tradycji odrodzeniowej, kiedy to złote naparstki noszono na palcach jako ozdoby. A że intelektualny? Bo odsyłam do wyobraźni po desygnat naparstka.

Pana Stanisława Michalkiewicza pozdrawiam z najwyższym szacunkiem i uznaniem dla jego wiedzy historycznej i językowej z czasów okupacji niemieckiej w Polsce. Szczerze podziwiam także jego przywiązanie do tradycji. Zgadzam się, że zanik pewnych obyczajów przynosi więcej złego niż dobrego.

 

Lubię to! Skomentuj52 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka