Ukraińcowi zamarzyło się, żeby na Westerplatte spotkali się trzej prezydenci - Polski, Ukrainy i Rumunii.

Ja rozumiem, że na Ukrainie nie uczą historii Polski, ale wypisywać takie głupoty może tylko kompletny ignorant. Ukraina nie istniała w 1939 r., natomiast podczas wojny Ukraińcy mordowali masowo Polaków nie tylko na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, ale również w oddziałach SS pacyfikowali Warszawę podczas powstania.

Dzisiaj tych zbrodniarzy prezydent Ukrainy czci i gloryfikuje.

Ponadto oczekuje on zaproszenia prezydenta Rumunii, która internowała Polaków uciekających przed niemieckimi okupantami.

Tacy goście nie powinni nigdy mieć wstępu na uroczystości upamiętniające niemiecko-sowiecką agresję na Polskę w 1939 r.

Ukrainiec chce jakiegoś paktu, który miałyby założyć niebogata Polska, żebracza Ukraina i żyjąca w nędzy Rumunia. Pakt po to, żeby udzielać pomocy bogatym ukraińskim oligarchom okradającym to żebracze państwo, mordujące swoich obywateli w wojnie domowej rozpętanej przez banderowców i oligarchów.

Ukraińcy, odwalcie się wreszcie od Polski, której serdecznie nienawidzicie, któej chcecie zrabować kolejne ziemie, o czym mówi druga zwrotka waszego hymnu państwowego.

Nie chcemy wam w niczym pomagać, dopóki czcicie i lansujecie waszych zbrodniarzy, którzy wyżywali się na naszych rodakach.