Moje tyrady
Na obelgi odpowiadam ASAPem
6 obserwujących
82 notki
41k odsłon
188 odsłon

Antysystemowcy w odwrocie

Wykop Skomentuj9

Hołownia 14%. Tutaj mógłbym skończyć ten ambitny wpis pokazując nierówność arytmetyczną, z której wynika, że pupil tvn zdobył w sumie więcej głosów niż Bosak+Kosiniak+Biedroń. Sumując wynik całej czwórki, wychodzi, że mniej więcej co czwarty wyborca nie może patrzeć już na gęby zasiadające w Belwederze i Pałacu Prezydenckim od co najmniej 2005 roku, kiedy strzemiennego spożywał tam nasz odpowiednik Jelcyna, j.e. Kwaśniewski. Można by rzec, nadużywając nieco, że do zagospodarowania było ponad 25% elektoratu, z czego połowę zgarnął prezenter stacji tvn. Nie żeby była to jakiś charakterna, czy wiodąca postać. Człowiek znany głównie z programu rozrywkowego Mam Talent, nawet w samym Mam Talent był tym drugim w hierarchii ważności, prowadzącym. Do prawdy nie chcę wchodzić w dyskusje na temat wiary niespełna trzech milionów (2 667 655 !) dorosłych Polaków w autentyczność człowieka udającego płacz nad tekstem konstytucji. Chciałem się tutaj skupić raczej nad rozmiarem porażki naszych trzech bohaterów. Przegrać z Hołownią, to jak przegrać z Andorą w piłkę nożną, albo przegrać w kółko i krzyżyk, albo nie zdać egzaminu na prawo jazdy za dziesiątym razem. Mam internet w domu i wiem, że Hołownia to pupil tvn, że kasa płynie do niego niekoniecznie od ludzi, którzy na Facebooku ustawiając sobie zdjęcia profilowe z napisem „to ja stoję za Hołownią”. Problem tylko w tym, że wynik naszego zdolnego dziennikarza nie jest następstwem tylko i wyłącznie pompowania go przez telewizję. Sztab ludzi stojący za jego kandydaturą już wcześniej szykował społeczeństwo i pokierował odpowiednio opinią publiczną w taki sposób, aby w samej kampanii Szymonek po prostu pokazywał się w swoich super LIVE’ach na youtube i żeby to wystarczyło. Kampania wyborcza to w dzisiejszych czasach kiepski sposób żeby przekonać do siebie wyborców. Wiece? I tak przyjdą na nie najwierniejsi. Program wyborczy? Trzaskowski opublikował parę dni przed wyborami. Dopóty ludzie walczący o trwałe przełamanie duopolu „popis” tego nie zrozumieją, dopóki wyniki będą identyczne i establishment będzie zdobywał 75% naszych głosów. Bo zarówno ten establishment jak i ludzi stojący za Hołownią, zrozumieli że wyborców do siebie się nie przekonuje, tylko edukuje i przygotowuje do wyborów wzniecając w nich odpowiednie potrzeby i pragnienia, a następnie je zaspokajając odpowiednim kandydatem. Próbowali tego tęczowi wmawiając nam, że LGBT to nowoczesność i przyszłość. Stety się nie przyjęło i Biedroń nie powtórzy "sukcesu" z Słupska. Zrobił to PiS, świetnie orientując się w sytuacji polskiego społeczeństwa, kierując swoje kampanie praktycznie tylko do profilu przeciętnego Polaka, którego żywot poprawił się o niebo dzięki 500, 300, wyprawka, emerytura i innych „plusów”. Okazało się, że mamy w Polsce dużo więcej dorosłych, których można przekupić drobnymi (wyciągniętymi z ich własnej kieszeni) i Sylwestrem w Zakopanem, jak również niechęcią do Niemiec czy Rosji. Profil typowego Polaka został zdefiniowany przez partię Kaczyńskiego bezbłędnie dzięki czemu władza nie trafi prędko w ręce oponentów. Chyba, że profil ten zmieni się, a spece od PR w porę się zorientują, że Kowalski do 500+ się już przyzwyczaił i teraz chce aspirować wyżej i ambitniej, więc i państwo musi wyłożyć więcej naszych pieniążków. Kowalski da się przekupić, pyszny Nowak już nie i wtedy do władzy wróci być może Platforma. Ta z kolei do zaproponowania nie ma już praktycznie nic, poza podtrzymywaniem mitu, że tylko oni są w stanie odsunąć sektę smoleńską od władzy, więc powiedzieć można że również zagospodarowali część nastrojów społecznych na swoją korzyść. Ale nie zrobili tego z dnia na dzień. Mając przychylne sobie media, latami obrzydzali i obrzucali fekaliami Kaczyńskiego i jego świtę, tak, że ich wyborcy postrzegają ich partię jako jedyną będącą w stanie odsunąć od władzy PiS. Stąd 30% Trzaskowskiego. Ciekawy jestem jaki pomysł na doedukowanie społeczeństwa ma Konfederacja, Kukiz czy inny Żółtek. Co jest takiego fajnego w zlikwidowaniu podatku dochodowego postulowanego przez Wolnościowców, skoro przeciętny Polak nawet nie wie, że go płaci, a jak już nawet wie to nie wie ile. Nie mówiąc o dobrowolnych składkach na ZUS. Po co zwiększać kwotę wolną od podatku, skoro nie wiemy nawet, że coś takiego istnieje. Jestem prawie pewien, że gdyby Konfederacja stworzyła przed wyborami program dochodu bezwarunkowego, powiedzmy 1000zł miesięcznie dla każdego Polaka, Bosak zrobiłby nieporównywalnie lepszy wynik. A przecież ich postulaty to podobny zysk z punktu widzenia przeciętnego podatnika. Takie 1000zł za darmo dla każdego być może nie jest najlepszym pomysłem na gospodarkę, ale postulat ten jest znacznie lepszą odpowiedzią na potrzeby przeciętnego Polaka niż „podwyższenie kwoty wolnej od podatku”. Można w ten sposób. Albo lepiej, w myśl pozytywistycznej pracy u podstaw, doedukowac nieco społeczeństwo, wyjaśnić, że przedsiębiorcy to nie zło, a podatków i danin płacimy za dużo (nawet jak część nam potem oddają w ramach 500+). I nie wystarczy tu post na Facebooku czy innym Twitterze, które i tak tną zasięgi prawicowym stronom. Chodzi o szeroko zakrojoną kampanię społeczną uświadamiającą Kowalskich. Albo lepiej zacząć od narodowego kursu dodawania i odejmowania. Obydwa wyjścia są lepsze niż karmić motłoch hasłami o kwotach wolnych od podatku, zmniejszeniu VATu („ja VATu nie płacę, bo nie jestem przedsiębiorcą” ~Jan Kowalski) i innych dyrdymałów, których większość po prostu nie rozumie. Wiem, ze dla tej piśmiennej części społeczeństwa to o czym pisze może być szokujące, ale taka właśnie jest prawda. Doszli do tego na Zachodzie, gdzie programy Socjalne od lat są magnesem na wyborców i doszli do tego w PiSie, który swoją obrzydliwie bezczelną propagandą wciąż nie przekracza granicy wytrzymałości swoich wyborców. Program Cukier+, Kiełbasa+ czy Mortadela+ też by się przyjął i w Konfederacji i u Kukiza świetnie o tym wiedzą, ale wiedzieć a zareagować to dwie różne rzeczy.

Kolejne wybory prezydenckie okazały się kolejną przegraną Polaków. Znowu jako społeczeństwo oblaliśmy z kretesem egzamin. Powiedzieć, że to przykre to nic nie powiedzieć. Drugą turę zostawiam koneserom polityki serwowanej w tvn i tvp i innym masochistom, a sam nie czekam na kolejne wybory. Wolności w sensie społecznym i politycznym będziemy mieli coraz mniej i kropka. Będę trzymał się tego, że wolność jest w nas i to samo polecam wszystkim, którzy nie wierzą naiwnie w słowa Bosaka, że Konfederacja to trzecia siła i „teraz to dopiero się zacznie” i po ludzku jedyne co czują w związku z tym wszystkim to obojętność i bezsilność. 


Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka