3 obserwujących
47 notek
15k odsłon
  550   3

Lapid: dobrobyt i bezpieczeństwo Izraela jest obowiązkiem świata

Motto: Najlepszym środkiem przeciw prawdzie jest bezczelność.*

Z przyczyn dla mnie zrozumiałych, aczkolwiek nie zasługujących na aprobatę, cytowana niżej wypowiedź Ya’ira Lapida przemknęła po Internecie praktycznie bez komentarzy. A przecież jak żadna inna tłumaczy stosunek sporej części jego ziomali do Polski, a jeszcze wcześniej innych krajów.

Pod koniec czerwca der Onet informował:

W niedzielę Jair Lapid spotkał się w Rzymie z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem. Po rozmowie zamieścił szereg wpisów, a wśród nich zapewnienie, że szef amerykańskiej dyplomacji "w walce o wolność, demokrację i nieustanne dążenie do pokoju" jest "wspaniałym przyjacielem i wspaniałym partnerem".

"Podobnie jak ja, dorastał w domu ocalałego z Holokaustu, który zawsze powtarzał, że obowiązkiem świata jest utrzymanie bezpieczeństwa i dobrobytu Państwa Izrael" - dodał.


https://wiadomosci.onet.pl/swiat/szef-msz-izraela-odpowiada-premierowi-morawieckiemu-ta-aluzja-jest-antysemicka/nk9emkq


Obowiązkiem świata… Czy wobec takiego dictum mogą dziwić pohukiwania Lapida pod adresem Polski i jej rządu?

Najwyraźniej prosty do zrozumienia dla przeciętnego Goja fakt odmowy regulowania zobowiązań za  niemieckie zbrodnie nie mieści się w sferze pojęć Żyda Lapida.

Wszak obowiązkiem całego świata, a zatem prócz Polski także np. Chin, Rosji, Turcji czy Iranu, jest utrzymywanie bezpieczeństwa i dobrobytu Państwa Izrael.

To nic, że na całym świecie ludzi zwyczajnie głodnych i żyjących w biedzie jest o wiele więcej niż żyjących na jako takim poziomie.

Walka z głodem w krajach strefy Sahelu ma o wiele mniejsze znaczenie niż utrzymanie jednej z najsilniejszych armii świata, jaką jest Cahal, czyli Siły Zbrojne Izraela.

Poza tym Żydzi dość się już nacierpieli i teraz muszą mieć dobrobyt!

Tern, kto tego nie rozumie, to antysemita, nazista, faszysta, terrorysta a nawet... Polak.

Tak to właśnie wygląda. Jakakolwiek krytyka jakiejkolwiek wypowiedzi izraelskich polityków, czy też działaczy organizacji syjonistycznych naraża na niebezpieczeństwo.

Bowiem zamiast najmniejszej repliki potencjalny polemista z miejsca zostaje okrzyczany antysemitą, faszystą, nazistą bądź tylko potomkiem morderców pragnącym zatrzeć historię.

Przy czym historia tak naprawdę oznacza tylko jej jedną, żydowską wersję.
Takie wyzwiska z reguły oznaczają śmierć cywilną, ewentualnie zesłanie nieostrożnego publicysty na margines marginesu. A że jest tam już ciasno od rzeczywistych oszołomów mała szansa, że zaistnieje tam nie tracąc zdrowego rozsądku.

Ba, liczyć może też na sprawę sądową czy to za tylko mowę nienawiści, czy też ostrzej – za kłamstwo oświęcimskie.

Proszę zwrócić uwagę, że nieszczęsna wypowiedź Lapida pomimo swojej dostępności nie pobudziła naszych żurnalistów (ze wszystkich stron sceny politycznej) do wypowiedzi.

A przecież aż się prosi, by izraelskiego (jeszcze) ministra porównać z... sowieckim z czasów Breżniewa. Buta niczym u Gromyki, ale tamten przynajmniej chwilę zastanawiał się, nim cokolwiek powiedział.

Tymczasem Lapid chlapie na lewo i prawo uważając zapewne, że Izrael prócz tego, by cały świat zapewniał mu dobrobyt i bezpieczeństwo (czyt. zapewniał pieniądze na wszelkie jego potrzeby), zasługuje na powszechny podziw i uwielbienie bez względu na to, jak zachowują się jego pożal się Boże prominentni ministrowie.

Może więc trzeba by w odpowiedzi na jego kolejny bluzg zacytować wielkiego polskiego poetę, Żyda z pochodzenia?

Julian Tuwim słynął wszak z ostrego języka, trafiającego dzięki temu do największego łobuza:


Próżnoś repliki się spodziewał

Nie dam ci prztyczka ani klapsa

Nie powiem nawet „pies cię jebał”,

bo to mezalians byłby dla psa.



Tylko nie mówcie mi, że to byłoby niedyplomatyczne. Wszak Lapid już dowiódł, że tyle ma wspólnego z dyplomacją, co z naprawą butów.

Zaryzykowałbym twierdzenie, że do szewca mu nawet znacznie bliżej niż do ministra.


                                                                                                                                                                                                      6.07 2021

___________________________________
* słowa przypisywane niemieckiemu pisarzowi Erichowi Marii Remarque


fot. pixabay - Jerozolima, strefa dobrobytu dla wybranych

Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka